Kupa wasza, kłopot nasz

Małgorzata Smolińska
15.03.2010 aktualizacja: 2010-03-14 19:36
A A A Drukuj
Tabliczka przy ul. Makolągwy na Starym Imielinie - trawnik przed zamkniętym osiedlem fot. Beata
Felieton o psich nieczystościach autorstwa Małgorzaty Smolińskiej.
Chodnik przy ul. Czerskiej, późne popołudnie. Naprzeciwko mnie idzie przystojny młody mężczyzna. Szary płaszcz, szalik zawiązany w modny węzeł. W ręku smycz, a na smyczy pies typu wyżeł. Pies wdrapuje się na górkę brudnego śniegu, kuca, a po chwili mamy wielką, parującą kupę. Przystojniak obserwuje proces, potem woła psa i odchodzą. Krzyczę: - Czy mógłbyś to posprzątać?

- No przecież na śniegu zrobił, nie? - odkrzykuje urażony.

I znika. A na śniegu zostaje pół kilo kupy.

Stare Miasto, ul. Długa. Rudy spaniel załatwia się na rudo na samym środku chodnika. Smycz trzyma mocno zbudowany chłopak w dresie. Ja i moja koleżanka Zosia mówimy mu, żeby posprzątał. Ten krzyczy do grupki znajomych: - He, he, słyszeliście, co powiedziały?! He, he, żebym po psie posprzątał!

Śmieją się już wszyscy.

Nie jest łatwo zwracać uwagę ludziom spacerującym z psami. To niezręczne, niemiłe, a czasami niebezpieczne. Co kilka dni ktoś zrywa kartkę z prośbą o sprzątanie po psach, którą wywieszam na swojej klatce. Jestem twarda, wydrukowałam kilkanaście kopii, w miejscu zdartej naklejam kolejną.

Widzę czasami światełko w tunelu. Kilka dni temu na Ratuszowej zagadnęłam starszą panią, której kręcił się po pryzmie śniegu: - Mam nadzieję, że sprząta pani po swoim psie.

- Zawsze - odpowiedziała i wyciągnęła z kieszeni woreczek.

Drodzy psiarze, sprzątajcie po swoich psach. Bo moja mała Hania ma prawo dreptać po czystej trawie. Bo mój mały Maciuś ma prawo usiąść na trawniku (jeszcze dobrze nie chodzi). Bo mamy prawo nie wnosić gnoju po waszych psach do naszych mieszkań na butach i kołach wózków. Bo mamy prawo nie mieć odruchu wymiotnego podczas spaceru po mieście.

Przeczytaj także: Serwis - "Sprzątam po moim psie"





Podziel się

  • I po ptokach nessuno 15.03.10, 16:09

    " Ten krzyczy do grupki znajomych: - He, he, słyszeliście, co powiedziały?!He, he, żebym po psie posprzątał!"Nie wierzę,że problem zasrańców zostanie rozwiązany.Jeden elegancik uważa,żegdy »

  • Kupa ptakow, kłopot wasz misiamalatralalala 16.03.10, 10:26

    kto posprzata po ptakach? obsraly zjezdzalnie i samochody (moj tez). ZAKAZ latania nad miastem!!! albo miech sprzataja ornitolodzy!»