Daleka droga do Szpitala Południowego
13.03.2010
aktualizacja: 2010-03-12 21:29
fot. materiały prasowe
Budowa lecznicy dla południowych dzielnic Warszawy, mimo deklaracji ratusza nie ma szans rozpocząć się w tym roku. Nie ma na to pieniędzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Mgła i gejzer na Szpitalnej. 11 domów bez wody (19-02-10, 18:07)
- Szpital Południowy "już" za cztery lata? (31-01-11, 12:14)
- Problem ze zwolnieniami - nie każdy lekarz je wystawia (16-03-10, 09:00)
- Ostre dyżury szpitali w marcu (28-02-10, 21:19)
- Szpital na Wołoskiej rozszerza ofertę komercyjną (23-02-10, 09:00)
- Pacjent seryjny, czyli sposób na kolejki w szpitalach (20-02-10, 13:00)
- Wiadomo, gdzie wybudują Szpital Południowy. Ale kiedy? (16-09-10, 09:00)
SERWISY
Mija rok, odkąd wiceprezydent Jarosław Kochaniak pokazał projekt, kosztorys i harmonogram budowy Szpitala Południowego. Dokumentacja miała być kompletna najpóźniej w czerwcu 2010 r., a budowa zacząć się pod koniec tego roku. Planowano, że pierwszych pacjentów lecznica przyjmie w 2013 r. Wiadomo już, że to się nie uda. Z kilku powodów.
Po pierwsze, co rok projekt
W lutym tego roku ratusz rozstrzygnął przetarg na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego Szpitala Południowego. Wygrała firma Mkl-Bud, która zajmowała się do tej pory zagospodarowaniu placów zabaw i boisk. Jej oferta - ok. 60 tys. zł - była o 30 tys. niższa od propozycji konkurenta. Mkl-Bud ma m.in. określić, jakie oddziały powinien mieć szpital, zbadać, czy da się wytyczyć lądowisko dla helikopterów, a także wykonać analizę komunikacyjną.
Podobne dokumenty były już opracowywane dwukrotnie. W ostatnim projekcie zrobionym przez Techniczne Biuro Usług Budowlanych zrezygnowano z lądowiska. Zamiast szpitalnego oddziału ratunkowego miała być izba przyjęć. Wtedy jeszcze inwestycją zajmował zarząd Mienia m.st. Warszawy, jednak w ubiegłym roku przekazano ją Stołecznemu Zarządowi Rozbudowy Miasta. - Poprzednie plany nie były jednoznaczne. To nie znaczy, że są do wyrzucenia, wyznaczyły pewien kierunek - twierdzi Paweł Barański, dyrektor SZRM.
Po drugie, roszczenia
Szpital ma stanąć na działce obok Centrum Onkologii przy Roentgena. W 2009 r. ratusz twierdził, że jej stan prawny jest uregulowany. Wiadomo było jednak, że roszczenia do terenu mają osoby prywatne. - Według biura gospodarowania nieruchomościami są bezzasadne. To nie wstrzymuje inwestycji - podkreślał Jarosław Kochaniak.
Wciąż jednak nie udało się rozwiązać tej kwestii. - Sprawa jest w toku. Chciałbym, aby była uregulowana do czasu, kiedy trzeba będzie składać pozwolenia na budowę - mówi Marek Barański.
Optymistycznie sytuację ocenia Marcin Bajko, dyrektor biura gospodarowania nieruchomościami: - Sprawa potrwa jeszcze mniej więcej trzy miesiące.
Po trzecie, pieniądze
- Obecnie opracowywany program funkcjonalno-użytkowy ma być gotowy do sierpnia. Jesienią ogłosimy przetarg na projektowanie szpitala. Jego wykonanie zajmie ok. 12 miesięcy. Wtedy powstanie też kosztorys inwestorski. Pozostanie uzyskanie pozwolenia na budowę i można będzie zaczynać prace - wylicza Barański.
Zakładając taki wariant, budowa szpitala rozpocznie się na przełomie 2011/12 r.
