Koniec sklepu Hołdysa
10.12.2007
aktualizacja: 2007-12-11 07:36
Fot. Filip Klimaszewski / AG
Całą witrynę salonu muzycznego Zbigniewa Hołdysa wczoraj w południe oklejono plakatami: "Niestety. This is the end. Po 12 latach istnienia w tym miejscu kończymy działalność (...) Będziemy tęsknić za wami, ale cóż...".
SERWISY
Sklep przy Wspólnej zostanie zamknięty ostatniego dnia roku. Lokal przejmie bank, który już teraz zajmuje sporą część budynku.
- To bezwzględny żywioł kapitalizmu. Tak się w życiu dzieje - uśmiecha się Zbigniew Hołdys. - W większości krajów świata tak jest, u nas też. Mistyczne miejsca kulturowe przegrywają z rynkiem. Nie mam żalu do banku.
Zresztą, jak uważa właściciel, instrumenty muzyczne to w tej chwili skansen. Wypierają je nowoczesne technologie. W ciągu 12 lat działalności sklepu liczba klientów zdecydowanie się zmniejszyła. kiedyś ledwo nadążało 10 sprzedawców, teraz często wystarcza jeden czy dwóch.
Klienci ślą mnóstwo e-maili, dzwonią - wszyscy mówią o tym, jak będzie im żal tego miejsca.
- No... Nie wiem, co teraz. Pewnie pracę znajdę, ale to już nie to samo. Tu było inaczej, nigdzie tak nie jest - mówi z żalem jeden z tamtejszych sprzedawców.
Właściciel sklepu nie pozostawia jednak żadnych złudzeń:
- Tę sprawę uważam za zamkniętą. A sklepy zostawiam biznesmenom. Nie planujemy z Gusią, moja żoną, otwierać kolejnego sklepu, w innym miejscu - zapewnia Hołdys.
Co dalej? Zbigniew Hołdys zapowiada otwarcie "jakiegoś miejsca" w Warszawie, ale - zastrzega - na pewno nie będzie to miejsce handlowe, tylko kulturalne. No i zamierza wrócić do grania. Póki jest na to pora. Teraz przesłuchuje muzyków.
Ponieważ sklep nie ma żadnych magazynów, musi wszystko wyprzedać. Od wczoraj "można się kłócić o ceny" i kupować nawet o jedną trzecią taniej. Być może między świętami a sylwestrem odbędzie się pożegnalna bibka? To, co zostanie, różne pamiątki zasilą konto WOŚP, będą wystawione na Allegro.
- To bezwzględny żywioł kapitalizmu. Tak się w życiu dzieje - uśmiecha się Zbigniew Hołdys. - W większości krajów świata tak jest, u nas też. Mistyczne miejsca kulturowe przegrywają z rynkiem. Nie mam żalu do banku.
Zresztą, jak uważa właściciel, instrumenty muzyczne to w tej chwili skansen. Wypierają je nowoczesne technologie. W ciągu 12 lat działalności sklepu liczba klientów zdecydowanie się zmniejszyła. kiedyś ledwo nadążało 10 sprzedawców, teraz często wystarcza jeden czy dwóch.
Klienci ślą mnóstwo e-maili, dzwonią - wszyscy mówią o tym, jak będzie im żal tego miejsca.
- No... Nie wiem, co teraz. Pewnie pracę znajdę, ale to już nie to samo. Tu było inaczej, nigdzie tak nie jest - mówi z żalem jeden z tamtejszych sprzedawców.
Właściciel sklepu nie pozostawia jednak żadnych złudzeń:
- Tę sprawę uważam za zamkniętą. A sklepy zostawiam biznesmenom. Nie planujemy z Gusią, moja żoną, otwierać kolejnego sklepu, w innym miejscu - zapewnia Hołdys.
Co dalej? Zbigniew Hołdys zapowiada otwarcie "jakiegoś miejsca" w Warszawie, ale - zastrzega - na pewno nie będzie to miejsce handlowe, tylko kulturalne. No i zamierza wrócić do grania. Póki jest na to pora. Teraz przesłuchuje muzyków.
Ponieważ sklep nie ma żadnych magazynów, musi wszystko wyprzedać. Od wczoraj "można się kłócić o ceny" i kupować nawet o jedną trzecią taniej. Być może między świętami a sylwestrem odbędzie się pożegnalna bibka? To, co zostanie, różne pamiątki zasilą konto WOŚP, będą wystawione na Allegro.
-
Holdys na listonosza!
zdr1
11.12.07, 12:01
Robota w sam raz dla kontrkulturowcow po 50-tce.»
-
lokal przejmie bank
328i
11.12.07, 13:46
gratuluje panu Hołdysowi, że przejmuje bank :)»
-
Re: Koniec sklepu Hołdysa
eridan
11.12.07, 14:50
Antypisowski, antyprawicowy mądrala (już w roku 1989 przed wyborami miał odskoki i odchylenia przeciw OKP) i jak widać ekonomiczny cienias. Za to mądrzy się w metrze jako stefan, który na »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Nowy zabytek w Warszawie. Wybitne dzieło socrealizmu
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Śnieg ma sypać cały dzień. Spadnie nawet 15 cm
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie



