Trwa dyskusja o "świętokrzyskiej paście". A gdyby wyrzuć "A"?

Piotr Szuskiewicz, Marzena Kubicka
14.02.2012 aktualizacja: 2012-02-13 21:23
A A A Drukuj
Tak ma się teraz nazywać stacja Świętokrzyska. Brak tylko kotwicy fot. Franciszek Mazur, fotomontaż Łukasz Irzyk
Kotwica w nazwie to wspaniały pomysł - piszą nasi czytelnicy
A gdyby wyrzucić literę A? Świętokrzyska - PAST brzmi dużo lepiej. Faktycznie to nazwa, z którą obyci są tylko rodowici warszawiacy. Dla "świeżych" stołeczniaków brzmi to może egzotycznie, wręcz śmiesznie, bo nie mają z tyłu głowy kontekstu historycznego. Moja mama pracowała w tym budynku jako telefonistka w latach 60. i nazwę tę pamiętam od dziecka. Dodanie symbolu Polski Walczącej jest ewenementem w systemie nazewnictwa miejskiego chyba na skalę światową i uważam tę oryginalność za wspaniały pomysł - wspaniale odrzuca on sformalizowanie MSI. Osobiście trzymam kciuki za realizację tego w takim kształcie.

Piotr Szuskiewicz

Marszałkowska lepsza niż PASTA

Błagam, zróbcie coś, żeby stacja nowej linii metra miała prawidłową nazwę. Ma on być wskazówką dla pasażerów. Tylko i wyłącznie! Jak przystanki autobusowe czy stacje kolejowe. Czytelna i jasna dla mieszkańców, przyjezdnych i zagranicznych turystów. W nazwie powinna być ulica prostopadła do tej, którą jedzie metro. Ostatecznie nazwa obiektu, który wszyscy bez wyjątku znają i kojarzą. Ale na pewno nie nazwa, która budzi sprzeczne skojarzenia. To wystawianie na pośmiewisko poważnych spraw. Marszałkowska jest najodpowiedniejszą nazwą. I nie pojmuję, jak urzędy mogą się wdawać w dyskusje o czymś tak oczywistym? Jeśli mimo wszystko zostanie PASTA, kombatanci dostaną to, czego nie chcieli: kpiny, śmiech. Czy o to chodzi im i miastu?

Marzena Kubicka

Zobacz więcej na temat:

Podziel się