Zmarł pacjent ze Szpitala Czerniakowskiego

wg
15.09.2010 aktualizacja: 2010-09-15 18:06
A A A Drukuj
Sprzęt w szpitalu Fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
Nie żyje mężczyzna, którego historię opisaliśmy na początku września w "Gazecie Wyborczej".
Chodzi o 65-latka, który przez dwa tygodnie leżał na neurologii w szpitalu przy Stępińskiej. 8 sierpnia zgłosił się na tamtejszy oddział ratunkowy - skarżył się na zawroty głowy. Jego żona sugerowała udar, na jej prośbę wykonano tomografię. Ale w weekend w szpitalu nie było radiologa, więc nikt nie mógł opisać zdjęć. Mężczyzna pozostał na obserwacji. Jego stan już następnego dnia zaczął się pogarszać. Przewieziono go do lecznicy przy Lindleya.

Historia wyszła na jaw, gdy dzień wcześniej opisaliśmy przypadek Ewy Trautman. Kobieta także trafiła w weekend na oddział ratunkowy Szpitala Czerniakowskiego. Opis zdjęć z tomografu powstał dopiero po pięciu dniach. Kobieta zmarła kilka dni później.

Obiema sprawami po doniesieniach "Gazety" zajmuje się resort zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia, a śledztwo prowadzi prokuratura.

Podziel się