PASTa z kotwicą: nazwa dla prawdziwych warszawiaków?

kj, mp
10.02.2012 aktualizacja: 2012-02-10 13:29
A A A Drukuj
Tak ma się teraz nazywać stacja Świętokrzyska. Brak tylko kotwicy fot. Franciszek Mazur, fotomontaż Łukasz Irzyk
Decyzja o zmianie nazwy satacji metra na Świętokrzyska PAST-a pisane z powstańczą kotwicą wzbudziła gorącą dyskusję. Jedni są za (bo powstańcom nalezy się pamięć, bo wskazuje dokładną lokalizację stacji). Inni przeciw (bo zmiana jest ich zdaniem absurdalna, kosztowna i po prostu zbędna). To niektóre głosy z naszego forum.
A ty co sądzisz? Napisz na naszym forum lub na stoleczna@agora.pl

Za - bo to "warszawska nazwa"

Mnie PASTA nie przeszkadza. Od zawsze ta nazwa funkcjonowała w mojej rodzinie. Było nie było warszawiaków od kilku pokoleń. Obok PAST-y zawsze istniał plac Wilsona, plac Bankowy, Bracia Jabłkowscy. Do tej pory funkcjonuje w naszych rozmowach ul. Stołeczna i rondo Babka, zaś metrem dojeżdżamy do Hali Marymonckiej lub wysiadamy przystanek dalej, przy „Serku". - bietka

Przeciw - bo to absurd, głupota, ośmieszenie

Z tą zmianą Świętokrzyskiej to jakiś żart, co nie? Taki przyspieszony prima aprilis. - Grupok

Jeśli chodzi o Świętokrzyską Pastę, to mimo wielkiego szacunku dla Powstania Warszawskiego uważam, że taka nazwa jest głupotą, ośmiesza wszystko - i miasto, i stację, i samą Pastę. Niech będzie sama Pasta - zawsze lepiej. Albo niech ludzie się zastanawiają co to takiego „P.A.S.T.A” - zmiana pisowni sprawi, ze każdy przyjezdny zapyta, co to takiego. - chat_calin

Czemu tylko PASTA? Czemu tak skromnie? Czemu nie „Stacja Poległych", „Stacja Pomordowanych” i stacja „Rozstrzelanych za Ojczyznę” zamiast banalnego „Nowy Świat". - warszawianka

Nie kojarzę żadnej Pasty Świętokrzyskiej :-(Może bardziej chodziło im o Majonez Kielecki? - Admiral

To już wolę Pralkę na Okęciu. Z Pralki można się przynajmniej pośmiać, z PAST-y - mimo wszystko - nie wypada. - tomjani

W tym państwie już się nie da żyć. Czy nie może być prosto? Wszędzie musi być patos, martyrologia? (...) Skupmy się wreszcie na przyszłości - pracujmy, bogaćmy się - niech na tym polega nasz patriotyzm, a nie na ciągłym rozpamiętywaniu tego, co się stało. - a

Żyłem kilka lat w UK. Wróciłem na chwilę do Polski i - nie, dziękuję - wracam z powrotem. Tu się nie da żyć normalnie. - v

Przeciw - bo szkoda pieniędzy

Jako podatnik oczekuję, że Metro ściągnie koszta zmiany nazwy stacji Świętokrzyska od radnych Nehrebeckiej, Szreder, kombatantów i wszystkich głosujących „za". - geordi

Czyżby Warszawa cierpiała na nadmiar pieniędzy? Wszędzie jest kanalizacja, wodociągi, utwardzone nawierzchnie dróg? Każde dziecko ma zapewnione miejsce w przedszkolu / żłobku? Nie ma na co wydawać, tylko na zmianę nazwy stacji, na idiotyczną zresztą? Skoro radnym tak bardzo zależy, to niech sfinansują zmianę z własnych pieniędzy.

szkrabeusz

Przeciw - jak to zapisać?

Pomijając już sensowność, a ściślej bezsensowność zmiany, która będzie dotyczyć w sumie dwóch stacji (bo i pierwszej, i drugiej linii), to mam pytanie, jak nowa nazwa z kotwicą będzie zapisywana. Radni uchwalą dodanie nowego znaku w edytorach tekstu? Na stacji i przystankach jeszcze da się na tablicach podmienić literę plikiem graficznym, ale ciekawe, jak to ma zostać rozwiązane w rozkładach (drukowanych i na stronie internetowej) albo w mediach. Nieżyciowy absurd. Równie dobrze radni mogliby uchwalić, że np. zamiast litery „ć” rysujemy motylka. - Miko

A może jeszcze inaczej?

Powstańcy powinni być jakoś w warszawskim metrze uwzględnieni. Mnie by w ogóle nie przeszkadzało, żeby nazwać ten przystanek po prostu PASTA. Tak się przyjęło mówić - tak jak mówi się Centrum, Kabaty, Sadyba, Marymont. Pasta jest krótka i chwytliwa. Świętokrzyska od biedy mogłaby być. Świętokrzyska PASTA - to zdecydowanie o coś za dużo i zgniły kompromis, żeby się nikt źle nie poczuł. - martyna30

Na ulicy Świętokrzyskiej będą trzy stacje metra, więc stacja nie powinna nazywać się Świętokrzyska lecz Marszałkowska - od przecznicy, przy której się znajdzie. Stację Świętokrzyska już mamy na I linii metra, co jest w pełni logiczne i nie budzi wątpliwości. Obie stacje nie są położone obok siebie, lecz pod kątem 90 stopni, więc nieuzasadniona jest wspólna nazwa. Jakikolwiek wyróżnik jest zbędny, również w rodzaju PASTA. Powstanie Warszawskie jest dla mnie godnym szacunku niezwykłym zrywem walki o niepodległość, ale popadanie w daleko idącą przesadę (mam na myśli nazewnictwo) może wywoływać niechęć u wielu młodszych, dla których jest to coraz odleglejsza historia. Czy o to chodzi? - Wa-wiak

Nazwa PASTA nie funkcjonuje już w świadomości zbiorowej warszawiaków, więc reaktywowanie jej jest bez sensu, a do tego operacja zmiany już istniejącej stacji jest kosztowna. Natomiast nazwy UW i CNK jak najbardziej są używane i byłyby pomocne przy identyfikacji miejsca, w którym stacje się znajdują. Tym bardziej że obydwu instytucji nie musimy się wstydzić. Zarówno np. Paryż, jak i np. Wiedeń w nazwach stacji metra używają głównych budowli/atrakcji znajdujących się w bezpośredniej bliskości. Myślę, że jest to dobra droga rozumowania przy dobieraniu nazw stacji. Nazwa Powiśle odnosi się do dość dużego obszaru Warszawy i nie identyfikuje jednoznacznie miejsca. Dodatkowo zakładam, że w niedługim czasie trzeba będzie zmieniać nazwy na różnicujące - Powiśle Metro i Powiśle PKP. - kudlaty

Zobacz więcej na temat:

Podziel się