Artysta anarchista znów w akcji
17.04.2008
aktualizacja: 2008-04-18 08:58
"Gówno jest zjadliwe. Efekt Axe" - czytamy na billboardzie, który pojawił się w okolicach Dworca Centralnego. Czyżby producent męskich kosmetyków postradał rozum? Nic bardziej mylnego. Billboard to artystyczna prowokacja niewidzialnej ręki.
ZOBACZ TAKŻE
- Radio nadaje na pożegnanie Stadionu (23-04-08, 00:00)
- Czyn społeczny, czyli osiedlowy aktyw w akcji (13-04-08, 22:11)
SERWISY
Wiemy, że ręka należy do anarchisty Abramowskiego, tajemniczej postaci polskiego street-artu, który jak dotąd nielegalnie wykleił w kilku miastach osiem różnych, zaangażowanych plakatów, m.in. w proteście przeciwko wyszukiwarce Google, sądom 24-godzinnym i Romanowi Giertychowi. Jego pseudonim to nazwisko XIX-wiecznego filozofa i psychologa Edwarda Abramowskiego, który uważany jest za klasyka polskiego anarchizmu. Nic więcej nie wiemy, ponieważ współczesny Abramowski, jak na wizualnego terrorystę przystało, dba o anonimowość. Komunikuje się e-mailami, dzwoni z budki telefonicznej, nie zdradza nawet, czy mieszka w Warszawie.
Billboard "Gówno jest jadalne", który zawisł właśnie na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich z Chałubińskiego, to sprzeciw wobec seksistowskim reklamom, w których firma Axe się specjalizuje. Trudno zapomnieć kampanię, w ramach której pojawiły się w mieście hasła z prymitywnym, seksualnym podtekstem: "Maturzystki lubią zaliczać", "Pielęgniarki nie odchodzą od łóżek pacjentów" itd. W najnowszej kampanii Axe kobiety poszukiwane są listem gończym za "bezprawne rewizje osobiste mężczyzn". Pod wpływem dezodorantu "dziewczynki - jak czytamy na plakatach - stają się niegrzeczne".
"Z przeprowadzonej przez Amnesty International ankiety o przemocy wobec kobiet wynika, że przynajmniej jedna na trzy była w swoim życiu bita lub wykorzystywana seksualnie" - pisze Abramowski w obszernym mailu, w którym wyjaśnia sens gigantycznej wlepki. "W tym świetle reklamy Axe wydają się bardzo niepokojące i nieodpowiedzialne".
Inne firmy równie chętnie wykorzystują w marketingu seksistowskie treści. Wystarczy przypomnieć hasło Radia 94 FM (obecnie Antyradia): "Zalicz wszystkie laski w Warszawie", billboard Ery przedstawiający ponętną blondynkę z podpisem: "Masz z nią 60 minut za 30 zł", czy wreszcie ostatnią reklamę gładzi szpachlowej - z nagą kobietą i hasłem: "Gładź, gładź, gładź".
Magdalena Środa jako pełnomocniczka ds. równego statusu kobiet i mężczyzn postulowała powołanie instytucji, która analizowałaby reklamy i odrzucała te, które sprzyjają dyskryminacji kobiet. Takie komisje istnieją we Francji czy w Szwecji. Polski rząd milczy na ten temat. Samorzutnym wyzwalaniem billboardów zajęli się zatem partyzanci tacy jak Abramowski. - Bojkotuj firmy zarabiające na dyskryminacji! Protestuj przeciwko nieetycznej reklamie! Dewastuj, przerabiaj, zrywaj chamskie billboardy z przestrzeni, w której się poruszasz - apeluje.
Swoje billboardy maluje w domu, a potem w biały dzień wkleja na nośniki. Jego najdłuższa ekspozycja przetrwała 30 dni, najkrótsza - 24 godziny.
Billboard "Gówno jest jadalne", który zawisł właśnie na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich z Chałubińskiego, to sprzeciw wobec seksistowskim reklamom, w których firma Axe się specjalizuje. Trudno zapomnieć kampanię, w ramach której pojawiły się w mieście hasła z prymitywnym, seksualnym podtekstem: "Maturzystki lubią zaliczać", "Pielęgniarki nie odchodzą od łóżek pacjentów" itd. W najnowszej kampanii Axe kobiety poszukiwane są listem gończym za "bezprawne rewizje osobiste mężczyzn". Pod wpływem dezodorantu "dziewczynki - jak czytamy na plakatach - stają się niegrzeczne".
"Z przeprowadzonej przez Amnesty International ankiety o przemocy wobec kobiet wynika, że przynajmniej jedna na trzy była w swoim życiu bita lub wykorzystywana seksualnie" - pisze Abramowski w obszernym mailu, w którym wyjaśnia sens gigantycznej wlepki. "W tym świetle reklamy Axe wydają się bardzo niepokojące i nieodpowiedzialne".
Inne firmy równie chętnie wykorzystują w marketingu seksistowskie treści. Wystarczy przypomnieć hasło Radia 94 FM (obecnie Antyradia): "Zalicz wszystkie laski w Warszawie", billboard Ery przedstawiający ponętną blondynkę z podpisem: "Masz z nią 60 minut za 30 zł", czy wreszcie ostatnią reklamę gładzi szpachlowej - z nagą kobietą i hasłem: "Gładź, gładź, gładź".
Magdalena Środa jako pełnomocniczka ds. równego statusu kobiet i mężczyzn postulowała powołanie instytucji, która analizowałaby reklamy i odrzucała te, które sprzyjają dyskryminacji kobiet. Takie komisje istnieją we Francji czy w Szwecji. Polski rząd milczy na ten temat. Samorzutnym wyzwalaniem billboardów zajęli się zatem partyzanci tacy jak Abramowski. - Bojkotuj firmy zarabiające na dyskryminacji! Protestuj przeciwko nieetycznej reklamie! Dewastuj, przerabiaj, zrywaj chamskie billboardy z przestrzeni, w której się poruszasz - apeluje.
Swoje billboardy maluje w domu, a potem w biały dzień wkleja na nośniki. Jego najdłuższa ekspozycja przetrwała 30 dni, najkrótsza - 24 godziny.
-
Dobre, popieramy, ale...
slepowron4
18.04.08, 08:14
ile razy trzeba tłumaczyć, że Abramowski nie był anarchistą? W dodatku w XXwieku dożył roku 1918, nie był więc tylko myślicielem "XIX-wiecznym..."»
-
Artysta anarchista znów w akcji
styp
18.04.08, 09:10
Gó.. to GW a GW to Gazeta Wyborcza czy Gronkowiec Wielki Ha ha ha hi?»
-
Artysta anarchista znów w akcji
zibi63
18.04.08, 09:11
Żenujący poziom dziennikarski. Na bazie "przekręconego" znaczenia słowa buduje się swoją teorię. Perfekcyjny przykład prymitywnej manipulacji. Proponuję powołać Ministerstwo Propagandy z »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Bankowiec zatrzymany za pedofilię
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Mnóstwo śniegu. Zarząd oczyszczania: "Kupcie łopaty!"
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Liceum Reja wraca pod stary adres
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie



