Ukradli mu motor, złodzieja szuka w internecie
16.07.2008
aktualizacja: 2008-07-16 15:32
Nietypowe ogłoszenie pojawiło się na popularnym portalu aukcyjnym Allegro.pl - Skradziono nam motor, szukamy złodzieja, czeka nagroda - czytamy w anonsie. Na zdjęciu zapis z kamery przemysłowej jednego z warszawskich centrów handlowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Problem z Allegro.pl? Niemożliwe. A jednak (29-10-08, 17:50)
- Jazda na skuterze i kilka machów po drodze (18-09-09, 13:00)
- Zabrze: Zuchwały złodziej czuł się jak u siebie - wideo (23-03-09, 13:00)
- Łódź: nie kradną samochodów, kradną koła (31-12-08, 11:44)
- Ukradł mi rower. Znacie tego złodzieja? (23-07-08, 20:22)
W ogłoszeniu czytamy: "Do kradzieży doszło we wtorek około godz. 18.12. Z parkingu podziemnego w centrum handlowym Blue City w Warszawie na Ochocie skradziono niebieską yamahę r1. Motor na żółtych tablicach. Jeśli wiesz, gdzie ten motor jest lub jeśli znasz złodzieja - mężczyznę na zdjęciu, zadzwoń do mnie o każdej porze dnia lub nocy. Obiecuję, że wynagrodzę każdą cenną informację, a złodziej poniesie słuszną, przewidzianą przez prawo karę".
I do tego dwa numery telefonów.
Nie mogę siedzieć z założonymi rękami
Pan Bartek swoim świeżo kupionym motorem jeździł od połowy czerwca. Jest wściekły, że stracił maszynę. Zaczął działać błyskawicznie. Tego samego wieczora, kiedy go okradziono, wywiesił ogłoszenia ze zdjęciem mężczyzny na stacjach benzynowych w pobliżu Blue City. Jego znajomi zamieścili zdjęcia na portalach społecznościowych.
- On już na pewno wie, o tym ogłoszeniu - mówi 24-letni Bartek - Fatalnie trafił. Ja nie odpuszczę mu tej kradzieży. Będę go szukał, aż znajdę. Wykupię billboard w centrum Warszawy, jeśli trzeba będzie, i zamieszczę jego zdjęcie - mówi.
Na zdjęciu z kamery przemysłowej widzimy dobrze zbudowanego mężczyznę w zielonej koszulce. Rysy jego twarzy są dobrze widoczne. Mężczyzna nie ma kasku.
- Ten motor ma dobre parametry, w ciągu kilku sekund może rozpędzić się nawet do 300 km na godzinę. Jest wart jakieś 25-30 tys. zł - opowiada pan Szymon, znajomy właściciela motoru - Widziałem odjeżdżającego mężczyznę na motorze - mówi. Jego maszyna stała tuż obok. Nie skusiła złodzieja, bo jest starsza, mniej warta.
Policja? Tak, ale są przecież zajęci
Kradzież została od razu zgłoszona na policję, a panowie postanowili działać sami. Na portalu aukcyjnym już ok. godz. 22 zamieścili zdjęcia i informację o tym, że oferują nagrodę za informacje o złodzieju. Do rana informację przeczytało kilka tysięcy osób, ale nikt nie doniósł, że zna złodzieja albo wie, gdzie jest motor - Zdaję sobie sprawę, że to nie do końca legalne, ale bardzo chętnie spotkamy się z tym panem w sądzie w sprawie o ochronę jego wizerunku - mówi pan Bartek.
Allegro około godz. 11.30 zablokowało stronę z nietypowym ogłoszeniem. Rzecznik miał wyłączony telefon.
W sumie tak nie można robić, ale...
Małgorzata Kałużyńska - Jasak, rzeczniczka Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych twierdzi, że to złamanie ustawy o ochronie dóbr osobistych. - Nie ma przecież wyroku w tej sprawie. Bez orzeczenia sądu publikowanie takich zdjęć i nazywanie osoby, która na nich jest, złodziejem, to pomówienie - mówi Kałużyńska-Jasak.
Tomasz Masztalerz, prawnik: - Jeżeli to nie był złodziej, to może być problem. Właściciel motoru mógł zrobić coś innego. Mógł zamieścić ogłoszenie z informacją, że "poszukuje mężczyzny ze zdjęcia w związku z kradzieżą motoru". Przekaz jest taki sam, ale nie można potem wytoczyć procesu o złamanie ustawy o ochronie danych osobowych czy pomówienie - mówi mec. Masztalerz. - Nawet jeśli okaże się, że ten mężczyzna naprawdę ukradł motor i mimo tego wytoczy sprawę z powództwa cywilnego o publikację zdjęć, to właściciel motoru nie będzie miał problemu. Jeśli mężczyzna jest niewinny, to mogą być kłopoty. Począwszy od odszkodowań, po nawet ograniczenia wolności, choć wątpię, żeby sąd był aż tak surowy - dodaje.
Oni nas okradają, walczymy o swoje
Podobny sposób walki z drobnymi złodziejami stosowali właściciele małych sklepików osiedlowych czy należących do sieci Żabka. Oni wywieszali zdjęcia z kamer przemysłowych w swoich sklepach... z bezsilności. Kradzież rzeczy o wartości do 250 zł rzadko znajduje swój finał w sądzie. Złodzieje, często nieletni są puszczani wolno z powodu niskiej szkodliwości czynu. Właściciele sklepów narzekają, że liczą na to, że złodziejom batoników, papierosów czy drobiazgów za kilka złotych będzie po prostu wstyd być rozpoznanym przez znajomych, kolegów ze szkoły.
