Jeśli na piknik, to tylko w kaskach i odblaskach

Olgierd Kwiatkowski
30.05.2010 aktualizacja: 2010-05-30 18:58
A A A Drukuj
Najmłodszych na Agrykoli przyciągało miasteczko ruchu drogowego Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
  • Znakowanie rowerów
  • Najmłodszych na Agrykoli przyciągało miasteczko ruchu drogowego
  • Policja uczyła dzieci zasada ruchu drogowego
  • Logo akcji 'Kręć Warszawo'
200-osobowy peleton przejechał w niedzielę z centrum olimpijskiego w kaskach i kamizelkach odblaskowych, by zademonstrować, jak bezpiecznie poruszać się rowerem
To była część akcji "Rowerem bezpiecznie do celu". A celem był piknik w parku na Agrykoli. Tam setki warszawiaków znakowały rowery, a dzieci uczestniczyły w konkursach, w których w łatwy i przyjemny sposób uświadamiały sobie zasady bezpiecznej jazdy. Kolejki małych rowerzystów pod okiem policjanta ustawiały się do przejażdżki przez miasteczko ruchu drogowego.

W organizację imprezy zaangażowały się trzy ministerstwa: Spraw Wewnętrznych i Administracji, Sportu i Turystyki oraz Infrastruktury. Sponsorem był Bank BGŻ. Jednym z jej czynnych uczestników Cezary Zamana, były kolarz zawodowy, dziś organizator maratonów MTB.

- Dwa lata temu zgłosiła się do mnie Komenda Stołeczna, by zrobić coś razem dla bezpieczeństwa rowerzystów. Efektem naszej pracy jest przygotowywany właśnie przepis, by dzieci do 15. roku życia obowiązkowo jeździły w kaskach. Na każdym swoim maratonie w przeddzień imprezy organizuję pokazówki z udziałem policji - mówi Zamana.

Rowerzystom udzielił kilku wskazówek. - Moim zdaniem najważniejsze jest to, jak przejeżdżamy przez przejście dla pieszych. Po pierwsze, należy pamiętać o tym, że jeśli nie ma ścieżki rowerowej, schodzimy na zebrze z roweru. Po drugie, jeśli taka ścieżka jest i mamy zielone światło, nie pędzimy na oślep. Stosujmy zasadę ograniczonego zaufania. Kierowca łatwiej zauważy wolno idącego pieszego niż rowerzystę jadącego 40 km na godz. - przekonywał kolarz. Dodał, że pod żadnym pozorem nie powinno się jeździć, zasłoniwszy uszy słuchawkami z głośną muzyką.

Kask i kamizelka w Polsce nie są obowiązkowe, ale były zwycięzca Tour de Pologne przestrzega przed zbytnią wiarą w ich moc. - Weźmy za przykład Holandię. Tam nie trzeba jeździć w kaskach i odblaskach, ale każdy kierowca jest rowerzystą i umie wczuć się w jego rolę. W Polsce niestety kierowcy nie są tak przewidujący. Nie zwalałbym winy na zmotoryzowanych. Podam przykład z ostatniej ciężkiej zimy, kiedy drogi były zwężone przez zaspy. Jechał rowerzysta, a zanim korek samochodów, w którym sunęli wkurzeni kierowcy. Rozumiem ich. Lepiej wtedy ustąpić miejsca, bądźmy elastyczni - mówi.

Zamana nieraz dotarł bezpiecznie rowerem do celu. Pokonał nim 750 tys. km, z czego 650 tys. po drogach publicznych. - Nigdy nie miałem na nich kolizji - podkreślał.

Przeczytaj także: Wszystko o akcji rowerowej



Organizatorami rowerowego miesiąca "Kręć Warszawo" jest "Gazeta Wyborcza" i stołeczny ratusz. To część ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery". Partnerem rowerowego miesiąca jest firma Giant Polska. Patroni Medialni: Radio Złote Przeboje, AMS, Metro, Sport.pl, Warszawa.gazeta.pl, TVN Warszawa, Siskom, City Doping, Hiro, Warszawska Masa Krytyczna i Zielone Mazowsze.

Podziel się