Kilkaset osób za¶piewa³o kolêdy na Nowym ¦wiecie

Wojciech Karpieszuk
21.12.2008 aktualizacja: 2008-12-22 08:24
A A A Drukuj
Wspólne kolêdowanie warszawiaków na Nowym ¦wiecie. Fot. Wojciech Surdziel / AG
Pomys³odawc± tej akcji by³ Jaros³aw Cho³odecki z mieszkañcami ze wspólnoty na Smolnej 14 i 16. Ws³awili siê oni wcze¶niej walk± z pornoulotkami, a we wrze¶niu zamalowali w jeden dzieñ wszystkie graffiti na Nowym ¦wiecie. W niedzielê wieczorem zaprosili warszawiaków do wspólnego ¶piewania na Nowym ¦wiecie 18/20.
ZOBACZ TAK¯E
- Na Litwie jest ¶wiêto pie¶ni. Ludzie zbieraj± siê w parkach i wspólnie ¶piewaj±. Pojecha³am i co? Pada³ deszcz, by³o zimno. Pogoda wszystkich przestraszy³a. Nie po¶piewa³am tam, dlatego tu musi mi siê udaæ - nie mog³a siê doczekaæ Ivonna Nowicka, która przysz³a razem z mam± Mari± Nowick±. - Jak tylko przeczyta³am w waszej gazecie o tym ¶piewaniu, od razu wiedzia³am: nie ma mocnych, muszê byæ - przyzna³a pani Maria.

Wszystko wymy¶li³ Jaros³aw Cho³odecki z mieszkañcami ze wspólnoty na Smolnej 14 i 16. Ws³awili siê oni wcze¶niej walk± z pornoulotkami, a we wrze¶niu zamalowali w jeden dzieñ wszystkie graffiti na Nowym ¦wiecie. Teraz przysz³a kolej na kolêdowanie na ulicy. Wczoraj wieczorem zaprosili warszawiaków do wspólnego ¶piewania na dziedziniec przed pa³acem Branickich przy Nowym ¦wiecie 18/20.

- Ja tam ¶piewaæ nie bêdê. ¯ona mnie przyci±gnê³a. Wie pan, ¿ona mo¿e ¶piewaæ na trze¼wo, ale ja nie bardzo - ¿artowa³ Marek Klimczak.

- Za¶piewasz, za¶piewasz - rzuci³a jego ma³¿onka Bo¿ena Koterba-Klimczak. - My¶my w tym pa³acu w 1959 roku ¶lub brali. Mieszkali¶my przy Smolnej tyle lat. I teraz bêdziemy tutaj ¶piewaæ - doda³a.

Mieszkañcy Smolnej przygotowali nawet ¶piewniki z najpopularniejszymi kolêdami: "W¶ród nocnej ciszy", "Przybie¿eli do Betlejem", "Bóg siê rodzi". Byli muzycy ze skrzypcami i akordeonem. Jak na chór przysta³o, nie zabrak³o prawdziwego chórmistrza. Pomog³a go znale¼æ "Gazeta". Zosta³ nim niezale¿ny radny ze ¦ródmie¶cia, w dodatku zawodowy ¶piewak Andrzej Bator.

Tu¿ przed godzin± 19 ca³y dziedziniec przed pa³acem Branickich zape³ni³ siê lud¼mi. Przysz³o kilkuset amatorskich chórzystów. Ludzie do ostatniej chwili æwiczyli, rozci±gali miê¶nie twarzy, niektórzy podskakiwali. Studenci Ewelina i Rafa³ dok³adnie przegl±dali ¶piewnik. - Nie przegapiliby¶my takiej okazji - bez wahania stwierdzi³ Rafa³. - To nie pierwszy raz, kiedy ¶piewamy na ulicy. Mamy do¶wiadczenie, bo 1 sierpnia ¶piewali¶my pie¶ni ¿o³nierskie na pl. Pi³sudskiego - dumnie doda³.

- No, niestety nie ma mojej ulubionej kolêdy "Mizernej cichej" - ¿a³owa³a Ewelina.

- Uwaga, uwaga. Koniec demokracji. Teraz nast±pi w³adza dyktatu - og³osi³ Jaros³aw Cho³odecki. Wszyscy zostali podzieleni: soprany i tenory na lewo, a alty i basy na prawo.

Na pierwszy ogieñ posz³a kolêda "W¶ród nocnej ciszy". Zaraz potem "Chwa³a na wysoko¶ci" i "Oj, malusi, malusi".

- Jeszcze u nas w Warszawie, w Gdañsku i w Krakowie jeden cz³owiek drugiemu dobre s³owo powie - improwizowa³ na jej nutê chórmistrz Bator.

- Na Smolnej, na Smolnej, na Smolnej ¶piewamy kolêdy - odpowiedzia³ mu chór.

Przechodnie zatrzymywali siê i z niedowierzaniem patrzyli na t³um ¶piewaj±cych ludzi. Niektórzy nie zastanawiali siê d³ugo - od razu siê przy³±czali do kolêdowania. Po chwili wszyscy trzymali siê za rêce i ko³ysali. Kto¶ intonowa³ swoj± ulubion± kolêdê, reszta od razu j± podchwytywa³a. Pada³y okrzyki: - Brawo, Smolna.

- Tu nie chodzi o wielk± ideologiê. Chodzi o to, ¿eby siê cz³owiek z cz³owiekiem spotka³ i po¶piewa³. Mo¿e w przysz³o¶ci lepiej siê zrozumiemy, bo pobyli¶my z sob±. Do tej pory zima w Polsce by³a telewizyjna, czyli spêdzona przed odbiornikiem. Najwy¿szy czas na now± tradycjê - podsumowa³ niecodzienny koncert Jaros³aw Cho³odecki.

A ludzie, mimo ¿e muzykanci przestali ju¿ graæ, nie chcieli siê rozchodziæ. Ko³ysali siê i ¶piewali dalej.

Przeczytaj tak¿e Na Placu Teatralnym walczyli o s³odycze



Podziel siê