Konserwator bezradny przed buldożerem

Tomasz Urzykowski
11.05.2009 aktualizacja: 2009-05-11 08:33
A A A Drukuj

"Parowozownia będzie uratowana. Przełom w sprawie... Inwestor się złamał... Chce dogadać się z ratuszem i odbudować obiekt na własny koszt" - donosi sobotnio-niedzielny "Dziennik". "Deweloper odtworzy parowozownię. Firma Budrem ma odbudować zburzoną parowozownię i wkomponować ją w swój projekt architektoniczny" - informuje z kolei "Życie Warszawy". Wychodzi na to, że skandaliczne zburzenie XIX-wiecznej hali przy Wileńskiej 14 będzie miało swój happy end.

Wiadomość o inwestorze, który kilka dni temu rozjechał koparkami historyczną parowozownię, a potem przyszedł skruszony do stołecznego konserwatora zabytków i obiecał, że już będzie grzeczny, obiegła w piątek wszystkie redakcje. Jako sukces nagłośniło ją biuro prasowe ratusza. Rozumiem intencję. Po tym, co się stało w środę na Pradze, urzędnicy próbują ratować twarz. Zburzenie parowozowni w obecności wojewódzkiej konserwator Barbary Jezierskiej i stołecznej konserwator Ewy Nekandy-Trepki było kompromitacją służb ochrony zabytków....


pozostało 74% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się