http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Warszawa >  Koleje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Warszawa - Gazeta.pl

Zakaz robienia zdjęć na Dworcu Centralnym?

Katarzyna Wójtowicz
2007-01-25, ostatnia aktualizacja 2007-01-27 11:47

Ledwie rozstawiliśmy aparaty, gdy policjanci poinformowali nas, że jesteśmy potencjalnymi terrorystami, i kazali schować sprzęt - mówi licealiści, którzy robili zdjęcia na Dworcu Centralnym.

Tomek i Janek z aparatami w hali głównej Dworca Centralnego
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Tomek i Janek z aparatami w hali głównej Dworca Centralnego
ZOBACZ TAKŻE
Szasnastolatkowie Tomek Fedor i Janek Bielikowski wolny czas poświęcają swojej pasji - fotografowaniu. - Wcześniej robiliśmy zdjęcia podwórek na Pradze Północ. Gdy usłyszeliśmy, że Dworzec Centralny, który dla nas jest kwintesencją architektury PRL, będzie kiedyś rozebrany, postanowiliśmy go pofotografować - mówi Tomek.

Zrobili trzy ujęcia pustego peronu, gdy podeszli do nich policjanci.

- Dla kogo robicie zdjęcia? - zapytali.

- Dla siebie.

- Ale tu nie wolno robić.

- Przecież nigdzie nie ma zakazu. Poza tym minister obrony narodowej sam zdejmował niedawno tabliczki zakazujące fotografowania...

- Nic o tym nie wiemy. Jak nie przestaniecie, skonfiskujemy kartę do cyfrówki i kliszę. To, co robicie, stwarza zagrożenie terrorystyczne związane głównie z podkładaniem bomb.

Uczniowie: Czy wyglądamy na terrorystów?

Policjanci nie wylegitymowali licealistów. Poradzili im tylko, żeby postarali się o oficjalną zgodę od zarządcy dworca.

- Czy naprawdę z rozstawionymi na statywach aparatami wyglądamy jak terroryści? - dziwią się szesnastolatkowie.

Spytaliśmy o to komendanta dworca kolejowego. - Dmuchamy na zimne. Odkąd pracuję na Centralnym [od maja ub.r.], nie było żadnych zamachów, ale obowiązują nas procedury. Jeśli ktoś szykuje coś złego, to zwykle się do tego przygotowuje, np. robiąc zdjęcia - mówi podkomisarz Krzysztof Radzik.

Rzecznik MSWiA Witold Lisicki pytany, czy robienie zdjęć dworca bez pozwolenia jest sprzeczne z prawem, poprosił o czas na znalezienie odpowiedniego przepisu, a potem odparł: - Trudno mi powiedzieć, bo nie mam całego prawa w mózgu.

Dobitniej sprawę wytłumaczył administrator dworca Mariusz Pawelczyk: - Robienie zdjęć to są pieniądze. Ludzie fotografują dworzec, a potem robią pocztówki i filmy, na których zarabiają. Dlatego każdy, kto chce zrobić zdjęcie, musi przyjść do nas i uzyskać zgodę.

Ale obiecuje, że jeśli Tomek i Janek uzyskają zgodę, a ich zdjęcia nie będą wykorzystywane do celów komercyjnych, to chłopcy nie będą nic płacić.

W październiku ub.r. Radosław Sikorski, szef MON, osobiście odkręcił z obiektu wojskowego tabliczkę z zakazem fotografowania. Stwierdził wtedy, że przy obecnej technologii i możliwości fotografowania choćby telefonem komórkowym takie zakazy nie mają sensu.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Podyskutuj na forum