W Warszawie pochowano kolejne ofiary katastrofy
21.04.2010
aktualizacja: 2010-04-21 21:56
W środę w Warszawie odbyły się kolejne pogrzeby ofiar katastrofy pod Smoleńskiej. Pochowano między innymi Przemysława Gosiewskiego, Franciszka Gągora, Aleksandra Szczygłę, Janusza Zakrzeńskiego i Dariusza Jankowskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- W piątek ostatni kondukt przejedzie przez Warszawę (23-04-10, 10:00)
- Żegnamy ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem (20-04-10, 22:00)
- Warszawa w czasie kryzysu - "Co my mamy robić?" (23-04-10, 14:00)
- Kaczyński: Za krótkie rządy PiS (22-04-10, 01:00)
- Czwartkowe pogrzeby ofiar katastrofy (22-04-10, 00:00)
- Wtorkowe pogrzeby ofiar katastrofy (20-04-10, 00:00)
- Msza w intencji Władysława Stasiaka (19-04-10, 21:43)
- Na Powązkach pochowano Izabelę Tomaszewską (19-04-10, 19:37)
Przemysław Gosiewski
Setki ludzi przyszło na pogrzeb posła Gosiewskiego, który zginał w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. W kościele przemawiał o. Tadeusz Rydzyk, na cmentarzu - Jarosław Kaczyński
Kościół Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim był wypchany po brzegi. Ludzie przyjechali z całej Polski, a najwięcej ze Świętokrzyskiego, gdzie Przemysław Gosiewski był posłem. Mieli ze sobą sztandary szkół, "Solidarności", remiz strażackich. Trójka młodych chłopaków trzymała duży transparent: "Włoszczowa dziękuje posłowi Gosiewskiemu". Żałobnicy wielkimi brawami nagrodzili przemawiających duchownych. Ks. infułat Józef Wójcik w niezwykle emocjonalnym przemówieniu mówił: - Te ofiary spod Smoleńska krzyknęły na cały świat o Katyniu. Te ofiary stały się męczennikami prawdy. Słysz, drogi pośle, jesteś męczennikiem prawdy. Wierzymy, że dzięki twojej ofierze,ziemia świętokrzyska będzie piękniejsza, Polska będzie piękniejsza.
Później głos zabrał o. Tadeusz Rydzyk: - Gdy przyszedł [do władzy] pan Przemysław, zobaczyliśmy, że nie jesteśmy pogardzani, że nie musimy błagać pod drzwiami. Zaczęła się normalność.
Mówił jeszcze: - Polsko, co się z tobą stało? Czy potrzeba jeszcze więcej krwi? A gdyby tak media, od prywatnych gazet i telewizji po TVP 1, oddać pod trybunał! Bo to one zabiły, media zabiły i my jesteśmy świadkami. Ci u góry, jeżeli jesteście Polakami, obudźcie się. Wszyscy zdadzą rachunek. Ale czy się obudzą?
Pytał: - To samolotu nie było? A może to była kontynuacja niektórych zamiarów? Trzeba się modlić i żądać odpowiedzi, by Polacy czuli się bezpiecznie.
Po mszy kilkanaście autokarów ruszyło na Cmentarz Wojskowy. Na cmentarzu przed konduktem szła orkiestra. Przemawiał m.in. Jarosław Kaczyński: - Przemek był wulkanem energii. Był człowiekiem, który nie uznawał, że coś jest niemożliwe. Był człowiekiem, który potrafił w każdej sytuacji działać, który potrafił przełamywać każdą przeszkodę, przeciwstawiać się każdej trudności. Jemu po prostu nie dawało się powiedzieć, że coś nie może być zrobione, i bardzo to ceniłem. Dodał: - Był też ofiarą różnych nagonek i bardzo wielu wmówiono, że był zupełnie inny, niż był naprawdę.
