Będzie więcej parkingów dla rowerów

Krzysztof Śmietana
21.07.2009 aktualizacja: 2009-07-21 09:35
A A A Drukuj
Marcin Jackowski znalazł miejsce na parking dla rowerów przy stacji metra Słodowiec Fot. Filip Klimaszewski / Agencj
- 15 minut rowerem z Pyr do stacji Wilanowska i następne dziesięć metrem do centrum. To dość wygodny sposób podróżowania po mieście - mówi Robert, który od niedawna w ten sposób stara się dojeżdżać do pracy.
SERWISY
Równolegle z parkingami przesiadkowymi Zarząd Transportu Miejskiego chce rozwijać system "bike and ride". Tworzą je parkingi dla rowerów przy stacjach metra, kolei i pętlach autobusowych. Na stacji PKP w Zalesiu Górnym za Piasecznem od dawna można spotkać nawet kilkadziesiąt rowerów przyczepionych do barierek. Teraz cykliści zaczęli dojeżdżać do metra.

Ich zdaniem lokalizacje parkingów powinny być jednak bardziej przemyślane. Rowery chcą zostawiać w bezpiecznych miejscach. Najlepsze warunki mają tam, gdzie powstały piętrowe garaże dla samochodów: przy stacjach metra Wilanowska, Marymont i Młociny. Rowery stoją pod dachem i są stale monitorowane dzięki kamerom. Zwykle do stojaków jest tam przyczepionych najwięcej jednośladów.

Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow zapowiedział, że w tym roku przybędzie kolejnych 100 miejsc postojowych dla rowerów. Powstaną przy dwóch budowanych parkingach "parkuj i jedź" koło stacji metra Ursynów i przystanku PKP w Aninie, a także na terenie pętli autobusowej Esperanto przy ul. Anielewicza.

Od pewnego czasu stojaki są też na najnowszym parkingu przesiadkowym: przy stacji metra Stokłosy. Tam jednak nie widać zaparkowanych rowerów. Zapewne dlatego, że od parkingu trzeba jeszcze dojść do stacji ok. 200 m. - Dobrze, że Zarząd Transportu Miejskiego montuje takie stojaki, ale chcemy zostawiać rowery nie tylko blisko stacji, ale też pod dachem. Przy stacji Stare Bielany zamontowano stojaki, ale pod chmurką. To mało praktyczne - ocenia Marcin Jackowski ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze. Od dłuższego czasy walczy o możliwość zamontowania kilku stojaków przy wejściach na stacje metra, w miejscach zadaszonych. - Dobry punkt na rowery znalazłem w niewykorzystanej wnęce w pawilonie metra na stacji Słodowiec - podpowiada Jackowski.

Powołuje się na kwietniowe pismo Grzegorza Ledziona z dyrekcji Metra Warszawskiego. Jest w nim zapewnienie, że Metro opowiada się za budową parkingów rowerowych przy stacjach, w ich obrębie lub w niedalekiej odległości. Szefowie podziemnej kolejki konsekwentnie odmawiają jednak ustawienia stojaków na stacji Słodowiec, a także na innych przystankach. W kolejnym piśmie Grzegorz Ledzion wyjaśnia, że określenie "w obrębie" oznacza, iż chodzi o tereny bezpośrednio przylegające do stacji metra.

Według cyklistów bezpiecznie usytuowane miejsca dla rowerów przydałyby się zwłaszcza przy stacji metra Kabaty. Tu dojeżdżałoby wielu rowerzystów z Powsina, Konstancina-Jeziorny, Józefosławia, Mysiadła, Piaseczna czy zielonego Ursynowa. ZTM planuje tam budowę garażu "parkuj i jedź", gdzie znalazłoby się aż 100 miejsc dla rowerzystów. Inwestycja na razie jest odsuwana w czasie. Marcinowi Jackowskiemu marzy się zaś wypożyczalnia rowerów przy stacji Wawrzyszew, z której korzystaliby głównie studenci pobliskiego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wspólnie z innymi bielańskimi rowerzystami stara się, żeby pomysł poparły władze uczelni.

Przeczytaj także: Tramwajowe porządki: mniej linii, ale częściej



Podziel się

  • Poprawnej Polszczyzny wzloty nad Wilczym Dołem cykler 21.07.09, 11:55

    Całość pisma z opinią że ,,W obrębie'' to znaczy to samo co ,,poza'' i ,,jak najdalej'' jest tu www.zm.org.pl/?a=metro_rowery-095poza tym nieco historii www.zm.org.pl/?t=bike_and_ride»