Niemenowe skarby

Rozmawiał Łukasz Kamiński
15.02.2009 aktualizacja: 2009-02-15 19:48
A A A Drukuj
Fot. Michał Mutor / AG
- Dostępne nagrania Czesława Niemena to tylko wierzchołek góry lodowej - mówi w 70. rocznicę urodzin artysty Dariusz Sieradzki, twórca forum poświęconego Czesławowi Niemenowi.
ZOBACZ TAKŻE
Strona www.aerolit.pl powstała w połowie lat 90. Nazwa pochodzi od ulubionej płyty Darka Sieradzkiego "Aerolit". W muzyce Niemena twórca forum zakochał się dzięki płycie "Terra Deflorata". Jako nastolatek, będąc z rodzicami na wakacjach w Kołobrzegu, poszedł na koncert Niemena. - Przez wiele lat to była taka uśpiona pasja. Pewnego dnia, pamiętając koncert, słuchając "Terry Defloraty", postanowiłem zdobyć więcej płyt. Okazało się, że to nie takie proste, że wiele z nich wydanych w małych nakładach jest już niedostępnych. I tak się zaczęła moja pasja, walka o kolejne nagrania - wspomina Sieradzki.

Dziś wokół strony, wokół forum wytworzyła się mała społeczność.



Rozmowa z Dariuszem Sieradzkim



Łukasz Kamiński: Dlaczego założył pan stronę o Czesławie Niemenie?

Dariusz Sieradzki: Bo w internecie nie było o nim żadnych informacji. Niemen zawsze był w awangardzie technologicznej, dlaczego nie chciał sam założyć sobie strony? Nie ufał internetowi albo po prostu nie chciał już angażować się w nowe medium. W jednym z wywiadów powiedział nawet, że internet to hochsztaplerka. Mimo to uznałem, że fani potrzebują takiego miejsca, myślałem nawet o zaproszeniu Niemena do udziału. Mój znajomy skontaktował się z nim, zapytał o współpracę, ale odpowiedź była tyleż uprzejma, co kategoryczna. Oczywiście odmowna.

A kiedy wystartowało forum?

- Ono właściwie działało od samego początku istnienia strony, ale było ukryte. Niewiele osób o nim wiedziało. Po śmierci Niemena zaczęły pojawiać się jednak spontaniczne wpisy, kondolencje. Przez jakiś czas potem forum funkcjonowało jako księga pamiątkowa.

Kto dziś odwiedza forum?

- Przede wszystkim ci, którzy wiele lat śledzili karierę Niemena. Ale są też i bardzo młodzi fani. Wśród nich np. Dominik Kliche, który dopiero w zeszłym roku zdał maturę, a ma o artyście ogromną wiedzę. Zresztą dociekliwość i wiedza odwiedzających forum są często dla mnie zaskakujące.

Pojawiają się wątki plotkarskie?

- Niekiedy, ale nas interesuje przede wszystkim muzyka. Sprawy rodzinne pozostawiamy rodzinie.

Fani bywają fanatyczni?

- Są oczywiście tacy, dla których słowo Niemena było święte, ale jest też sporo tych, którzy mają krytyczne, wybiórcze podejście do jego twórczości. Niezależnie jednak od podejścia ci ludzie są nieocenioną kopalnią wiedzy. Najwięcej informacji mają oczywiście ci, którzy mogli śledzić jego karierę. Każdy koncert, każde wydarzenie z udziałem Niemena było opisywane, komentowane.

Pan też zbiera te wszystkie wycinki prasowe?

- Nie, nie zbieram. Są od tego fachowcy, którzy mają całe wyklejane księgi. W razie pytań, wątpliwości liczę na ich wiedzę. Jest np. Marek Zawadka, który ma olbrzymią wiedzę o Niemenie, pisuje zresztą teksty do czasopism, takich jak "Jazz Forum", współorganizuje koncerty poświęcone Niemenowi w Węgorzewie.

A jak duża jest scena bootlegowa w Polsce? Wiele jest nieoficjalnych nagrań, które krążą między fanami?

- Wiem, że spadkobierczynie są temu przeciwne, bo to są nieautoryzowane nagrania.

Podziel się