Sztuczna nerka stoi w kącie, zamiast ratować pacjentów
07.09.2010
aktualizacja: 2010-09-06 20:49
Fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
Nowe fakty w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Czerniakowskim. Lecznica nie wykorzystywała aparatury którą posiada.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwie osoby zmarły w szpitalu. Dyrektor odwołany (06-12-10, 20:14)
- Zatruty muchomorem Tomek przeszedł kolejną operację (02-09-10, 07:00)
- Mąż zmarłej pacjentki pisze do prezydent Warszawy (06-10-10, 11:00)
- NFZ potwierdza nieprawidłowości w Czerniakowskim (27-09-10, 09:00)
- Wawer: Pięć pięter dla przychodni specjalistycznej (13-09-10, 23:00)
- Zaszczep się przeciw grypie. Seniorzy nie płacą (10-09-10, 09:00)
- Dom kultury jakiego jeszcze nie ma: hi-tech w zagrodzie (09-09-10, 08:00)
- Co mamy na rękach po podróży metrem? Wkrótce się dowiemy (08-09-10, 20:21)
- Otwock: powstał szpital w byłym sanatorium (07-09-10, 20:39)
- Najbardziej koszerny napój? Coca-cola. Nowa restauracja (07-09-10, 09:00)
- Na Mazowszu coraz lepiej badają piersi (03-09-10, 12:00)
- Szpital ratuje, byle nie w weekend (02-09-10, 01:00)
- Współpracują, żeby było więcej przeszczepów (01-09-10, 11:00)
- Zmarł pacjent ze Szpitala Czerniakowskiego (15-09-10, 22:00)
SERWISY
Chodzi o sztuczną nerkę. Powinny ją mieć szpitalne oddziały intensywnej terapii. Na taki oddział przy ul. Stępińskiej przywieziono pacjenta (jego przypadek opisaliśmy w zeszłym tygodniu), którego należało podłączyć do tego urządzenia. Żonie chorego lekarze powiedzieli, że szpital go nie ma. Karetka przewiozła pacjenta gdzie indziej. Dyrekcja szpitala tłumaczyła potem, że będzie wyjaśniać sprawę, bo sztuczną nerkę ma, tylko nie zawsze jest używana.
Jednak pracownik szpitala, z którym spotkaliśmy się po rozmowie z dyrekcją, twierdzi, że sztuczna nerka w Czerniakowskim w ogóle nie jest wykorzystywana. - Stoi w kącie, nawet nie jest podłączona. Jej uruchomienie jest niemożliwe technicznie. W szpitalu nie ma odpowiedniego źródła uzdatnionej wody, ta z wodociągów się nie nadaje - mówi nasz informator.
Sztuczna nerka, nawet nieużywana, zapewnia szpitalowi kontrakt z NFZ. - Z naszych dokumentów wynika, że szpital ma takie urządzenie. Nie mamy kompetencji, by sprawdzać czy działa - mówi Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego NFZ. Taki nadzór w szpitalach prowadzi Mazowieckie Centrum Zdrowia Publicznego, które podlega wojewodzie. - Przyjrzymy się tej sprawie - zapowiada jego rzeczniczka Ivetta Biały.
Nieprawidłowości w Czerniakowskim zaczęły wychodzić po tym, jak opisaliśmy historię śmierci Ewy Trautman. Kobieta trafiła tu na oddział ratunkowy. Weekend brakowało radiologa, choć być powinien. Nikt nie potrafił opisać zdjęć z tomografu, co jest potrzebne do postawienia diagnozy i odpowiedniego leczenia. Opis powstał dopiero po pięciu dniach. Kobieta, choć przewieziona do innego szpitala, zmarła kilka dni później.
W Czerniakowskim zanim postawiono jej diagnozę, opis zdjęć, kilkakrotnie się zmieniał - tak wynika z dokumentów, które zdobyli prawnicy rodziny pacjentki. Sprawą śmierci kobiety zajmuje się prokuratura. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie ma śladu po kolejnych modyfikacjach w opisie zdjęć z tomografu. - Jest pewna różnica w dokumentach, które zabezpieczyliśmy, i w tych, które dostaliśmy od rodziny. Ale za wcześnie, aby mówić, że szpital coś zataił - mówi Paweł Wierzchowski, zastępca prokuratora rejonowego Warszawa-Mokotów.
Jednak pracownik szpitala, z którym spotkaliśmy się po rozmowie z dyrekcją, twierdzi, że sztuczna nerka w Czerniakowskim w ogóle nie jest wykorzystywana. - Stoi w kącie, nawet nie jest podłączona. Jej uruchomienie jest niemożliwe technicznie. W szpitalu nie ma odpowiedniego źródła uzdatnionej wody, ta z wodociągów się nie nadaje - mówi nasz informator.
Sztuczna nerka, nawet nieużywana, zapewnia szpitalowi kontrakt z NFZ. - Z naszych dokumentów wynika, że szpital ma takie urządzenie. Nie mamy kompetencji, by sprawdzać czy działa - mówi Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego NFZ. Taki nadzór w szpitalach prowadzi Mazowieckie Centrum Zdrowia Publicznego, które podlega wojewodzie. - Przyjrzymy się tej sprawie - zapowiada jego rzeczniczka Ivetta Biały.
Nieprawidłowości w Czerniakowskim zaczęły wychodzić po tym, jak opisaliśmy historię śmierci Ewy Trautman. Kobieta trafiła tu na oddział ratunkowy. Weekend brakowało radiologa, choć być powinien. Nikt nie potrafił opisać zdjęć z tomografu, co jest potrzebne do postawienia diagnozy i odpowiedniego leczenia. Opis powstał dopiero po pięciu dniach. Kobieta, choć przewieziona do innego szpitala, zmarła kilka dni później.
W Czerniakowskim zanim postawiono jej diagnozę, opis zdjęć, kilkakrotnie się zmieniał - tak wynika z dokumentów, które zdobyli prawnicy rodziny pacjentki. Sprawą śmierci kobiety zajmuje się prokuratura. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nie ma śladu po kolejnych modyfikacjach w opisie zdjęć z tomografu. - Jest pewna różnica w dokumentach, które zabezpieczyliśmy, i w tych, które dostaliśmy od rodziny. Ale za wcześnie, aby mówić, że szpital coś zataił - mówi Paweł Wierzchowski, zastępca prokuratora rejonowego Warszawa-Mokotów.
-
Sztuczna nerka stoi w kącie, zamiast ratować pa...
z_uk
07.09.10, 10:03
Aby pierwszy, aby szybciej i nie wazne ze jedna linia w 'artykule'»
-
No, jak mokotowska prokuratura, to źle to widzę.
aiwaplatz
07.09.10, 10:23
Rodzina powinna szczególnie im patrzeć na ręce. To specjaliści od umarzania ewidentnych przestępstw, nie wykonywania sądowych zaleceń, ordynarnego łamania prawa, mataczenia itp. Służę »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