Pośmiertnie Przemysław Gosiewski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Generał Franciszek Gągor
Setki najwyższych rangą oficerów z całego świata, kompanie honorowe różnych rodzajów wojsk, trumna wieziona na armatniej lawecie - w środę na Powązkach Wojskowych pochowano kolejną ofiarę tragedii pod Smoleńskiem gen. Franciszka Gągora, byłego szefa sztabu generalnego Wojska Polskiego.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęła w południe msza żałobna w kościele Najświętszej Marii Panny Królowej Aniołów na warszawskim Bemowie pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Józefa Kowalczyka.
- Generał Gągor zginął śmiercią bohaterską, która jest miarą człowieka wielkiego formatu - mówił podczas nabożeństwa abp Kowalczyk. Przypomniał wysokie kwalifikacje generała: - Nie zakopywał swoich talentów. Znał biegle kilka języków, przygotowywał naszą sukcesję do NATO.
Po mszy Michał Boni, szef zespołu doradców premiera, zwrócił uwagę na symbolikę śmierci byłego szefa sztabu generalnego. - Wybitny dowódca nowoczesnej armii oddał ofiarę krwi w tym samym miejscu co oficerowie II Rzeczypospolitej. Stał się łącznikiem między współczesnością a jednym z najważniejszych wydarzeń naszej historii - mówił Boni.
Na Powązkach Wojskowych trumnę z doczesnymi szczątkami Franciszka Gągora wieziono z należnymi generałowi honorami: na lawecie armatniej, za którą podążał kilkutysięczny kondukt.
Mówcy podkreślali profesjonalizm byłego szefa sztabu generalnego: znajomość wojennej doktryny, opanowanie, talenty dyplomatyczne, lojalność wobec przełożonych i współpracowników. - Trudno Cię będzie zastąpić, generale. Swoim następcom wysoko postawiłeś poprzeczkę - przemawiał na Powązkach Wojskowych Stanisław Koziej, szef BBN.
Gen. Mieczysław Stachowiak, obecny szef sztabu generalnego, odwołał się do słów wygłaszanych w tego typu okolicznościach przez swojego poprzednika. - Żołnierz nie umiera, odchodzi na wieczną wartę. Odprowadzamy na wieczny posterunek pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej; dowódcę, męża, ojca i dziadka, wielkiego Polaka, szlachetnego i dobrego człowieka - mówił gen. Stachowiak.
P.o. prezydenta RP Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie Franciszka Gągora Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Jan Fusiecki
Aleksander Szczygło
- Należał do ludzi na których Lech Kaczyński mógł zawsze liczyć. Los sprawił, że Aleksander Szczygło towarzyszył swemu szefowi również w ostatniej drodze do Katynia - tak Jarosław Kaczyński pożegnał w środę byłego szefa BBN.
Setki ludzi przyszło na pogrzeb posła Gosiewskiego, który zginał w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. W kościele przemawiał o. Tadeusz Rydzyk, na cmentarzu - Jarosław Kaczyński
Kościół Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim był wypchany po brzegi. Ludzie przyjechali z całej Polski, a najwięcej ze Świętokrzyskiego, gdzie Przemysław Gosiewski był posłem. Mieli ze sobą sztandary szkół, "Solidarności", remiz strażackich. Trójka młodych chłopaków trzymała duży transparent: "Włoszczowa dziękuje posłowi Gosiewskiemu". Żałobnicy wielkimi brawami nagrodzili przemawiających duchownych. Ks. infułat Józef Wójcik w niezwykle emocjonalnym przemówieniu mówił: - Te ofiary spod Smoleńska krzyknęły na cały świat o Katyniu. Te ofiary stały się męczennikami prawdy. Słysz, drogi pośle, jesteś męczennikiem prawdy. Wierzymy, że dzięki twojej ofierze,ziemia świętokrzyska będzie piękniejsza, Polska będzie piękniejsza.
Później głos zabrał o. Tadeusz Rydzyk: - Gdy przyszedł [do władzy] pan Przemysław, zobaczyliśmy, że nie jesteśmy pogardzani, że nie musimy błagać pod drzwiami. Zaczęła się normalność.
