Mąż zmarłej pacjentki pisze do prezydent Warszawy

Wojciech Grejciun
06.10.2010 aktualizacja: 2010-10-06 11:55
A A A Drukuj
Ewa Trautman Sławomir Kamiński / AG
Nie może pani pozostać obojętna na ten przypadek, niejedyny w tym szpitalu. Apeluję, by dyrektor i jego podwładni byli pociągnięci do odpowiedzialności - napisał do Hanny Gronkiewicz-Waltz Tomasz Trautman.
SERWISY
- Życia mojej żonie nikt już nie przywróci. Ale przecież każdemu mogła przytrafić się podobna historia. Proszę, by śmierć Ewy nie była kolejną ofiarą złej organizacji, niedbalstwa czy źle pojętej oszczędności - czytamy w liście Tomasza Trautmana do prezydent Warszawy. Wczoraj przed południem przyszedł on do ratusza, by osobiście wręczyć list prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz. Ponieważ jest chora, pismo złożył w kancelarii urzędu miasta.

Trautman niepokoi się, że choć od śmierci jego żony mijają kolejne tygodnie, nadal nie wskazano odpowiedzialnych i nikt nie poniósł konsekwencji. - W szpitalu rządzi dyrektor, a o dyrektorze decyduje miasto - przypomina Trautman, prosząc prezydent o stanowczą reakcję w tej sprawie.

Zdaniem urzędników konsekwencje mogą być wyciągnięte dopiero po zakończeniu wewnętrznej kontroli ratusza. A ta wciąż jest prowadzona w Szpitalu Czerniakowskim. - W tym miesiącu będzie finalizowana - uspokaja Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta. - Wnioski mogą mieć potężne konsekwencje. Doceniamy powagę sytuacji - przyznaje.

Kontrolę po reportażu w "Gazecie Wyborczej" przeprowadzili już pracownicy Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz potwierdził informacje, że gdy Trautman trafiła do szpitala Czerniakowskiego nie było w nim radiologów, choć być powinni. Nie miał więc kto opisać zdjęcia z tomografu. W raporcie pokontrolnym, do którego dotarła "Gazeta", opisano także inne nieprawidłowości. To jednak na razie nieoficjalne wyniki kontroli. Szpital ma się do nich ustosunkować w ciągu dwóch tygodni. Potem, w ciągu 28 dni, czyli do połowy listopada, powstanie oficjalny raport NFZ.

Sprawą Czerniakowskiego zajmuje się też minister Ewa Kopacz. Równolegle prowadzone jest także postępowanie prokuratorskie. Śledczy z Mokotowa badają historię Ewy Trautman i Zbigniewa Kalińskiego. Ta druga, podobna sprawa, wyszła na jaw po publikacjach "Gazety".

Podziel się

  • Mąż zmarłej pacjentki pisze do prezydent Warszawy domektomek 06.10.10, 13:00

    Bardzo jestem ciekaw kto odpowie karnie za zaistniałą sytuację.Oto proponowana przez mnie kolejność:1. Ordynator oddziału radiologii i neurologii za brak nadzoru2. Dyrektor szpitala za »