Kandydaci lubią rowery. Aż trzech na Masie Krytycznej

Jan Fusiecki
29.10.2010 aktualizacja: 2010-11-03 22:02
A A A Drukuj
Waldemar Frydrych Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Majory Fydrych na Masie Krytycznej
  • Majory Fydrych na Masie Krytycznej
  • Majory Fydrych na Masie Krytycznej
- Gdyby mojego hasła powrotu do pełnej miłości nie potraktowano opacznie, nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej - mówił Waldemar Major Fydrych, kandydat komitetu Gamonie i Krasnoludki na prezydenta Warszawy. W piątek podczas Masy Krytycznej zainaugurował kampanię wyborczą
SERWISY
Twórca Pomarańczowej Alternatywy reklamował się podczas piątkowej Masy Krytycznej. Na miejsce zbiórki, pod kolumnę Zygmunta przyjechał jako jeden z pierwszych na stylowej damce, w pokaźnej wielkości pomarańczowym krawacie. Jego współpracownicy rozdawali ulotki z napisem: "Pedałujemy i nie żałujemy". Komitet Wyborczy Wyborców Gamonie i Krasnoludki kocha pedałowanie. Tak rozpoczęła się trzecia w historii warszawskiego samorządu kampania wyborcza Waldemara Majora Fydrycha.

- Wielka polityka deprawuje i niszczy. Dlatego będę głosił hasło powrotu do wielkiej miłości. To ważniejsze niż nowe stacje metra czy mostu - mówił kandydat Gamoni i Krasnoludków.

Z goryczą przypomniał finał kampanii samorządowej w 2002 r., która skończyła się wygraną Lecha Kaczyńskiego w drugiej turze. - PiS to partia sprawna socjotechnicznie - ocenił Waldemar Fydrych. I wywodził: - W 2002 r., po pierwszej turze moje hasło: "Krasnal prezydentem", przekuł w zachętę do głosowania na swojego kandydata. Gdyby do tego nie doszło, Lech Kaczyński nie wygrałby wyborów, nie został prezydentem Polski i nie mielibyśmy tragedii smoleńskiej.

Twórca Pomarańczowej Alternatywy wezwał na pojedynek Wojciecha Wierzejskiego, który cztery lata walczył o warszawską prezydenturę pod sztandarami LPR i uzyskał wynik gorszy od Majora. - Niech znów wystartuje i wraz ze mną wróci do wielkiej polityki - mówił Waldemar Fydrych.

W masie wzięli udział również kandydaci na prezydenta Warszawy popierani przez SLD i PiS. Wojciech Olejniczak przyjechał na stylowym wysłużonym rowerze, w sportowej bluzie.

- Mój program to m.in. budowa ścieżek rowerowych i wytyczenie pasów dla rowerów. W Brukseli widzę, jak mieszkańcy mogą dzięki nim jeździć do pracy na dwóch kółkach - mówił Wojciech Olejniczak do uczestników Masy Krytycznej.

Czesław Bielecki na nowoczesnym rowerze, w bluzie z eleganckim szalikiem tłumaczył, że budowa ścieżek nie jest kosztowna. - Niestety, ratusz Hanny Gronkiewicz-Waltz inwestuje w nowo zatrudnionych urzędników. Niedługo będzie ich tak dużo, a korytarze tak długie, że będzie można jeździć rowerem po korytarzach - mówił Czesław Bielecki.



Podziel się