Oferty pracy w regionie
Czosnek, majtki i sznurowadła okupują metro
13.02.2010
aktualizacja: 2010-02-12 20:57
Tłum pasażerów po wyjściu ze stacji metra Centrum przeciska się przez handlarzy oferujących sweterki, szale, kwiaty. - Blokują przejścia, brudzą, wprowadzają chaos - alarmuje nasz czytelnik Ryszard Gielecki.
ZOBACZ TAKŻE
- Uwaga! W weekend nie działa sześć stacji metra (19-02-10, 08:00)
- Miasta walczą z handlem z pudeł (19-08-10, 01:00)
- Mieszkańcy domów komunalnych dymią o gaz (16-02-10, 10:00)
- Koniec handlu z budek w Śródmieściu (01-10-09, 09:00)
- Bitwa na poduszki na "Patelni" (29-09-09, 12:19)
- Kwitnie nielegalny handel podręcznikami (14-09-09, 09:00)
- Trwa miejska wojna o uliczny handel (19-08-09, 09:00)
Poranek na patelni, czyli placyku przy stacji metra Centrum. Wydaje się, że to stołeczne centrum sprzedaży naręcznej. Każdego dnia rano ustawiają się tu kobiety objuczone wypchanymi towarem reklamówkami. Co chwila zanurzają ręce w torbach, wydobywając z nich jakąś część garderoby: szal, sweterek, bluzkę, pulower. Prezentują je tłumom pasażerów wychodzącym z metra. Gdy na horyzoncie pojawiają się strażnicy miejscy w odblaskowych kamizelkach, momentalnie pakują rzeczy do reklamówek i znikają w przejściu podziemnym. Po kilku minutach znów są na patelni.
O sprawie pisaliśmy już we wrześniu. Ustaliliśmy, że z analizy, która powstała w dziale prawnym straży miejskiej, wynika, iż patelnia to teren prywatny. Od 1 stycznia 2009 r. zarządza nią PKiN - włada częścią zachodnią i jednym wejściem do metra. Część wschodnia i drugie wejście należą do Zarządu Dróg Miejskich. Jednak obaj zarządcy na wieść o handlarzach przy stacji odsyłają do straży miejskiej. - To oni odpowiadają za nielegalny handel. My nic do tego nie mamy - twierdzi Adam Sobieraj z ZDM.
- Patrole naszej ochrony zgłaszają im takie przypadki - wtóruje Ewelina Dudziak-Stalęga z PKiN.
Straż miejska tłumaczy, że ma związane ręce. - W polskim prawie nie ma sformułowania "nielegalny handel". Dlatego w przypadku takiej interwencji najczęściej stosujemy artykuł kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym karalne jest zajęcie drogi publicznej lub pasa drogi bez zezwolenia - tłumaczy Monika Niżniak, rzeczniczka straży.
Tyle że plac przed metrem pod ten paragraf nie podchodzi. - W przypadku patelni zastosowanie tego artykułu jest niemożliwe, bo teren przyległy do wyjścia z metra nie jest pasem drogi - wyjaśnia Niżniak.
A Dudziak-Stalęga dodaje, że nie można też karać ulicznych artystów (np. człowiek grający na krześle), bo to tzw. folklor ruchomy, na który według przepisów zezwolenia nie trzeba.
Straż może karać m.in. za brak wpisu do działalności gospodarczej, zaśmiecanie, zakłócanie, spożywanie alkoholu. W ubiegłym roku na patelni i w okolicy przeprowadzono 106 interwencji. Tylko 11 zakończyło się mandatem, w pięciu przypadkach skierowano wnioski do sądu. Strażnicy na interwencje muszą zabierać pracownika miejskiego biura działalności gospodarczej, bo to oni mogą sprawdzać wpis do ewidencji działalności gospodarczej i karać handlarzy rekwirowaniem towaru. - W naszej ocenie zjawisko nielegalnego handlu na patelni zostało ograniczone. Niewiele więcej możemy zrobić - twierdzi Niżniak.