Nie wiadomo, ile pieniędzy pochłonie inwestycja. Według kosztorysu z 2009 r. szpital miał kosztować 220 mln zł. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym miasta zarezerwowano na ten cel 230 mln zł. Po ostatnich poprawkach w budżecie tę kwotę obcięto do 120 mln zł. - Na projektowanie wystarczy. Ale na budowę i wyposażenie będzie za mało - uważa Barański.
- Każdy wie, że taka kwota nie wystarczy. Od lat zamiast szpitala mamy operę mydlaną. Wciąż pokazują nam wciąż nowe odcinki - komentuje Piotr Guział, radny SdPl.
Po pierwsze, co rok projekt
W lutym tego roku ratusz rozstrzygnął przetarg na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego Szpitala Południowego. Wygrała firma Mkl-Bud, która zajmowała się do tej pory zagospodarowaniu placów zabaw i boisk. Jej oferta - ok. 60 tys. zł - była o 30 tys. niższa od propozycji konkurenta. Mkl-Bud ma m.in. określić, jakie oddziały powinien mieć szpital, zbadać, czy da się wytyczyć lądowisko dla helikopterów, a także wykonać analizę komunikacyjną.
Podobne dokumenty były już opracowywane dwukrotnie. W ostatnim projekcie zrobionym przez Techniczne Biuro Usług Budowlanych zrezygnowano z lądowiska. Zamiast szpitalnego oddziału ratunkowego miała być izba przyjęć. Wtedy jeszcze inwestycją zajmował zarząd Mienia m.st. Warszawy, jednak w ubiegłym roku przekazano ją Stołecznemu Zarządowi Rozbudowy Miasta. - Poprzednie plany nie były jednoznaczne. To nie znaczy, że są do wyrzucenia, wyznaczyły pewien kierunek - twierdzi Paweł Barański, dyrektor SZRM.
Po drugie, roszczenia
Szpital ma stanąć na działce obok Centrum Onkologii przy Roentgena. W 2009 r. ratusz twierdził, że jej stan prawny jest uregulowany. Wiadomo było jednak, że roszczenia do terenu mają osoby prywatne. - Według biura gospodarowania nieruchomościami są bezzasadne. To nie wstrzymuje inwestycji - podkreślał Jarosław Kochaniak.
Wciąż jednak nie udało się rozwiązać tej kwestii. - Sprawa jest w toku. Chciałbym, aby była uregulowana do czasu, kiedy trzeba będzie składać pozwolenia na budowę - mówi Marek Barański.
Optymistycznie sytuację ocenia Marcin Bajko, dyrektor biura gospodarowania nieruchomościami: - Sprawa potrwa jeszcze mniej więcej trzy miesiące.
Po trzecie, pieniądze
- Obecnie opracowywany program funkcjonalno-użytkowy ma być gotowy do sierpnia. Jesienią ogłosimy przetarg na projektowanie szpitala. Jego wykonanie zajmie ok. 12 miesięcy. Wtedy powstanie też kosztorys inwestorski. Pozostanie uzyskanie pozwolenia na budowę i można będzie zaczynać prace - wylicza Barański.
Zakładając taki wariant, budowa szpitala rozpocznie się na przełomie 2011/12 r.
Nie wiadomo, ile pieniędzy pochłonie inwestycja. Według kosztorysu z 2009 r. szpital miał kosztować 220 mln zł. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym miasta zarezerwowano na ten cel 230 mln zł. Po ostatnich poprawkach w budżecie tę kwotę obcięto do 120 mln zł. - Na projektowanie wystarczy. Ale na budowę i wyposażenie będzie za mało - uważa Barański.
- Każdy wie, że taka kwota nie wystarczy. Od lat zamiast szpitala mamy operę mydlaną. Wciąż pokazują nam wciąż nowe odcinki - komentuje Piotr Guział, radny SdPl.
Przeczytaj także: Jaki dokument zabrać do lekarza, żeby nas przyjął
-
Daleka droga do Szpitala Południowego
robot_humano
13.03.10, 17:01
Będziemy operowani w muzeach, a leżeć będziemy na stadionach. Na to kasy jest bez liku.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



