Mąż zmarłej pacjentki pisze do prezydent Warszawy
06.10.2010
aktualizacja: 2010-10-06 11:55
Sławomir Kamiński / AG
Nie może pani pozostać obojętna na ten przypadek, niejedyny w tym szpitalu. Apeluję, by dyrektor i jego podwładni byli pociągnięci do odpowiedzialności - napisał do Hanny Gronkiewicz-Waltz Tomasz Trautman.
ZOBACZ TAKŻE
- Kto fałszował dokumentację po śmierci pacjentki? (14-04-11, 22:31)
- 220 tys. zł kary. Szpital zapłaci za śmierć pacjentki (04-11-10, 16:09)
- W piątek Dzień Mycia Rąk. Co warszawiak ma na rękach? (14-10-10, 11:00)
- Prezydent Warszawy kandydatem na wiceszefa partii (06-10-10, 18:13)
- NFZ potwierdza nieprawidłowości w Czerniakowskim (27-09-10, 09:00)
- Sztuczna nerka stoi w kącie, zamiast ratować pacjentów (07-09-10, 10:00)
- Szpital ratuje, byle nie w weekend (02-09-10, 01:00)
SERWISY
- Życia mojej żonie nikt już nie przywróci. Ale przecież każdemu mogła przytrafić się podobna historia. Proszę, by śmierć Ewy nie była kolejną ofiarą złej organizacji, niedbalstwa czy źle pojętej oszczędności - czytamy w liście Tomasza Trautmana do prezydent Warszawy. Wczoraj przed południem przyszedł on do ratusza, by osobiście wręczyć list prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz. Ponieważ jest chora, pismo złożył w kancelarii urzędu miasta.
Trautman niepokoi się, że choć od śmierci jego żony mijają kolejne tygodnie, nadal nie wskazano odpowiedzialnych i nikt nie poniósł konsekwencji. - W szpitalu rządzi dyrektor, a o dyrektorze decyduje miasto - przypomina Trautman, prosząc prezydent o stanowczą reakcję w tej sprawie.
Zdaniem urzędników konsekwencje mogą być wyciągnięte dopiero po zakończeniu wewnętrznej kontroli ratusza. A ta wciąż jest prowadzona w Szpitalu Czerniakowskim. - W tym miesiącu będzie finalizowana - uspokaja Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta. - Wnioski mogą mieć potężne konsekwencje. Doceniamy powagę sytuacji - przyznaje.
Kontrolę po reportażu w "Gazecie Wyborczej" przeprowadzili już pracownicy Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz potwierdził informacje, że gdy Trautman trafiła do szpitala Czerniakowskiego nie było w nim radiologów, choć być powinni. Nie miał więc kto opisać zdjęcia z tomografu. W raporcie pokontrolnym, do którego dotarła "Gazeta", opisano także inne nieprawidłowości. To jednak na razie nieoficjalne wyniki kontroli. Szpital ma się do nich ustosunkować w ciągu dwóch tygodni. Potem, w ciągu 28 dni, czyli do połowy listopada, powstanie oficjalny raport NFZ.
Sprawą Czerniakowskiego zajmuje się też minister Ewa Kopacz. Równolegle prowadzone jest także postępowanie prokuratorskie. Śledczy z Mokotowa badają historię Ewy Trautman i Zbigniewa Kalińskiego. Ta druga, podobna sprawa, wyszła na jaw po publikacjach "Gazety".
Trautman niepokoi się, że choć od śmierci jego żony mijają kolejne tygodnie, nadal nie wskazano odpowiedzialnych i nikt nie poniósł konsekwencji. - W szpitalu rządzi dyrektor, a o dyrektorze decyduje miasto - przypomina Trautman, prosząc prezydent o stanowczą reakcję w tej sprawie.
Zdaniem urzędników konsekwencje mogą być wyciągnięte dopiero po zakończeniu wewnętrznej kontroli ratusza. A ta wciąż jest prowadzona w Szpitalu Czerniakowskim. - W tym miesiącu będzie finalizowana - uspokaja Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta. - Wnioski mogą mieć potężne konsekwencje. Doceniamy powagę sytuacji - przyznaje.
Kontrolę po reportażu w "Gazecie Wyborczej" przeprowadzili już pracownicy Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz potwierdził informacje, że gdy Trautman trafiła do szpitala Czerniakowskiego nie było w nim radiologów, choć być powinni. Nie miał więc kto opisać zdjęcia z tomografu. W raporcie pokontrolnym, do którego dotarła "Gazeta", opisano także inne nieprawidłowości. To jednak na razie nieoficjalne wyniki kontroli. Szpital ma się do nich ustosunkować w ciągu dwóch tygodni. Potem, w ciągu 28 dni, czyli do połowy listopada, powstanie oficjalny raport NFZ.
Sprawą Czerniakowskiego zajmuje się też minister Ewa Kopacz. Równolegle prowadzone jest także postępowanie prokuratorskie. Śledczy z Mokotowa badają historię Ewy Trautman i Zbigniewa Kalińskiego. Ta druga, podobna sprawa, wyszła na jaw po publikacjach "Gazety".
-
Mąż zmarłej pacjentki pisze do prezydent Warszawy
domektomek
06.10.10, 13:00
Bardzo jestem ciekaw kto odpowie karnie za zaistniałą sytuację.Oto proponowana przez mnie kolejność:1. Ordynator oddziału radiologii i neurologii za brak nadzoru2. Dyrektor szpitala za »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


