Studenci z Krucjaty! Uwierzcie, geje nie gryzą
19.02.2011
aktualizacja: 2011-02-18 22:04
Fot. Wojciech Olkuonik / Agencja Gazeta
Krucjata znowu w natarciu. Była już "homoseksualna propaganda", "homodyktatura" i "cenzura na Uniwersytecie Warszawskim jak za PRL". Teraz Krucjata broni przed homoseksualistami raportu studenckiego.
Na początku lutego napisałem, że koło naukowe QueerUW wystąpiło do samorządu studenckiego Uniwersytetu Warszawskiego o to, aby w raporcie studenckim, w którym co roku opisuje się np. stan akademików, akademicką służbę zdrowia, problemy studentów niepełnosprawnych, opisać w tym roku pierwszy raz też sytuację gejów, lesbijek i osób transseksualnych studiujących na tej uczelni.
I już pisząc ten tekst, zastanawiałem się, kiedy uderzy Krucjata. To katolicka grupa kilkunastu studentów, głównie z UKSW, ale nie tylko, bo też z UW i SGH.
Długo nie czekałem. "Rzeczpospolita" w poniedziałek doniosła, że studenci z Krucjaty obawiają się, że taki raport "uwiarygodni środowiska homoseksualistów, którego zachowania podważają takie wartości, jak rodzina czy małżeństwo". Plus stara śpiewka Krucjaty - homoseksualiści roznoszą HIV. "Uważają też [studenci Krucjaty], że promują oni [homoseksualiści] nieodpowiedzialne zachowania, bo z danych Krajowego Centrum ds. Aids wynika, że aż 44 proc. zakażeń wirusem HIV wykrytych w 2009 r. dotyczyło homoseksualnych mężczyzn" - czytam.
Skąd wiedziałem, że Krucjata zaprotestuje? Bo z Krucjatą znam się dobrze. Pierwszy raz spotkaliśmy się w maju 2009 r. Wtedy zaprosili na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego dr. Paula Camerona z USA. Miał wygłosić wykład: "Homoseksualizm - jednostki nieproduktywne przyczyniające się do kryzysu demograficznego". Później Krucjata do Polski zaprosiła go jeszcze dwa razy. A kiedy podczas jednej z tych wizyt Uniwersytet Warszawski odwołał ich konferencję "naukową" z Cameronem (w cudzysłowie, bo nie było prelegentów o poglądach innych niż Camerona), to studenci rozstawili się pod bramą uczelni na Krakowskim Przedmieściu z transparentami o "homodykaturze na UW". Po roku ustawili się z tymi samymi transparentami w tym samym miejscu, bo akurat na uniwersytecie trwała procedura rejestracji koła naukowego QueerUW skupiającego studentów gejów, lesbijki, transseksualistów. Tradycyjnie były też ulotki informacyjne: że 30 proc. przypadków molestowania seksualnego nieletnich dokonują homoseksualiści, że roznoszą HIV, a leczenie dużo kosztuje, że na paradach wznoszą antyreligijne okrzyki. Protestowali też przed EuroPride. Ratusz zasypali listami przeciwko "obscenicznej paradzie".
Mógłbym tak jeszcze wymieniać, zwłaszcza że Krucjata zaczęła wydawać ostatnio gazetkę "Krzyżowiec", a tam też sporo miejsca poświęca ulubionemu tematowi (w ostatnim numerze np.: "10 powodów, dla których małżeństwo homoseksualne jest patologią").
Można odnieść wrażenie, że w Krucjacie zajmują się tylko homoseksualizmem. Ja przynajmniej nie kojarzę żadnej innej ich akcji. Zastanawiam się od dłuższego czasu, skąd w nich takie zacięcie? I przede wszystkim: po co to robią? Wcześniej próbowałem podczas moich spotkań z Krucjatą - a jak widać spotykamy się często - rozmawiać na tzw. argumenty: że poważna nauka odcina się od poglądów Camerona, że HIV dotyka też hetero, że dzieci molestują pedofile, a nie geje. Łatwo nie było. Podczas jednej z konferencji prasowych Krucjaty Katarzyna Stępkowska z tej organizacji nie pozwoliła mi zadawać pytań. - "Gazeta Wyborcza" chciała nam zatkać usta. Teraz my zatkamy usta "Gazecie" - stwierdziła.
Ale jestem za tym, by nie ustawać w wysiłkach. Koło naukowe QueerUW przy okazji czerwcowej Parady Równości chce zorganizować konferencję naukową o homoseksualizmie. Apeluję: studenci z QueerUW, zaproście studentów z Krucjaty! Bo, po pierwsze, konferencja naukowa polega na tym, że dyskutują zwolennicy i przeciwnicy pewnych poglądów. A po drugie, koledzy i koleżanki z Krucjaty będą mieli okazję na własne oczy zobaczyć prawdziwego geja! I być może przekonają się, że nie gryzie.
