Alertowicze z Warszawy: w telewizji to wyglądało inaczej

dżek/Alert24
21.07.2009 aktualizacja: 2009-07-22 08:30
A A A Drukuj
Kobieta pojmana przez policję w czasie starć pod KDT Fot. Marcin Łęcki
  • Zamieszki pod halą KDT
  • Zamieszki pod halą KDT
  • Zamieszki pod halą KDT
  • Zamieszki pod halą KDT
Warszawiacy wracają z pracy. Ci, którzy przejeżdżają obok hali KDT dziwią się, że jest tam tak spokojnie.
- Nie przyjechał autobus linii 522, a w zamian w krótkim czasie przyjechały dwa autobusy 131. Nie zauważyłam nic dziwnego. W centrum korków większych niż zwykle nie ma. Protestantów ani policji też nie widać w bliskim sąsiedztwie hali. Trochę ludzi stoi pod KDT, ale nie wiem czy to policja czy kupcy. Wszyscy ubrani są w jasnożółte kurtki. Pewnie i jedni, i drudzy tam są. Nie słuchać wrzasków, tramwaje jeżdżą - napisała na Alert24 Anna. - W telewizji wyglądało to inaczej - dodaje Alertowiczka. Utknąłeś w korku wracając przez centrum do domu? Poinformuj Alert24 - tel. 605 24 24 24

Ok. godz. 14, kiedy kupcy wylegli na ulicę Marszałkowską na dobrą godzinę zablokowany był ruch na jednej z głównych ulic miasta. Stanęły tramwaje i autobusy. Utworzyły się korki, ale w miarę szybko udało się je rozładować.

Relacje Alertowiczów: tu jest masa dresiarzy

Starcia pod KDT. Kliknij w zdjęcie, by zobaczyć galerię:

Zdesperowani kupcy nie chcieli wpuścić do hali komornika. Interweniowała policjafot. Alert24

Zobacz więcej na temat:

Podziel się