Przenosiny krzyża: "Będzie opór, ciałem obronimy!"
03.08.2010
aktualizacja: 2010-08-02 22:20
Powstańcze piosenki, białe bluzki, ordery. Przed przeniesieniem krzyża spod Pałacu Prezydenckiego do kościoła św. Anny atmosfera podniosła.
ZOBACZ TAKŻE
- Najnowszy trend spod krzyża: wpis czarnym markerem (29-07-10, 08:00)
- O paru takich, co z przenosin krzyża zrobili sobie jaja (04-08-10, 07:00)
- Pałac Prezydencki w ogniu krzyżowym [FOTO i WIDEO] (04-08-10, 08:00)
- "Solidarni 2010" apelują: Niech krzyż przed Pałacem zostanie do czasu budowy pomnika (27-07-10, 14:24)
- W Warszawie zaczną się zdjęcia do filmu o katastrofie smoleńskiej (06-02-11, 21:44)
- Krzyż zostaje pod Pałacem. Sukces obrońców [na żywo] (03-08-10, 08:29)
- Bitwa o krzyż widziana znad kieliszka w Przekąskach (04-08-10, 07:00)
- Pikieta na Krakowskim: chcemy rakietę, a nie krzyż (31-07-10, 10:00)
SONDAŻ
Stoi warta, trzyma transparent: "Popieramy żądania pozostawienia Krzyża w miejscu przerwanej prezydencji - Rodacy z Paryża i Regionu Paryskiego". Powiewają flagi z kirami. Grają skrzypce.
Przemawia Przemysław Górny, działacz narodowy, odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (Order wisi mu na szyi, w ręku krzyż, mówi długo, ludzie słuchają wpatrzeni): - Czy sutanna i mundur harcerski mają być sposobem na porwanie nam krzyża? Do św. Anny chcą krzyż uprowadzić. Chcą krzyż zesłać. Tylko tu, tylko w tym miejscu ten krzyż ma sens. To krzyż prezydencki. Postawiony dla niego. Prezydencie! Ojcze narodu! Dlaczego jesteśmy tu sami? Dlaczego nie ma powstańców warszawy, rodzin katyńskich, smoleńskich, innych odznaczonych orderem? Dlaczego nie ma członków PiS-u? Czy słupki sondażowe dla nich ważniejsze?
Jakiś chłopiec biega z białą-czerwoną flagą. Ktoś rozdaje biuletyn "Suwerenność Narodu", prawie jak spod powielacza: Są też karykatury Tuska, Komorowskiego, Putina. Pod zniczami dziesiątki kartek: wiersze, kondolencje, cytaty, artykuły prasowe. Na jednej cytat ze starej piosenki Pietrzaka: "Nielegalne kwiaty/Zakazany krzyż/Co dnia rozkwitają/z betonowych płyt".
Kilka kobiet w białych bluzkach stoi z krzyżami i śpiewa: "Pałacyk Michla, Żytnia, Wola...".
- Hej! - woła Przemysław Górny - A teraz zaśpiewamy fragment: "Za to dowództwo jest morowe". Z myślą o Kaczyńskim.
- Ja uważam, że państwo za bardzo próbujecie tymi symbolami... - zaczyna młody chłopak, ale zaraz jest zakrzyczany: - Pan tu nie pasuje, pan stąd idzie, do swoich! Masz mleko pod nosem i chcesz się kłócić?
Wielu gapiów - przechodzą Krakowskim Przedmieściem i zatrzymują się, żeby posłuchać. Kamery telewizyjne. Błyskają flesze. Przemysław Górny wciąż przemawia:
- Co jutro zrobię? Nigdy się nie kłóciłem. To niemęska rzecz. Nigdy się nie szarpałem. To niemęska rzecz. Zabijałem. Wiele lat temu: Niemców, Rosjan. I jednego Ukraińca, który znęcał się nad polskimi kobietami. Ale nigdy nie zabiłem Polaka. Dlatego jutro będę stał z krzyżem. I najwyżej krzyknę: "Judasze!". Ale na polskiego kapłana i polskiego harcerza ręki nie podniosę. Oni zostali zmanipulowani - mówi.
Ale inni kręcą głowami: - Nie, nie będzie spokojnie. Będzie opór. Nie po to tu jesteśmy. Ciałem obronimy!
- Matko Boska! Ludzie! Ja walczyłem w Warszawie. Więc mam prawo powiedzieć: Chcę żyć w normalnym mieście, a to jest jakiś cyrk, co wy tu robicie! - denerwuje się starszy pan. - To wszystko na pokaz. Różańce w dłoniach. O, proszę, pan popatrzy, ja też mam różaniec. Różaniec od papieża. Ale tu chowam. Jak chce się modlić, to wyjmuję. Nie muszę z nim biegać owiniętym o szyję!
