Plakaty wyborcze w lesie. Sztab: "niech posprzątają"
02.11.2011
aktualizacja: 2011-11-02 18:01
fot. Gerard Domanski
Plakaty wyborcze posła-elekta PiS umaiły las w Wesołej. Sztab wyborczy obiecuje interwencję w ZOM. A ZOM na to: - Nie jesteśmy firmą usługową.
O dziwnym znalezisku w lesie poinformował nas czytelnik. Plakatów jest przynajmniej kilkanaście - sporych rozmiarów tektury w "republikańskich" kolorach z "odpowiedzialnym" i "mającym budzić zaufanie" portretem Przemysława Wiplera ktoś wyrzucił w lesie w Wesołej. Są podwójnie niepotrzebne, bo wybory były niemal miesiąc temu, a Wipler, nr 7 na liście PiS, werdyktem elektoratu dostał się do parlamentu. - Dziękujemy za sygnał, przekażemy do odpowiednich służb - usłyszeliśmy w sztabie wyborczym Przemysława Wiplera.
Byle nie do Zarządu Oczyszczania Miasta: - Nie działamy na wezwanie sztabów wyborczych, który powinien na swój koszt zatroszczyć się o uprzątnięcie plakatów w jednej z firm sprzątających - mówi Iwona Fryczyńska, rzeczniczka ZOM. Urząd ten monitoruje właśnie ulice miasta pod kątem nie zebranych plakatów wyborczych. - Komitety mają czas na ich usunięcie do 8 listopada, czyli do 30 dni po wyborach. Tak precyzuje ordynacja wyborcza. Później wkraczamy my - tłumaczy Fryczyńska. Na koniec komitety wyborcze dostaną faktury i będą zobowiązane zwrócić do kasy miasta koszty porządkowania.
W 2007 r. ZOM naliczył partiom rachunki za sprzątanie na 23 tys. zł. Wciąż jednak są komitety, które nie zapłaciły: To Polska Partia Pracy i Liga Polskich Rodzin. Obie partie mają już nawet sądowe nakazy zapłaty zaległości na kwotę 2 tys. zł plus odsetki za ponad 4 letnią zwłokę i zwrot kosztów sądowych.
Byle nie do Zarządu Oczyszczania Miasta: - Nie działamy na wezwanie sztabów wyborczych, który powinien na swój koszt zatroszczyć się o uprzątnięcie plakatów w jednej z firm sprzątających - mówi Iwona Fryczyńska, rzeczniczka ZOM. Urząd ten monitoruje właśnie ulice miasta pod kątem nie zebranych plakatów wyborczych. - Komitety mają czas na ich usunięcie do 8 listopada, czyli do 30 dni po wyborach. Tak precyzuje ordynacja wyborcza. Później wkraczamy my - tłumaczy Fryczyńska. Na koniec komitety wyborcze dostaną faktury i będą zobowiązane zwrócić do kasy miasta koszty porządkowania.
W 2007 r. ZOM naliczył partiom rachunki za sprzątanie na 23 tys. zł. Wciąż jednak są komitety, które nie zapłaciły: To Polska Partia Pracy i Liga Polskich Rodzin. Obie partie mają już nawet sądowe nakazy zapłaty zaległości na kwotę 2 tys. zł plus odsetki za ponad 4 letnią zwłokę i zwrot kosztów sądowych.
Najnowsze wiadomości z Wesołej
Najnowsze wiadomości z Warszawy


