Praga: Wkrótce zacznie działać nowy oddział ratunkowy

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
26.04.2011 aktualizacja: 2011-04-25 18:40
A A A Drukuj
Szpital Praski Fot. Piotr Bernaś / AG
Nowy szpitalny oddział ratunkowy na Pradze zacznie przyjmować pacjentów od 1 maja. Karetki będą podjeżdżać do wejścia od ul. Panieńskiej.
Codziennie pilnej pomocy w Szpitalu Praskim szuka ok. stu osób. 30 proc. z nich wymaga interwencji chirurga, który musi zszyć ranę głowy czy ręki. Część trafia tu ze złamaniami. Inni z ostrymi bólami i innymi nagłymi dolegliwościami. Do tej pory wszyscy czekali w obskurnym korytarzu izby przyjęć, do której wchodzi się głównym wejściem od strony pl. Weteranów 1863 r. Tutaj jest też podjazd dla karetek. Chorzy byli przyjmowani w małych, zniszczonych pomieszczeniach, ale od 1 maja wszystko się zmieni.

Pacjenci z izby przyjęć i ambulanse będą kierowani do nowego oddziału ratunkowego z wejściem od strony ul. Panieńskiej, czyli na tyłach szpitala. - Tutaj jest nowy świat. O wiele więcej miejsca. Nowocześnie wyposażone sale zabiegowe. Osobna do obserwacji z kilkoma stanowiskami identycznymi jak na oddziale intensywnej terapii - wylicza Paweł Obermeyer, dyrektor Szpitala Praskiego.

Codziennie w oddziale ratunkowym będzie dyżurować lekarz anestezjolog i specjalista medycyny ratunkowej. Pacjentów mają też konsultować chirurdzy, ortopedzi i inni specjaliści. Chorzy w zależności od stanu będą kwalifikowani do jednej z trzech grup: szybkie przyjęcia to czerwona strefa, są jeszcze strefy żółta i zielona dla mniej pilnych przypadków.

Szpital powoli uruchamia kolejne oddziały w nowym budynku. Już działa zakład radiologii, sterylizatornia i centralny blok operacyjny. Na razie wykonywane są tu zabiegi kardiochirurgiczne i naczyniowe. Część pacjentów leży już na jednym z pięter nowego pawilonu. - Gdy zacznie działać szpitalny oddział ratunkowy, do nowego budynku ze starej części przeniesiemy także oddział chirurgiczny - zapowiada dyrektor Obermeyer.

W pomieszczeniach po starej izbie przyjęć zostaną ulokowane poradnie: dla kombatantów (teraz jest na trzecim piętrze) oraz urologiczna, ortopedyczna i chirurgiczna.

Niestety, tak jak SOR-y w innych szpitalach nowy oddział będzie przynosić straty. Na dobę jego działalności szpital z Narodowego Funduszu Zdrowia dostanie niecałe 9 tys. zł, a koszty wynoszą kilkanaście tysięcy. - Na izbę przyjęć dostawaliśmy tylko 5 tys. zł, czyli i tak jest lepiej - podkreśla Paweł Obermeyer.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się