"Zamku Królewskiego fotografować nie wolno" Dlaczego?
24.01.2012
aktualizacja: 2012-01-24 12:52
Strażnik Zamku Królewskiego zabronił naszemu czytelnikowi zrobić zdjęcie. Dlaczego jedni turyści mogą fotografować budynek, a inni nie?
ZOBACZ TAKŻE
- Potężny biust na ciężarówce. Gdzie zrobiono to zdjęcie? (18-01-12, 14:00)
- Tak słynny fotograf uwiecznił stan wojenny [ZDJĘCIA] (10-12-11, 20:00)
- Zobacz nieznane zdjęcia z płonącego miasta (10-10-11, 17:00)
- Zimno w autobusie? Ważne, że kierowca ma ciepło (09-02-12, 09:00)
Marek Rowicki przyszedł z aparatem, statywem i ustawił się za bramą Zamku, od strony ul. Brzozowej. Kiedy przymierzał się do naciśnięcia migawki, niespodziewanie podszedł do niego strażnik i zabronił mu tego. - Twierdził, że na podstawie zarządzenia dyrektora Zamku nie wolno mi robić zdjęć przy użyciu statywu, gdyż są one następnie bezprawnie wykorzystywane do celów komercyjnych - relacjonuje czytelnik w mailu na stoleczna@agora.pl. Strażnik stanął przed obiektywem tak, aby uniemożliwić wykonanie zdjęcia.
- Na jakiej podstawie ktokolwiek może stwierdzić, że zdjęcie zostanie wykorzystane do celów komercyjnych, zanim to zdjęcie zostanie zrobione? Jaka jest różnica w sensie formalno-prawnym pomiędzy zrobieniem zdjęcia przy użyciu statywu i bez niego? I jakim prawem ochroniarz uniemożliwiał mi wykonanie zdjęcia, jeżeli znajdowałem się poza terenem zamku? - pyta czytelnik.
Kilka tygodni temu problem robienia zdjęć w muzeum został podjęty w Lublinie. Na stronie tamtejszego zamku wisi informacja: "Fotografowanie i filmowanie wnętrz muzealnych, Kaplicy Trójcy Świętej i eksponatów (...) może odbywać się tylko na użytek własny bez prawa publikacji. (...) Wykorzystanie fotografii w celach wykraczających poza prawny użytek może spowodować skutki prawne". Internauci pytali, czy publikowanie na portalach społecznościowych, jak Facebook, czy stronach dla miłośników fotografii, jak Flirck, będzie karane. Jeden z nich pisał: "Rozumiem, że nie wolno robić zdjęć z lampą błyskową, ale dlaczego nie wolno publikować? To w końcu nie jest prywatne muzeum, jego celem nie jest przynoszenie zysku, a eksponaty są własnością całego społeczeństwa".
- Informacja na stronie służy tylko temu, żeby ktoś nie wydrukował 200 tysięcy pocztówek ze zbiorami muzeum. Były takie przypadki i trudno jest wtedy ustalić, kto zrobił zdjęcia - tłumaczył w lubelskiej "Gazecie" Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego.
Zdarza się, że zwiedzający nie mogą fotografować wystawy, ponieważ kolekcja jest wypożyczona z innej placówki. - Ich właściciele po prostu nie życzą sobie robienia zdjęć - dodał Zygmunt Nasalski. Jednak w większości muzeów jedynym obostrzeniem jest zakaz używania flesza - podyktowane jest to względami konserwatorskimi. Nie trzeba też płacić za zdjęcia, które są wykorzystywane w publikacjach naukowych i edukacyjnych - grzecznościowo muzeum należy przysłać egzemplarz książki.
Izabela Witkowska-Martynowicz z działu promocji Zamku Królewskiego uważa zdarzenie, które spotkało naszego czytelnika, za nieporozumienie: - Nie ma zarządzenia dyrektora Zamku, które zakazywałoby robienia zdjęć Zamku z zewnątrz. Niezależnie, czy aparat jest na statywie czy nie. Zgoda wymagana jest tylko wtedy, kiedy zwiedzający chce rozstawić statyw we wnętrzach Zamku. W takich pomieszczeniach jak Sala Balowa może to nie przeszkadzać, ale już np. w Sypialni Królewskiej - tamowałoby ruch zwiedzających.