I już pisząc ten tekst, zastanawiałem się, kiedy uderzy Krucjata. To katolicka grupa kilkunastu studentów, głównie z UKSW, ale nie tylko, bo też z UW i SGH.
Długo nie czekałem. "Rzeczpospolita" w poniedziałek doniosła, że studenci z Krucjaty obawiają się, że taki raport "uwiarygodni środowiska homoseksualistów, którego zachowania podważają takie wartości, jak rodzina czy małżeństwo". Plus stara śpiewka Krucjaty - homoseksualiści roznoszą HIV. "Uważają też [studenci Krucjaty], że promują oni [homoseksualiści] nieodpowiedzialne zachowania, bo z danych Krajowego Centrum ds. Aids wynika, że aż 44 proc. zakażeń wirusem HIV wykrytych w 2009 r. dotyczyło homoseksualnych mężczyzn" - czytam.
Skąd wiedziałem, że Krucjata zaprotestuje? Bo z Krucjatą znam się dobrze. Pierwszy raz spotkaliśmy się w maju 2009 r. Wtedy zaprosili na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego dr. Paula Camerona z USA. Miał wygłosić wykład: "Homoseksualizm - jednostki nieproduktywne przyczyniające się do kryzysu demograficznego". Później Krucjata do Polski zaprosiła go jeszcze dwa razy. A kiedy podczas jednej z tych wizyt Uniwersytet Warszawski odwołał ich konferencję "naukową" z Cameronem (w cudzysłowie, bo nie było prelegentów o poglądach innych niż Camerona), to studenci rozstawili się pod bramą uczelni na Krakowskim Przedmieściu z transparentami o "homodykaturze na UW". Po roku ustawili się z tymi samymi transparentami w tym samym miejscu, bo akurat na uniwersytecie trwała procedura rejestracji koła naukowego QueerUW skupiającego studentów gejów, lesbijki, transseksualistów. Tradycyjnie były też ulotki informacyjne: że 30 proc. przypadków molestowania seksualnego nieletnich dokonują homoseksualiści, że roznoszą HIV, a leczenie dużo kosztuje, że na paradach wznoszą antyreligijne okrzyki. Protestowali też przed EuroPride. Ratusz zasypali listami przeciwko "obscenicznej paradzie".
Mógłbym tak jeszcze wymieniać, zwłaszcza że Krucjata zaczęła wydawać ostatnio gazetkę "Krzyżowiec", a tam też sporo miejsca poświęca ulubionemu tematowi (w ostatnim numerze np.: "10 powodów, dla których małżeństwo homoseksualne jest patologią").
Można odnieść wrażenie, że w Krucjacie zajmują się tylko homoseksualizmem. Ja przynajmniej nie kojarzę żadnej innej ich akcji. Zastanawiam się od dłuższego czasu, skąd w nich takie zacięcie? I przede wszystkim: po co to robią? Wcześniej próbowałem podczas moich spotkań z Krucjatą - a jak widać spotykamy się często - rozmawiać na tzw. argumenty: że poważna nauka odcina się od poglądów Camerona, że HIV dotyka też hetero, że dzieci molestują pedofile, a nie geje. Łatwo nie było. Podczas jednej z konferencji prasowych Krucjaty Katarzyna Stępkowska z tej organizacji nie pozwoliła mi zadawać pytań. - "Gazeta Wyborcza" chciała nam zatkać usta. Teraz my zatkamy usta "Gazecie" - stwierdziła.
Ale jestem za tym, by nie ustawać w wysiłkach. Koło naukowe QueerUW przy okazji czerwcowej Parady Równości chce zorganizować konferencję naukową o homoseksualizmie. Apeluję: studenci z QueerUW, zaproście studentów z Krucjaty! Bo, po pierwsze, konferencja naukowa polega na tym, że dyskutują zwolennicy i przeciwnicy pewnych poglądów. A po drugie, koledzy i koleżanki z Krucjaty będą mieli okazję na własne oczy zobaczyć prawdziwego geja! I być może przekonają się, że nie gryzie.
-
Może i nie gryzą ale się w tyłki szturchają
modernchef
19.02.11, 10:30
Precz z pederastyczną propagandą!»
-
"na paradach wznoszą antyreligijne okrzyki"
myszykiszek
19.02.11, 16:18
Gdyby wznosili religijne, niczym by się nie różnili od przeciętnego księdza.Swoją drogą, to straszny obciach być studentem UW i jednocześnie należeć do tego religijnego klubiku.»
-
Racja, geje nie gryzą
mtcwa
19.02.11, 20:52
geje ru...ą małe dzieci»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wtorek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Pociągi na lotnisko jak loteria: co 6 albo co 30 minut
- Dwa nowe hotele na Euro. Ale i tak zabraknie miejsc
- Kładka zamknięta, bo urzędniczce grozi kara?
- Kto zabił niemieckich turystów? Makabryczna zbrodnia
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Google Maps okrutnie szczere. Wycina ulice w Warszawie
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?



