Sylwestrowa wtopa Kinoteki. Są skargi klientów
02.01.2010
aktualizacja: 2010-01-01 22:43
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Miała być uczta dla ducha (projekcje filmów, popisy DJ-a) i ciała (przekąski i trunki). Były puste półmiski i oburzeni goście
ZOBACZ TAKŻE
- Kulturalny rozkład jazdy na 2010 rok (01-01-10, 17:56)
- Projektanci Stadionu Narodowego zrobili nam thriller (04-03-10, 09:00)
- Tegoroczny Sylwester w europejskim stylu i z wielką pompą (20-08-10, 21:14)
- Kinami zajmie się fachowiec. Czy uchroni je przed plajtą? (30-01-10, 19:00)
- Na Chmielnej szampanami powitali Nowy Rok... 2011 (18-01-10, 08:00)
- Luksusowy apartamentowiec w miejscu kina Skarpa (12-01-10, 08:00)
- W Śródmieściu zamontowali skrzynki na donosy (04-01-10, 10:00)
- Białe szaleństwo na warszawskich górkach (03-01-10, 18:36)
- 90 tys. osób bawiło się na placu Konstytucji (01-01-10, 08:47)
- Wyjątkowo spokojna noc sylwestrowa w Warszawie (01-01-10, 11:47)
SERWISY
Na papierze (a ściślej biorąc, stronie internetowej Kinoteki) wszystko wyglądało obiecująco: projekcje dwóch filmów, do białego rana zabawa z DJ-em, wino, szampan oraz zimne i ciepłe przekąski, w tym m.in. boeuf Strogonow, ratatouille warzywne, granita z malin z koniakową krewetką oraz wiele innych równie dobrze i obco brzmiących przysmaków. Wszystko za 140 albo - dla posiadaczy zniżkowej karty - 120 zł.
Jednak ci, którzy skusili się na ofertę Kinoteki i postanowili spędzić tam sylwestra, nie kryją rozczarowania. Około 23, po zakończeniu projekcji pierwszego filmu, brakowało już wina, a spróbować przekąsek mogli tylko kinomani o najmocniejszych łokciach:
- Tłum w foyer czekał w gigantycznej kolejce do stołu, na którym stały dwa (dokładnie DWA!) półmiski z pierwszym ciepłym daniem i dwa mniejsze z drugim ciepłym daniem. Wszystko to dla ok. 450 osób - relacjonuje Joanna Ćwiklak.
Nie lepiej było z alkoholem: "Głodny i zły postanowiłem uczcić Nowy Rok lampką wina, ponieważ szampana już nie było. Niestety, i tego trunku zabrakło na długo przed północą" - pisze w liście do "Gazety" Piotr Romański. I dodaje z żalem: - Nie miałem już siły zostać na projekcję drugiego filmu.
Ci, którzy mieli siłę i ochotę zostać na drugi film, często także opuszczali Kinotekę. Wychodzili w poszukiwaniu czegoś do jedzenia i na "Sylwestra w Kinotece" wracali z kupionym w którejś z okolicznych budek hamburgerem.
- Nie mogę się ustosunkować do zarzutów naszych klientów, ponieważ nie było mnie podczas imprezy sylwestrowej w Kinotece. Wiem jednak, że wpłynęły skargi. Będziemy je wyjaśniać - mówi Gabriela Koczko z Kinoteki.
Jednak ci, którzy skusili się na ofertę Kinoteki i postanowili spędzić tam sylwestra, nie kryją rozczarowania. Około 23, po zakończeniu projekcji pierwszego filmu, brakowało już wina, a spróbować przekąsek mogli tylko kinomani o najmocniejszych łokciach:
- Tłum w foyer czekał w gigantycznej kolejce do stołu, na którym stały dwa (dokładnie DWA!) półmiski z pierwszym ciepłym daniem i dwa mniejsze z drugim ciepłym daniem. Wszystko to dla ok. 450 osób - relacjonuje Joanna Ćwiklak.
Nie lepiej było z alkoholem: "Głodny i zły postanowiłem uczcić Nowy Rok lampką wina, ponieważ szampana już nie było. Niestety, i tego trunku zabrakło na długo przed północą" - pisze w liście do "Gazety" Piotr Romański. I dodaje z żalem: - Nie miałem już siły zostać na projekcję drugiego filmu.
Ci, którzy mieli siłę i ochotę zostać na drugi film, często także opuszczali Kinotekę. Wychodzili w poszukiwaniu czegoś do jedzenia i na "Sylwestra w Kinotece" wracali z kupionym w którejś z okolicznych budek hamburgerem.
- Nie mogę się ustosunkować do zarzutów naszych klientów, ponieważ nie było mnie podczas imprezy sylwestrowej w Kinotece. Wiem jednak, że wpłynęły skargi. Będziemy je wyjaśniać - mówi Gabriela Koczko z Kinoteki.
Tak się bawiła Warszawa! Zobacz zdjęcia i wideo
-
ja bardzo przepraszam, ale...
jotembi
02.01.10, 11:36
... dlaczego "wtopa"?czy gazeta musi merdać ogonkiem do młodzieży akurat na stronie głównej?zostawcie proszę ten slang dla serwisów peryferyjnych typu plotek czy jak onesię tam jeszcze »
-
Sylwestrowa wtopa Kinoteki. Są skargi klientów
olias
02.01.10, 21:22
nie no. Warszawa tradycyjna. Czy oni tam już nie mogą inaczej tylko przekręt goni przekręt? Fakt, ludziska zostali zrobieni w bolesny sposób w bambuko.»
-
w naiwnosci polaki przoduja
wybitniemadry
04.01.10, 01:03
za stowe chcieli sie nazrec, nachlac i "rozerwac" , banda naiwnych idiotw»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Dzień na Żywo - poniedziałek [13.02.2012]
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



