"Ulica wymyślona za biurkiem nie podoba się pieszym"
17.10.2010
aktualizacja: 2010-10-15 22:13
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Przeczytaj komentarz Dariusz Bartoszewicza o nieudanej przebudowie Emilii Plater
Oto ulica przebudowana pod batutą drogowców. Klasyk. U inżyniera ruchu i w Zarządzie Dróg Miejskich wszystko gra. Tylko że Emilii Plater wymyślonej za biurkiem nie akceptują piesi, bo o ich wygodzie nikt nie pomyślał. Znów najważniejsze są samochody.
Wystarczyło poradzić się psychologów środowiskowych albo poobserwować o różnych porach dnia i nocy, jak w tej okolicy ludzie "nawigują", czyli którędy chodzą. Podróżny spieszący się z metra na pociąg czy na spotkanie w Złotych Tarasach, zawsze wybierze najkrótszą drogę. Ta akurat wypada w szczelinie między Dworcem Centralnym a Hard Rock Café. W to miejsce kierują też pasy od strony Pałacu Kultury - dokładnie na osi głównej marszruty, tylko że przejście prowadzi wyłącznie na wysepkę z przystankiem autobusowym. Pieszy idzie dalej i natyka się na trąbiące samochody, bo zebra się urywa.
Nasi drogowcy nadal uważają, że wszyscy, nawet ci z ciężkimi walizami, powinni gramolić się w centrum schodami do podziemi. Teraz i to "udogodnienie" jest zamknięte. Trzeba brnąć do zebry bez świateł ze 200 m i tam czekać, aż zlitują się kierowcy. Może któryś się zatrzyma przed nietypowymi pasami przypominającymi klawiaturę fortepianu. Potem wystarczy dojść do dworca, w sumie przebieżka na jakieś pół kilometra, drobiazg.
Nic dziwnego, że większość wybiera trasę prostszą i paradoksalnie - bezpieczniejszą. Wystarczy odczekać, aż zapali się czerwone światło nad jezdniami, które zatrzymuje auta, by pokonać ulicę w stronę dworca szybciej i pewniej niż po klawiaturze dla pieszych. W Roku Chopinowskim zabrakło tylko grających ławeczek z marszem żałobnym. Niech gra nam wszystkim dla kurażu na drogę.
Wystarczyło poradzić się psychologów środowiskowych albo poobserwować o różnych porach dnia i nocy, jak w tej okolicy ludzie "nawigują", czyli którędy chodzą. Podróżny spieszący się z metra na pociąg czy na spotkanie w Złotych Tarasach, zawsze wybierze najkrótszą drogę. Ta akurat wypada w szczelinie między Dworcem Centralnym a Hard Rock Café. W to miejsce kierują też pasy od strony Pałacu Kultury - dokładnie na osi głównej marszruty, tylko że przejście prowadzi wyłącznie na wysepkę z przystankiem autobusowym. Pieszy idzie dalej i natyka się na trąbiące samochody, bo zebra się urywa.
Nasi drogowcy nadal uważają, że wszyscy, nawet ci z ciężkimi walizami, powinni gramolić się w centrum schodami do podziemi. Teraz i to "udogodnienie" jest zamknięte. Trzeba brnąć do zebry bez świateł ze 200 m i tam czekać, aż zlitują się kierowcy. Może któryś się zatrzyma przed nietypowymi pasami przypominającymi klawiaturę fortepianu. Potem wystarczy dojść do dworca, w sumie przebieżka na jakieś pół kilometra, drobiazg.
Nic dziwnego, że większość wybiera trasę prostszą i paradoksalnie - bezpieczniejszą. Wystarczy odczekać, aż zapali się czerwone światło nad jezdniami, które zatrzymuje auta, by pokonać ulicę w stronę dworca szybciej i pewniej niż po klawiaturze dla pieszych. W Roku Chopinowskim zabrakło tylko grających ławeczek z marszem żałobnym. Niech gra nam wszystkim dla kurażu na drogę.
-
Re: "Ulica wymyślona za biurkiem nie podoba się p
cowgirl_ride
17.10.10, 14:22
To jest, po prostu, sabotaż! Na pewno projektanci i wykonawcy bubli stołecznych są sterowani przez przeciwników Naszej Ukochanej Pani Prezydent! Przecież wiadomo, że Buferyca (połączenie »
-
Re: "Ulica wymyślona za biurkiem nie podoba się p
agata0
18.10.10, 12:00
Dla mnie tragiczne jest to, że nie mam jak bezpiecznie wysadzić dziecka dowożonego na zajęcia do PM ani go stamtąd rozsądnie odebrać.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]