Mówił jeszcze: - Polsko, co się z tobą stało? Czy potrzeba jeszcze więcej krwi? A gdyby tak media, od prywatnych gazet i telewizji po TVP 1, oddać pod trybunał! Bo to one zabiły, media zabiły i my jesteśmy świadkami. Ci u góry, jeżeli jesteście Polakami, obudźcie się. Wszyscy zdadzą rachunek. Ale czy się obudzą?
Pytał: - To samolotu nie było? A może to była kontynuacja niektórych zamiarów? Trzeba się modlić i żądać odpowiedzi, by Polacy czuli się bezpiecznie.
Po mszy kilkanaście autokarów ruszyło na Cmentarz Wojskowy. Na cmentarzu przed konduktem szła orkiestra. Przemawiał m.in. Jarosław Kaczyński: - Przemek był wulkanem energii. Był człowiekiem, który nie uznawał, że coś jest niemożliwe. Był człowiekiem, który potrafił w każdej sytuacji działać, który potrafił przełamywać każdą przeszkodę, przeciwstawiać się każdej trudności. Jemu po prostu nie dawało się powiedzieć, że coś nie może być zrobione, i bardzo to ceniłem. Dodał: - Był też ofiarą różnych nagonek i bardzo wielu wmówiono, że był zupełnie inny, niż był naprawdę.
Pośmiertnie Przemysław Gosiewski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Generał Franciszek Gągor
Setki najwyższych rangą oficerów z całego świata, kompanie honorowe różnych rodzajów wojsk, trumna wieziona na armatniej lawecie - w środę na Powązkach Wojskowych pochowano kolejną ofiarę tragedii pod Smoleńskiem gen. Franciszka Gągora, byłego szefa sztabu generalnego Wojska Polskiego.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęła w południe msza żałobna w kościele Najświętszej Marii Panny Królowej Aniołów na warszawskim Bemowie pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Józefa Kowalczyka.
- Generał Gągor zginął śmiercią bohaterską, która jest miarą człowieka wielkiego formatu - mówił podczas nabożeństwa abp Kowalczyk. Przypomniał wysokie kwalifikacje generała: - Nie zakopywał swoich talentów. Znał biegle kilka języków, przygotowywał naszą sukcesję do NATO.
Po mszy Michał Boni, szef zespołu doradców premiera, zwrócił uwagę na symbolikę śmierci byłego szefa sztabu generalnego. - Wybitny dowódca nowoczesnej armii oddał ofiarę krwi w tym samym miejscu co oficerowie II Rzeczypospolitej. Stał się łącznikiem między współczesnością a jednym z najważniejszych wydarzeń naszej historii - mówił Boni.
Na Powązkach Wojskowych trumnę z doczesnymi szczątkami Franciszka Gągora wieziono z należnymi generałowi honorami: na lawecie armatniej, za którą podążał kilkutysięczny kondukt.
Mówcy podkreślali profesjonalizm byłego szefa sztabu generalnego: znajomość wojennej doktryny, opanowanie, talenty dyplomatyczne, lojalność wobec przełożonych i współpracowników. - Trudno Cię będzie zastąpić, generale. Swoim następcom wysoko postawiłeś poprzeczkę - przemawiał na Powązkach Wojskowych Stanisław Koziej, szef BBN.
Gen. Mieczysław Stachowiak, obecny szef sztabu generalnego, odwołał się do słów wygłaszanych w tego typu okolicznościach przez swojego poprzednika. - Żołnierz nie umiera, odchodzi na wieczną wartę. Odprowadzamy na wieczny posterunek pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej; dowódcę, męża, ojca i dziadka, wielkiego Polaka, szlachetnego i dobrego człowieka - mówił gen. Stachowiak.
P.o. prezydenta RP Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie Franciszka Gągora Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Jan Fusiecki
Aleksander Szczygło
- Należał do ludzi na których Lech Kaczyński mógł zawsze liczyć. Los sprawił, że Aleksander Szczygło towarzyszył swemu szefowi również w ostatniej drodze do Katynia - tak Jarosław Kaczyński pożegnał w środę byłego szefa BBN.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]