I do tego dwa numery telefonów.
Nie mogę siedzieć z założonymi rękami
Pan Bartek swoim świeżo kupionym motorem jeździł od połowy czerwca. Jest wściekły, że stracił maszynę. Zaczął działać błyskawicznie. Tego samego wieczora, kiedy go okradziono, wywiesił ogłoszenia ze zdjęciem mężczyzny na stacjach benzynowych w pobliżu Blue City. Jego znajomi zamieścili zdjęcia na portalach społecznościowych.
- On już na pewno wie, o tym ogłoszeniu - mówi 24-letni Bartek - Fatalnie trafił. Ja nie odpuszczę mu tej kradzieży. Będę go szukał, aż znajdę. Wykupię billboard w centrum Warszawy, jeśli trzeba będzie, i zamieszczę jego zdjęcie - mówi.
Na zdjęciu z kamery przemysłowej widzimy dobrze zbudowanego mężczyznę w zielonej koszulce. Rysy jego twarzy są dobrze widoczne. Mężczyzna nie ma kasku.
- Ten motor ma dobre parametry, w ciągu kilku sekund może rozpędzić się nawet do 300 km na godzinę. Jest wart jakieś 25-30 tys. zł - opowiada pan Szymon, znajomy właściciela motoru - Widziałem odjeżdżającego mężczyznę na motorze - mówi. Jego maszyna stała tuż obok. Nie skusiła złodzieja, bo jest starsza, mniej warta.
Policja? Tak, ale są przecież zajęci
Kradzież została od razu zgłoszona na policję, a panowie postanowili działać sami. Na portalu aukcyjnym już ok. godz. 22 zamieścili zdjęcia i informację o tym, że oferują nagrodę za informacje o złodzieju. Do rana informację przeczytało kilka tysięcy osób, ale nikt nie doniósł, że zna złodzieja albo wie, gdzie jest motor - Zdaję sobie sprawę, że to nie do końca legalne, ale bardzo chętnie spotkamy się z tym panem w sądzie w sprawie o ochronę jego wizerunku - mówi pan Bartek.
Allegro około godz. 11.30 zablokowało stronę z nietypowym ogłoszeniem. Rzecznik miał wyłączony telefon.
W sumie tak nie można robić, ale...
Małgorzata Kałużyńska - Jasak, rzeczniczka Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych twierdzi, że to złamanie ustawy o ochronie dóbr osobistych. - Nie ma przecież wyroku w tej sprawie. Bez orzeczenia sądu publikowanie takich zdjęć i nazywanie osoby, która na nich jest, złodziejem, to pomówienie - mówi Kałużyńska-Jasak.
Tomasz Masztalerz, prawnik: - Jeżeli to nie był złodziej, to może być problem. Właściciel motoru mógł zrobić coś innego. Mógł zamieścić ogłoszenie z informacją, że "poszukuje mężczyzny ze zdjęcia w związku z kradzieżą motoru". Przekaz jest taki sam, ale nie można potem wytoczyć procesu o złamanie ustawy o ochronie danych osobowych czy pomówienie - mówi mec. Masztalerz. - Nawet jeśli okaże się, że ten mężczyzna naprawdę ukradł motor i mimo tego wytoczy sprawę z powództwa cywilnego o publikację zdjęć, to właściciel motoru nie będzie miał problemu. Jeśli mężczyzna jest niewinny, to mogą być kłopoty. Począwszy od odszkodowań, po nawet ograniczenia wolności, choć wątpię, żeby sąd był aż tak surowy - dodaje.
Oni nas okradają, walczymy o swoje
Podobny sposób walki z drobnymi złodziejami stosowali właściciele małych sklepików osiedlowych czy należących do sieci Żabka. Oni wywieszali zdjęcia z kamer przemysłowych w swoich sklepach... z bezsilności. Kradzież rzeczy o wartości do 250 zł rzadko znajduje swój finał w sądzie. Złodzieje, często nieletni są puszczani wolno z powodu niskiej szkodliwości czynu. Właściciele sklepów narzekają, że liczą na to, że złodziejom batoników, papierosów czy drobiazgów za kilka złotych będzie po prostu wstyd być rozpoznanym przez znajomych, kolegów ze szkoły.
-
Ukradli mu motor, złodzieja szuka w internecie
bugmenot2008_2
16.07.08, 15:13
W zwiazku z tym, ze GW zmienila fotke, to warto rozpropagowac zdjecieczlowieka w zwiazku z kradzieza motocykla: tinyurl.com/zlodziejMam nadzieje, ze Yamaha sie znajdzie. Powodzenia!»
-
Ukradli mu motor, złodzieja szuka w internecie
zalobanarodowa
16.07.08, 15:54
"Ten motor ma dobre parametry, w ciągu kilku sekund może rozpędzić się nawet do 300 km na godzinę"W Polsce nie wolno jeździć z prędkością 300km/h. Skoro miał Pan zamiar łamac przepisy »
-
Alert-śmalert...
mfs0
16.07.08, 16:40
Jak coś się pojawia na wykop.pl to się pisze źródło: alert24. Nie wstyd wam?»
Najczęściej czytane24 htydzień
- `ż nie`ż yca parali`ż uje miasto. Dzie`ż w Warszawie [NA `ż YWO]
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Śnieg ma sypać cały dzień. Spadnie nawet 15 cm
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy zabytek w Warszawie. Wybitne dzieło socrealizmu
- PolskiBus na lotnisko w Berlinie
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]





