Kierowca przytrzasnął drzwiami kobietę w ciąży

warszawa.gazeta.pl
01.08.2010 aktualizacja: 2010-07-31 14:38
A A A Drukuj
Autobus Fot. Pawe3 S3omczynski / AG
Wzburzona warszawianka opisała nam nieprzyjemne zdarzenie z autobusu nr 156. Czy zdarzyło wam się, żeby kierowca specjalnie zamknął drzwi przed nosem?
SONDAŻ
Zdarzyło ci się, że kierowca przyciął cię drzwiami lub zamknął je przed nosem?

nigdy, trzeba mieć wyjątkowego pecha
raz czy dwa
ciągle mi się to zdarza
nie jeżdżę autobusami

Przytrafiła mi się bardzo nieprzyjemna sytuacja. Jechaliśmy z mężem z przystanku Żeromskiego przy Metrze Słodowiec w stronę osiedla Potok. Zbliżaliśmy się do przystanku, widzimy podjeżdżający autobus 156. Jestem aktualnie w zaawansowanej ciąży i trudno mi biegać lekko i zwinnie niczym sarna. Mówię więc do męża "nie dobiegnę". Na szczęście ludzie wsiadali powoli, mój mąż stanął przy drzwiach, ja w ostatniej chwili zdążyłam dokuśtykać i wszystko byłoby ok, gdyby kierowca nie zaczął dosłownie NA NAS zamykać drzwi. Wykręciło mi rękę i zachwiałam się i przechylając mocno do przodu. W ostatniej chwili złapałam za barierkę siedzenia. Mój mąż wzburzony ruszył w stronę kierowcy i zapytał "Spieszy się panu gdzieś?". A pan kierowca bezczelnie " A co mnie będziesz blokował!" - czyli ewidentnie działał z pełną premedytacją!!!

Dodam, że było to przed 20, czyli nie ma mowy o korkach, czy spóźnieniach autobusu, a my nawet nie przetrzymaliśmy autobusu na przystanku, tylko po prostu wsiadaliśmy jako ostatni i mąż stanął w drzwiach, żeby pomóc mi przy wsiadaniu. Momentalnie dostałam skurczu brzucha z wysiłku i zdenerwowania. Ciekawe, co by było, gdybym zaczęła przedwcześnie rodzić? A gdyby kierowca drzwiami przygniótł mi brzuch? Albo złamał rękę? Ogarnęła nas totalna bezradność - nikt z pasażerów nie zareagował, każdy się tylko patrzył na nas, a mnie się zrobiło słabo ze zdenerwowania. Po chwili podeszłam do kierowcy i zapytałam: "Co pan chciał osiągnąć przytrzaskując drzwiami kobietę w zaawansowanej ciąży?". Mężczyzna coś odburknął i kompletnie mnie zignorował. Mój mąż zrobił zdjęcie kierowcy i spisał numer boczny autobusu, zastanawiamy się nad zgłoszeniem tego zdarzenia do ZTM w najbliższy poniedziałek albo nawet na policję - przecież taki człowiek, jak ów pan kierowca nie powinien przewozić ludzi, jeśli jest zdolny do tak perfidnego zachowania. Bardzo proszę o interwencję, Szanowna Redakcjo. Słyszałam, że kierowcy przytrzaskują ludzi regularnie z pełną premedytacją i złośliwością - może warto tę sprawę nagłośnić? Z pozdrowieniami
iffy





Podziel się

  • Kierowca przytrzasnął drzwiami kobietę w ciąży stefanpajonk 01.08.10, 15:00

    chyba jasne że jak jest się w ciąży to nie uprawia się ekstremalnych biegów iszarpaczek z kierowcą, kobieta byłą osłabiona i zdenerwowana ale pobiec wautobusie do kierowcy i mieć pretensje »

  • I miał racje three-gun-max 02.08.10, 09:58

    Ile razy ja takie coś widziałem w autobusie czy metrze. Cwaniaczek staje w drzwiach po czym czeka aż nadbiegnie jego żona/kochanka/kolega/ktokolwiek. Baba mogła poczekać na następny,»