- Na jakiej podstawie ktokolwiek może stwierdzić, że zdjęcie zostanie wykorzystane do celów komercyjnych, zanim to zdjęcie zostanie zrobione? Jaka jest różnica w sensie formalno-prawnym pomiędzy zrobieniem zdjęcia przy użyciu statywu i bez niego? I jakim prawem ochroniarz uniemożliwiał mi wykonanie zdjęcia, jeżeli znajdowałem się poza terenem zamku? - pyta czytelnik.
Kilka tygodni temu problem robienia zdjęć w muzeum został podjęty w Lublinie. Na stronie tamtejszego zamku wisi informacja: "Fotografowanie i filmowanie wnętrz muzealnych, Kaplicy Trójcy Świętej i eksponatów (...) może odbywać się tylko na użytek własny bez prawa publikacji. (...) Wykorzystanie fotografii w celach wykraczających poza prawny użytek może spowodować skutki prawne". Internauci pytali, czy publikowanie na portalach społecznościowych, jak Facebook, czy stronach dla miłośników fotografii, jak Flirck, będzie karane. Jeden z nich pisał: "Rozumiem, że nie wolno robić zdjęć z lampą błyskową, ale dlaczego nie wolno publikować? To w końcu nie jest prywatne muzeum, jego celem nie jest przynoszenie zysku, a eksponaty są własnością całego społeczeństwa".
- Informacja na stronie służy tylko temu, żeby ktoś nie wydrukował 200 tysięcy pocztówek ze zbiorami muzeum. Były takie przypadki i trudno jest wtedy ustalić, kto zrobił zdjęcia - tłumaczył w lubelskiej "Gazecie" Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego.
Zdarza się, że zwiedzający nie mogą fotografować wystawy, ponieważ kolekcja jest wypożyczona z innej placówki. - Ich właściciele po prostu nie życzą sobie robienia zdjęć - dodał Zygmunt Nasalski. Jednak w większości muzeów jedynym obostrzeniem jest zakaz używania flesza - podyktowane jest to względami konserwatorskimi. Nie trzeba też płacić za zdjęcia, które są wykorzystywane w publikacjach naukowych i edukacyjnych - grzecznościowo muzeum należy przysłać egzemplarz książki.
Izabela Witkowska-Martynowicz z działu promocji Zamku Królewskiego uważa zdarzenie, które spotkało naszego czytelnika, za nieporozumienie: - Nie ma zarządzenia dyrektora Zamku, które zakazywałoby robienia zdjęć Zamku z zewnątrz. Niezależnie, czy aparat jest na statywie czy nie. Zgoda wymagana jest tylko wtedy, kiedy zwiedzający chce rozstawić statyw we wnętrzach Zamku. W takich pomieszczeniach jak Sala Balowa może to nie przeszkadzać, ale już np. w Sypialni Królewskiej - tamowałoby ruch zwiedzających.
-
"Zamku Królewskiego fotografować nie wolno" Dla...
koham.mihnika.copyright
24.01.12, 14:15
trzeba bylo zrobic zdjecie glupkowi i wrzucic do netu, zeby wszyscy zobaczyli gebe durnia.»
-
"Zamku Królewskiego fotografować nie wolno" Dla...
lanz
24.01.12, 14:17
Coś nie do końca odpowiedziano na zadane pytania w artykule. Rozumiem, że mogę sobie dowolnie fotografować z zewnątrz Zamek i nikt nie może mi przeszkodzić. Moje pytanie brzmi:- Jak »
-
Zarządzenia jakiegoś dyrektorka...
bogucjusz
24.01.12, 15:30
(o ile są zgodne z obowiązującym prawem) mogą dotyczyć obszaru, który owemu dyrektorowi podlega. Poza nim może panu majstrowi skoczyć. Wystarczyło odejść odpowiednio dalej, nastawić zoom, a »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