Ryszard Gielecki: - Latem można się spodziewać jeszcze większego wysypu handlarzy. Prawdopodobnie dojdzie do całkowitej okupacji tego miejsca w centrum Warszawy przez śliwki, majtki i sznurowadła.
O sprawie pisaliśmy już we wrześniu. Ustaliliśmy, że z analizy, która powstała w dziale prawnym straży miejskiej, wynika, iż patelnia to teren prywatny. Od 1 stycznia 2009 r. zarządza nią PKiN - włada częścią zachodnią i jednym wejściem do metra. Część wschodnia i drugie wejście należą do Zarządu Dróg Miejskich. Jednak obaj zarządcy na wieść o handlarzach przy stacji odsyłają do straży miejskiej. - To oni odpowiadają za nielegalny handel. My nic do tego nie mamy - twierdzi Adam Sobieraj z ZDM.
- Patrole naszej ochrony zgłaszają im takie przypadki - wtóruje Ewelina Dudziak-Stalęga z PKiN.
Straż miejska tłumaczy, że ma związane ręce. - W polskim prawie nie ma sformułowania "nielegalny handel". Dlatego w przypadku takiej interwencji najczęściej stosujemy artykuł kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym karalne jest zajęcie drogi publicznej lub pasa drogi bez zezwolenia - tłumaczy Monika Niżniak, rzeczniczka straży.
Tyle że plac przed metrem pod ten paragraf nie podchodzi. - W przypadku patelni zastosowanie tego artykułu jest niemożliwe, bo teren przyległy do wyjścia z metra nie jest pasem drogi - wyjaśnia Niżniak.
A Dudziak-Stalęga dodaje, że nie można też karać ulicznych artystów (np. człowiek grający na krześle), bo to tzw. folklor ruchomy, na który według przepisów zezwolenia nie trzeba.
Straż może karać m.in. za brak wpisu do działalności gospodarczej, zaśmiecanie, zakłócanie, spożywanie alkoholu. W ubiegłym roku na patelni i w okolicy przeprowadzono 106 interwencji. Tylko 11 zakończyło się mandatem, w pięciu przypadkach skierowano wnioski do sądu. Strażnicy na interwencje muszą zabierać pracownika miejskiego biura działalności gospodarczej, bo to oni mogą sprawdzać wpis do ewidencji działalności gospodarczej i karać handlarzy rekwirowaniem towaru. - W naszej ocenie zjawisko nielegalnego handlu na patelni zostało ograniczone. Niewiele więcej możemy zrobić - twierdzi Niżniak.
Ryszard Gielecki: - Latem można się spodziewać jeszcze większego wysypu handlarzy. Prawdopodobnie dojdzie do całkowitej okupacji tego miejsca w centrum Warszawy przez śliwki, majtki i sznurowadła.
Polecamy: Przewrócił się wsiadając do metra. Nakręcił o tym film
-
Jakiś absurd.
dorsai68
13.02.10, 11:07
Z tego co piszecie wynika, że część "patelni" jest w zarządzie PKiN, ale nie jest własnością PKiN, lecz miasta.Przecież właściciel nie traci prawa do dysponowania swoją własnością, gdy do »
-
Czosnek, majtki i sznurowadła okupują metro
kagan_pl
13.02.10, 18:23
No coz, dzieki Walesie, Balcerowiczowi i Michnikowi, Polska to III swiat,razem z jej stolica...»
-
Czosnek, majtki i sznurowadła okupują metro
fagay
14.02.10, 23:19
Sa prawa niezmienne fizyki, np prawo grawitacji, nielegalny handel na ulicach, budowa autostrad, czy likwidacja tirowek. I tych poblemow po prostu nie da sie rozwiazac, bo sa »
Oferty pracy w regionie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




