Wielki język na Patelni. Nie ma wolności bez miłości
06.11.2010
aktualizacja: 2010-11-05 22:17
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Przeszło dziesięciometrowy, różowy język miłości z narysowanym na końcu czerwonym sercem wędrował w piatek na tzw. patelni, przed wejściem do stacji metra Centrum. Happening komitetu Gamonie i Krasnoludki miał zachęcić przechodniów do głosowania na Waldemara "Majora" Fydrycha, kandydata na prezydenta Warszawy.
Twórca Pomarańczowej Alternatywy pojawił się pod stacją metra w pomarańczowej czapce krasnala i z pokaźnej wielkości pomarańczowym krawatem. - Pomarańczowa alternatywa to jedyna alternatywa na szarą rzeczywistość - krzyczeli przez megafon kandydaci na radnych z komitetu Gamonie i Krasnoludki.
Zażądali od miasta interwencyjnego skupu dzieł sztuki. - Rząd skupuje zboże, a dzieła sztuki są co najmniej równie ważne dla kraju - mówił Tomasz Świtalski, były muzyk Brygady Kryzys, dziś kandydat na radnego z Grochowa komitetu Gamonie i Krasnoludki.
Potem ubrani w pomarańczowe czapki happenerzy i politycy rozwinęli pokaźnej wielkości język miłości i nieśli go dookoła "patelni". - To język miłości, a nie nienawiści. Nie ma wolności bez miłości. Niech politycy używający języka nienawiści spłyną Wisłą - nawoływał Waldemar "Major" Fydrych. Jego zdaniem warszawiacy głosujący na Gamoni i Krasnoludków głosują na samych siebie.
Major już po raz trzeci walczy o warszawską prezydenturę. Cztery lata temu uzyskał lepszy wynik od Wojciecha Wierzejskiego (LPR), ówczesnego wiceszefa partii współrządzącej Polską. Tym razem jego ambicja to pokonanie Janusza Korwin-Mikkego, który w sondażach plasuje się na czwartej pozycji, za Hanną Gronkiewicz-Waltz (PO), Czesławem Bieleckim (popierany przez PiS), Wojciechem Olejniczakiem (SLD).
Zażądali od miasta interwencyjnego skupu dzieł sztuki. - Rząd skupuje zboże, a dzieła sztuki są co najmniej równie ważne dla kraju - mówił Tomasz Świtalski, były muzyk Brygady Kryzys, dziś kandydat na radnego z Grochowa komitetu Gamonie i Krasnoludki.
Potem ubrani w pomarańczowe czapki happenerzy i politycy rozwinęli pokaźnej wielkości język miłości i nieśli go dookoła "patelni". - To język miłości, a nie nienawiści. Nie ma wolności bez miłości. Niech politycy używający języka nienawiści spłyną Wisłą - nawoływał Waldemar "Major" Fydrych. Jego zdaniem warszawiacy głosujący na Gamoni i Krasnoludków głosują na samych siebie.
Major już po raz trzeci walczy o warszawską prezydenturę. Cztery lata temu uzyskał lepszy wynik od Wojciecha Wierzejskiego (LPR), ówczesnego wiceszefa partii współrządzącej Polską. Tym razem jego ambicja to pokonanie Janusza Korwin-Mikkego, który w sondażach plasuje się na czwartej pozycji, za Hanną Gronkiewicz-Waltz (PO), Czesławem Bieleckim (popierany przez PiS), Wojciechem Olejniczakiem (SLD).
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poniedziałek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- A2 pod Warszawą ciut dłuższa. Odcinek D otwarty!
- Utknęły nowe linie tramwajowe: na Bemowo i Białołękę
- Zamknęli kolejny kawałek Marszałkowskiej. Na 5 tygodni
- Stara fabryka lśni po przebudowie. Poznaj Soho
- Wyrwa w jezdni przy budowie metra. Towarowa zamknięta
- Satyrycy śmieją się z Euro. Zobacz najlepsze rysunki
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]



