Schował się w kościele. Ukradł sutannę ks. Popiełuszki
10.02.2012
aktualizacja: 2012-02-10 11:51
20-latek z Kobyłki po porannej mszy schował się w kościele po czym włamał się do kasetki z datkami. Ukradł też rower i pamiątkową sutannę księdza Popiełuszki.
ZOBACZ TAKŻE
- Student z Francji ukradł z pizzerii maszt z flagą (13-03-12, 15:00)
- "Szuwarek" ujęty. Wpadł po kradzieży pod Rotundą (09-03-12, 19:00)
- Pościg za hondą i strzelanina (13-02-12, 08:00)
- Listonosz przegrał na automatach pieniądze na emerytury (10-02-12, 16:00)
Mężczyzna schował w jednym z pomieszczeń kościoła w Kobyłce po porannej mszy. Poczekał aż proboszcz zamknie kościół, po czym włamał się do kasetki z datkami pieniężnymi na renowację świątyni. Ukradł też jedną z pamiątkowych sutann, rower należący do pracownika parafii, oraz klucze za pomocą których wyszedł z kościoła.
Kiedy około godz. 11 proboszcz zorientował się że dokonano kradzieży, poinformował policję. Zeznania proboszcza okazały się być bardzo przydatne w pracy funkcjonariuszy. Wynikało z nich, że sprawcą tego czynu mógł być jeden z parafian i były ministrant. Ten trop doprowadził policjantów do 20-letniego Huberta G.
Mężczyzna w chwili zatrzymania wstępnie przyznał się do włamania i kradzieży w kościele. Początkowo twierdził jednak, że nie działał sam, że miał pomocnika. Szczegółowe ustalenia oraz przesłuchania 20-latka wskazywały jednak na inny przebieg zdarzeń. Mężczyzna był tego dnia rano w kościele na dwóch mszach, po ostatniej schował się w jednym z pomieszczeń i dokonał kradzieży.
Jak się okazuje, jego łup był bardzo cenny. Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, skradziona sutanna to ta, w której msze odprawiał błogosławiony ks. Popiełuszko. Po jego śmierci rodzina przekazała sutannę parafii św. Trójcy w Kobyłce, gdzie znajdują się relikwie błogosławionego. Parafia w marcu 2011 roku otrzymała je od Archidiecezji Warszawskiej.
20-letni Hubert G. trafił do policyjnej celi. Odzyskane mienie wróciło do parafii. Jeszcze dziś mężczyzna usłyszy zarzuty popełnienia przestępstwa kradzieży z włamaniem, za które może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Kiedy około godz. 11 proboszcz zorientował się że dokonano kradzieży, poinformował policję. Zeznania proboszcza okazały się być bardzo przydatne w pracy funkcjonariuszy. Wynikało z nich, że sprawcą tego czynu mógł być jeden z parafian i były ministrant. Ten trop doprowadził policjantów do 20-letniego Huberta G.
Mężczyzna w chwili zatrzymania wstępnie przyznał się do włamania i kradzieży w kościele. Początkowo twierdził jednak, że nie działał sam, że miał pomocnika. Szczegółowe ustalenia oraz przesłuchania 20-latka wskazywały jednak na inny przebieg zdarzeń. Mężczyzna był tego dnia rano w kościele na dwóch mszach, po ostatniej schował się w jednym z pomieszczeń i dokonał kradzieży.
Jak się okazuje, jego łup był bardzo cenny. Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, skradziona sutanna to ta, w której msze odprawiał błogosławiony ks. Popiełuszko. Po jego śmierci rodzina przekazała sutannę parafii św. Trójcy w Kobyłce, gdzie znajdują się relikwie błogosławionego. Parafia w marcu 2011 roku otrzymała je od Archidiecezji Warszawskiej.
20-letni Hubert G. trafił do policyjnej celi. Odzyskane mienie wróciło do parafii. Jeszcze dziś mężczyzna usłyszy zarzuty popełnienia przestępstwa kradzieży z włamaniem, za które może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





