Kandydaci lubią rowery. Aż trzech na Masie Krytycznej
29.10.2010
aktualizacja: 2010-11-03 22:02
- Gdyby mojego hasła powrotu do pełnej miłości nie potraktowano opacznie, nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej - mówił Waldemar Major Fydrych, kandydat komitetu Gamonie i Krasnoludki na prezydenta Warszawy. W piątek podczas Masy Krytycznej zainaugurował kampanię wyborczą
ZOBACZ TAKŻE
- "Gladiator" walczy o mandaty na Bielanach (31-10-10, 11:00)
- Przedwiośnie w ruchu - na rowerze albo piechotą (18-03-11, 11:37)
- Jak głosować w Warszawie? Aż cztery karty do głosowania (31-10-10, 09:00)
- Budują ścieżki rowerowe. Szkoda, że tylko przed wyborami (28-10-10, 08:00)
- Krasnoludki Majora Fydrycha idą po władzę w Warszawie (27-10-10, 17:18)
- Maja na czele peletonu. Pożegnaliśmy sezon rowerowy (17-10-10, 21:08)
SERWISY
Twórca Pomarańczowej Alternatywy reklamował się podczas piątkowej Masy Krytycznej. Na miejsce zbiórki, pod kolumnę Zygmunta przyjechał jako jeden z pierwszych na stylowej damce, w pokaźnej wielkości pomarańczowym krawacie. Jego współpracownicy rozdawali ulotki z napisem: "Pedałujemy i nie żałujemy". Komitet Wyborczy Wyborców Gamonie i Krasnoludki kocha pedałowanie. Tak rozpoczęła się trzecia w historii warszawskiego samorządu kampania wyborcza Waldemara Majora Fydrycha.
- Wielka polityka deprawuje i niszczy. Dlatego będę głosił hasło powrotu do wielkiej miłości. To ważniejsze niż nowe stacje metra czy mostu - mówił kandydat Gamoni i Krasnoludków.
Z goryczą przypomniał finał kampanii samorządowej w 2002 r., która skończyła się wygraną Lecha Kaczyńskiego w drugiej turze. - PiS to partia sprawna socjotechnicznie - ocenił Waldemar Fydrych. I wywodził: - W 2002 r., po pierwszej turze moje hasło: "Krasnal prezydentem", przekuł w zachętę do głosowania na swojego kandydata. Gdyby do tego nie doszło, Lech Kaczyński nie wygrałby wyborów, nie został prezydentem Polski i nie mielibyśmy tragedii smoleńskiej.
Twórca Pomarańczowej Alternatywy wezwał na pojedynek Wojciecha Wierzejskiego, który cztery lata walczył o warszawską prezydenturę pod sztandarami LPR i uzyskał wynik gorszy od Majora. - Niech znów wystartuje i wraz ze mną wróci do wielkiej polityki - mówił Waldemar Fydrych.
W masie wzięli udział również kandydaci na prezydenta Warszawy popierani przez SLD i PiS. Wojciech Olejniczak przyjechał na stylowym wysłużonym rowerze, w sportowej bluzie.
- Mój program to m.in. budowa ścieżek rowerowych i wytyczenie pasów dla rowerów. W Brukseli widzę, jak mieszkańcy mogą dzięki nim jeździć do pracy na dwóch kółkach - mówił Wojciech Olejniczak do uczestników Masy Krytycznej.
Czesław Bielecki na nowoczesnym rowerze, w bluzie z eleganckim szalikiem tłumaczył, że budowa ścieżek nie jest kosztowna. - Niestety, ratusz Hanny Gronkiewicz-Waltz inwestuje w nowo zatrudnionych urzędników. Niedługo będzie ich tak dużo, a korytarze tak długie, że będzie można jeździć rowerem po korytarzach - mówił Czesław Bielecki.
- Wielka polityka deprawuje i niszczy. Dlatego będę głosił hasło powrotu do wielkiej miłości. To ważniejsze niż nowe stacje metra czy mostu - mówił kandydat Gamoni i Krasnoludków.
Z goryczą przypomniał finał kampanii samorządowej w 2002 r., która skończyła się wygraną Lecha Kaczyńskiego w drugiej turze. - PiS to partia sprawna socjotechnicznie - ocenił Waldemar Fydrych. I wywodził: - W 2002 r., po pierwszej turze moje hasło: "Krasnal prezydentem", przekuł w zachętę do głosowania na swojego kandydata. Gdyby do tego nie doszło, Lech Kaczyński nie wygrałby wyborów, nie został prezydentem Polski i nie mielibyśmy tragedii smoleńskiej.
Twórca Pomarańczowej Alternatywy wezwał na pojedynek Wojciecha Wierzejskiego, który cztery lata walczył o warszawską prezydenturę pod sztandarami LPR i uzyskał wynik gorszy od Majora. - Niech znów wystartuje i wraz ze mną wróci do wielkiej polityki - mówił Waldemar Fydrych.
W masie wzięli udział również kandydaci na prezydenta Warszawy popierani przez SLD i PiS. Wojciech Olejniczak przyjechał na stylowym wysłużonym rowerze, w sportowej bluzie.
- Mój program to m.in. budowa ścieżek rowerowych i wytyczenie pasów dla rowerów. W Brukseli widzę, jak mieszkańcy mogą dzięki nim jeździć do pracy na dwóch kółkach - mówił Wojciech Olejniczak do uczestników Masy Krytycznej.
Czesław Bielecki na nowoczesnym rowerze, w bluzie z eleganckim szalikiem tłumaczył, że budowa ścieżek nie jest kosztowna. - Niestety, ratusz Hanny Gronkiewicz-Waltz inwestuje w nowo zatrudnionych urzędników. Niedługo będzie ich tak dużo, a korytarze tak długie, że będzie można jeździć rowerem po korytarzach - mówił Czesław Bielecki.
-
Kandydaci lubią rowery. Aż trzech na Masie Kryt...
wielki_kanclerz_kaczorum
29.10.10, 22:28
Masowcy już zapomnieli jak Piękna Hania wsiadła na rowera, żeby kupić sobie głosy ciemnego ludu na dwukółkach, za obietnice tras i ścieżek rowerowych - pokazywano uśmiechniętych przywódców »
-
Kandydaci lubią rowery. Aż trzech na Masie Kryt...
marcinpies
30.10.10, 12:45
Na wiec wyborczy przyjeżdżają rowerami, a po wyborach odjadą drogimi samochodami z obstawą»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]






