Pedofil z wyrokiem "opiekował" się chorymi kobietami
22.07.2011
aktualizacja: 2011-07-22 15:37
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Areszt na trzy miesiące i prokuratorskie zarzuty dla recydywisty, który zatrudniony w domu opieki pod Nowym Dworem Maz. molestował młodą podopieczną.
ZOBACZ TAKŻE
- "Masażysta Rafał Nowak" uwodził i oszukiwał kobiety (25-07-11, 15:07)
- Kompletnie pijany kierowca potrącił pieszego w centrum (22-07-11, 12:00)
- Utknął w studzience na trzy dni. Wyciągnęli go strażacy (22-07-11, 19:12)
- Przełom w śledztwie: Obrończyni lokatorów zamordowana? (22-07-11, 09:00)
- Pijana kobieta uciekała jaguarem. Nocny pościg (21-07-11, 15:07)
- Pijany nożownik zadźgał na śmierć swoją partnerkę (19-07-11, 15:00)
55-letni Lech L. siedzi w policyjnym areszcie w Nowym Dworze Mazowieckim. Śledczy podejrzewają, że stoi on za tajemniczym zniknięciem upośledzonej 22-letniej dziewczyny, która w niedzielę zginęła z ośrodka. Kilka godzin później w samej bieliźnie znaleziono ją w lesie Kampinoskiego Parku Narodowego. Rodzina podejrzewając, że została wykorzystana seksualnie, zawiadomiła prokuraturę.
Śledczy sprawdzający doniesienie odkryli, że jeden z opiekunów, 55-letni Lech L. z Pomiechówka, w 2004 r. miał wyrok za pedofilię - przez osiem lat wykorzystywał seksualnie adoptowaną córkę. Gdy wyszedł z więzienia w 2009 r., znalazł pracę w ośrodku. Przyjmując go do pracy, dyrekcja ośrodka nie sprawdziła, czy L. figuruje w rejestrze skazanych. Żadnych nieprawidłowości nie doszukali się też kontrolerzy wojewody mazowieckiego, którzy w listopadzie kontrolowali Sadową. O sprawie napisało w piątek "Życie Warszawy".
Śledczy nie mają wątpliwości, że to opiekun wykorzystał seksualnie 22-letnią dziewczynę.
- Lech L. usłyszał zarzut wykorzystywania seksualnego osoby upośledzonej umysłowo - mówi prok. Emilia Krystek z nowodworskiej prokuratury. Ale śledczy ustalili też, że Lech L. najpewniej wykorzystał również inną mieszkankę ośrodka. Po zbadaniu sprawy zdecydują o postawieniu mu zarzutów. Ponieważ Lech L. jest recydywistą, grozi mu nawet 12 lat więzienia. Osobnym wątkiem badanym przez śledczych będzie niedopatrzenie dyrekcji ośrodka, która przyjęła Lecha L. do pracy w ośrodku bez sprawdzenia jego przeszłości.
Śledczy sprawdzający doniesienie odkryli, że jeden z opiekunów, 55-letni Lech L. z Pomiechówka, w 2004 r. miał wyrok za pedofilię - przez osiem lat wykorzystywał seksualnie adoptowaną córkę. Gdy wyszedł z więzienia w 2009 r., znalazł pracę w ośrodku. Przyjmując go do pracy, dyrekcja ośrodka nie sprawdziła, czy L. figuruje w rejestrze skazanych. Żadnych nieprawidłowości nie doszukali się też kontrolerzy wojewody mazowieckiego, którzy w listopadzie kontrolowali Sadową. O sprawie napisało w piątek "Życie Warszawy".
Śledczy nie mają wątpliwości, że to opiekun wykorzystał seksualnie 22-letnią dziewczynę.
- Lech L. usłyszał zarzut wykorzystywania seksualnego osoby upośledzonej umysłowo - mówi prok. Emilia Krystek z nowodworskiej prokuratury. Ale śledczy ustalili też, że Lech L. najpewniej wykorzystał również inną mieszkankę ośrodka. Po zbadaniu sprawy zdecydują o postawieniu mu zarzutów. Ponieważ Lech L. jest recydywistą, grozi mu nawet 12 lat więzienia. Osobnym wątkiem badanym przez śledczych będzie niedopatrzenie dyrekcji ośrodka, która przyjęła Lecha L. do pracy w ośrodku bez sprawdzenia jego przeszłości.
-
Dopóki mają świadomość pozostawania incognito - 0
wolnapolka1
17.10.11, 12:15
Gdyby wraz z notatką ukazało się zdjęcie pedofila, a także pełne nazwisko, inni potencjalni złoczyńcy, szybko wyciągnęliby wnioski. Nie zapominajmy, że na niekorzyść ofiar działają także »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


