Dlaczego bazgrzą na murach?
Fot. Filip Klimaszewski / AG
- Dom grozy z ulicy Racławickiej (11-12-09, 10:00)
- Graffiti z Chmielnej spłynęły do kanalizacji (10-09-09, 10:00)
- Dołącz do grupy tropiącej rasistowskie hasła (11-08-09, 08:00)
- Silna burza przeszła nad Warszawą. Dziś następna (03-08-09, 09:11)
- Zobacz jak potraktowali Chopina i jego muzy (24-07-09, 22:00)
- List: Niech miasto się weźmie za bazgroły (23-07-09, 20:15)
- Graffiti: Pomóż potrąconym zwierzętom (04-07-09, 03:00)
- Graffiti na złagodzenie obyczajów (16-06-09, 17:37)
- Festiwal Street Art Doping (16-06-09, 16:50)
To kliniczny przykład sięgającej absurdu mitologizacji aspołecznych praktyk przez młodego nad-awangardowego artystę. Ta irytująca wydumka międzynarodowych ekscentryków bierze się z pewnych, niegłupich skądinąd, teorii socjologicznych, ale jest ich absolutnym nadużyciem. Dlaczego? To bardzo proste: Ludzie, którzy oswajają miejską przestrzeń "za pomocą setek słów i liter wypisywanych na murach", bo nie uważają jej za swoją, tylko za "ich" (władzy), to najczęściej chuliganeria i żuleria, rzadziej awangardyści. Zapewniam artystę ulicznego z sobotniej "Gazety Stołecznej", że co najmniej 90 proc. mieszkańców i przechodniów czułoby się znacznie lepiej, znacznie bardziej "u siebie" na niepomazanej, czystej Chmielnej, Grójeckiej, Krasińskiego i tysiącach innych ulic niż na takich, jak się one przedstawiają teraz. Teza, że tych 90 proc. odczuwa przestrzeń swoich ulic w ich obecnym kształcie jako nie swoją, tylko "władzy" i że wobec tego aprobuje natryskany sprejami brud w postaci "setek słów i liter" (np. Legia król, Polonia k..., J...ć policję itp., itd.) to najczystszy nonsens.
Przy czym wszystko to w żadnym razie nie dotyczy sensowności festiwalu Street Art Doping. Niech rozkwita sto kwiatów!
Odpowiedź Adama Jastrzębskiego., historyka sztuki, kuratora galerii [v]iuro, członka fundacji vlep[v]net, artysty od lat związanego z przestrzenią publiczną.
Szanowna redakcjo! Oburzył mnie tekst pana Adama Nowickiego, "Dlaczego bazgrzą na murach?" który znalazłem właśnie w internetowym wydaniu Gazety Stołecznej. Dla tego jako członek zaatakowanej w nim fundacji vlep[v]net czuje się zobowiązany do riposty.
Pan Nowicki pyta dlaczego bazgrzą po murach, ale już wie. Bazgrzą bo są żulami, są zdegenerowani i źli. Dla pana Nowickiego graffiti to napisy w rodzaju "Legia król, Polonia k..., J...ć policję itp., itd". Tym bardziej czuje się on skonfundowany, kiedy odkrywa, że na temat graffiti można dyskutować, że można je promować i że może się tym zajmować grupa profesjonalistów skupionych w fundacji. Tekst swój zbudował trzykrotnie cytując wyrwane z kontekstu zdanie, jednak jego autora (Miesto) nie wymienia z imienia, tytułuje go za to dowcipnie "młodym nad-awangardowym artystą".
Nie próbuję dociekać jak pan Nowicki rozumie termin awangarda, ani dla czego uznał właśnie siebie za głos 90% społeczeństwa, jednocześnie uznając pozostałe 10 % za żulerię i chuliganerię. Nie odgadnę też dla czego jedyny wyjątek czyni dla festiwalu Street Art Doping, chociaż w Warszawie od wielu lat powstają zarówno legalne, jak i nielegalne realizacje street artowe na o wiele wyższym poziomie. Wiem za to, że tekst jest bełkotliwą i emocjonalną próbą demonizowania tego co autor postrzega jako obce i niezrozumiałe.
Myląc pojęcie graffiti z bazgrołami kibiców, pan Adam Nowicki z nieznanych dla mnie przyczyn stara się też dyskredytować fundację vlep[v]net.
Zapraszam go więc do prowadzonej przez nas galerii [V]iuro na długą lekcję historii sztuki.
-
Re: Dlaczego bazgrzą na murach?
robert_wwa
02.08.09, 22:56
Jak już ktoś napisał, co za różnica co piszesz? Jak bazgrzesz po murze to większość społeczeństwa chce z takiego miejsca uciec, wiec niszczysz miasto, nie mówiąc już że okradasz »
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


