"2084" w Teatrze na Woli

Izabela Szymańska, Gazeta Wyborcza
2009-02-19 aktualizacja: 2009-02-19 10:56
A A A Drukuj
Fot. MATERIALY TEATRU NA WOLI
Spektakl to epitafium dla par, którym nie wyszło. Reżyser Michał Siegoczyński napisał sztukę zainspirowany powieścią George' a Orwella "Rok 1984". Skoncentrował się na opisanej w niej historii miłosnej, którą niszczy system.
W Teatrze na Woli w sobotę odbędzie się warszawska premiera spektaklu "2084". Młody reżyser Michał Siegoczyński napisał sztukę zainspirowany powieścią George'a Orwella "Rok 1984". - Czytamy tę książkę głównie jako opowieść o systemie totalitarnym, a zapominamy o opisanej tam historii miłosnej, którą ten system niszczy - mówi reżyser. - Zainspirowała mnie jedna z ostatnich scen. Pokazuje ona dwójkę ludzi, którzy bardzo się kochali, a w tej chwili nic dla siebie nie znaczą. Chciałem zapytać, co by się z nimi stało, gdyby żyli w wolnym kraju? "2084" to epitafium dla par, którym nie wyszło. Przedstawienie powstało w koprodukcji Teatru na Woli z Teatrem Powszechnym w Radomiu.

Autorem muzyki jest Michał Jacaszek, scenografia - Marta Ewa Dąbrowska. Występują: Aleksandra Bednarz, Krzysztof Prałat.

Przeczytaj także John & Mary przeprowadzają się na Pragę



Podziel się