- Idź pan! Komunista! - słychać odpowiedź.
- Takie dyskusje donikąd nie prowadzą - kręci głową kobieta w niebieskiej sukience.
- To co robić? W ogóle nie rozmawiać?
- Modlić się.
Przemawia Przemysław Górny, działacz narodowy, odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (Order wisi mu na szyi, w ręku krzyż, mówi długo, ludzie słuchają wpatrzeni): - Czy sutanna i mundur harcerski mają być sposobem na porwanie nam krzyża? Do św. Anny chcą krzyż uprowadzić. Chcą krzyż zesłać. Tylko tu, tylko w tym miejscu ten krzyż ma sens. To krzyż prezydencki. Postawiony dla niego. Prezydencie! Ojcze narodu! Dlaczego jesteśmy tu sami? Dlaczego nie ma powstańców warszawy, rodzin katyńskich, smoleńskich, innych odznaczonych orderem? Dlaczego nie ma członków PiS-u? Czy słupki sondażowe dla nich ważniejsze?
Jakiś chłopiec biega z białą-czerwoną flagą. Ktoś rozdaje biuletyn "Suwerenność Narodu", prawie jak spod powielacza: Są też karykatury Tuska, Komorowskiego, Putina. Pod zniczami dziesiątki kartek: wiersze, kondolencje, cytaty, artykuły prasowe. Na jednej cytat ze starej piosenki Pietrzaka: "Nielegalne kwiaty/Zakazany krzyż/Co dnia rozkwitają/z betonowych płyt".
Kilka kobiet w białych bluzkach stoi z krzyżami i śpiewa: "Pałacyk Michla, Żytnia, Wola...".
- Hej! - woła Przemysław Górny - A teraz zaśpiewamy fragment: "Za to dowództwo jest morowe". Z myślą o Kaczyńskim.
- Ja uważam, że państwo za bardzo próbujecie tymi symbolami... - zaczyna młody chłopak, ale zaraz jest zakrzyczany: - Pan tu nie pasuje, pan stąd idzie, do swoich! Masz mleko pod nosem i chcesz się kłócić?
Wielu gapiów - przechodzą Krakowskim Przedmieściem i zatrzymują się, żeby posłuchać. Kamery telewizyjne. Błyskają flesze. Przemysław Górny wciąż przemawia:
- Co jutro zrobię? Nigdy się nie kłóciłem. To niemęska rzecz. Nigdy się nie szarpałem. To niemęska rzecz. Zabijałem. Wiele lat temu: Niemców, Rosjan. I jednego Ukraińca, który znęcał się nad polskimi kobietami. Ale nigdy nie zabiłem Polaka. Dlatego jutro będę stał z krzyżem. I najwyżej krzyknę: "Judasze!". Ale na polskiego kapłana i polskiego harcerza ręki nie podniosę. Oni zostali zmanipulowani - mówi.
Ale inni kręcą głowami: - Nie, nie będzie spokojnie. Będzie opór. Nie po to tu jesteśmy. Ciałem obronimy!
- Matko Boska! Ludzie! Ja walczyłem w Warszawie. Więc mam prawo powiedzieć: Chcę żyć w normalnym mieście, a to jest jakiś cyrk, co wy tu robicie! - denerwuje się starszy pan. - To wszystko na pokaz. Różańce w dłoniach. O, proszę, pan popatrzy, ja też mam różaniec. Różaniec od papieża. Ale tu chowam. Jak chce się modlić, to wyjmuję. Nie muszę z nim biegać owiniętym o szyję!
- Idź pan! Komunista! - słychać odpowiedź.
- Takie dyskusje donikąd nie prowadzą - kręci głową kobieta w niebieskiej sukience.
- To co robić? W ogóle nie rozmawiać?
- Modlić się.
-
Przenosiny krzyża: "Będzie opór, ciałem obronimy!"
grubymisiek1
03.08.10, 11:11
Dadzą ciała :-)»
-
A dlaczego Jaro, ich umiłowany przywódca,
aa_6
03.08.10, 14:16
nie zasłania krzyża własną piersią i nie zagrzewa zgromadzonych tam członków i zwolenników swojej partii do pójścia na pałac, w którym ma już prawo zamieszkać zaprzysiężony B. Komorowski?»
-
Przenosiny krzyża: "Będzie opór, ciałem obronimy!"
juzefat0491
03.08.10, 16:19
To nie obrońcy krzyża, to fanatycy.Rozhisteryzowany motłoch pisowski i moherowy.To jest wina dostojników Kocioła.Z procesją powinien przyjść biskup ,motłoch może by zaniemówił.Krzyż powinien»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Dzień na Żywo - poniedziałek [13.02.2012]
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Poznali swojego lokatora. Był martwy od 5 lat
- Kto zarabia kokosy w Warszawie? Nie szary człowiek











