Kto nie lubi "wolno żyjących kotów"?

Magdalena Dubrowska
04.02.2010 aktualizacja: 2010-02-04 10:03
A A A Drukuj
Kot FOT. JACEK LAGOWSKI / AG
Felieton z cyklu "Miasto moje, a w nim..."
Moje osiedle na Czerniakowie to oaza wolno żyjących kotów. specjalnie nie używam słowa „bezdomnych”, bo wydaje mi się, że ich domem jest właśnie owo niewielkie osiedle. Latem koty wygrzewają się na samochodach, zimą chronią w klatkach. W naszej pomieszkuje czarna kotka - ma miseczki na półpiętrze, a w nich suchą karmę i wodę. Żyjemy wszyscy w symbiozie i dlatego zdziwiłam się, kiedy jakiś czas temu na tablicy ogłoszeń pojawiła się kartka: „Uwaga! spółdzielnia mieszkaniowa uprzejmie prosi »miłośników kotów” o niewybijanie szyb w okienkach piwnicznych, ponieważ grozi to dużymi stratami ciepła, co oznacza zwiększenie kosztów centralnego ogrzewania i wstawiania nowych szyb”.

Nie minęły dwa dni, kiedy pod urzędowym apelem pojawił się dopisek długopisem: "Może warto zostawiać okienka uchylone? Z pozdrowieniami miłośnicy, co szyb nie wybijają". Od tamtej pory komentarzy regularnie przybywa. "Miłośnik praworządny" przypomniał, że prezydent Warszawy wzorem swojego poprzednika Lecha Kaczyńskiego apeluje do zarządców budynków i administratorów o pozostawienie uchylonego okienka piwnicznego, aby koty mogły się schronić podczas mrozów. Na to ktoś odparł, że okienko jest otwarte winnym bloku, więc naszego już to nie dotyczy, a kto inny stwierdził, że tego przepisu nie ma w ustawie o ochronie zwierząt. Temu komuś ja z kolei teraz odpowiadam, że pierwszy artykuł tej ustawy głosi: "Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę".

Ten interesujący w formie dialog sąsiedzki ciągnie się już dwa miesiące i codziennie rano śledzę nowe dopiski. Ostatnio na środku kartki drukowanymi literami sama gospodyni domu złośliwie wpisała się pod adresem naszego klatkowego pupila: „Nie przekarmiajcie »kici «, bo nie strawia! Wszystko zwraca!”.

Przeczytaj także: Chamstwo, brak kultury, zero uśmiechu - tacy są Polacy?



Podziel się

  • Re: Kto nie lubi "wolno żyjących kotów"? jhbsk 04.02.10, 12:49

    Wielbiciele szczurów nie lubią kotów.»

  • kotów coraz mniej mrlusiek 05.02.10, 08:52

    w ciągu 6 lat ze stada 10 szt dziś nie ma ani jednegopewnie z jednego szczura z przed sześciu lat dziś będą tysiące ?»

  • Kto nie lubi "wolno żyjących kotów"? pikofarad 31.05.10, 15:01

    Jestem szalonym wielbicielem zwierzat,poluje na nie tylko kamera iluneta.Jakoze nieposiadam farmy - moge miec tylko psy w domu.Zawsze przygarnepsa z "przytuliska" miesiac temu zmuszony bylem»