Mitch and Mitch w Tel Awiwie

Łukasz Kamiński
16.06.2009 aktualizacja: 2009-06-16 21:40
A A A Drukuj
Zespół Mitch & Mitch Fot. Albert Zawada / AG
Mistrzowie alternatywy - warszawska grupa Mitch and Mitch - spotkali się w Tel Awiwie z izraelskim muzykiem i kompozytorem Igorem Krutogolowem, by wspólnie nagrać płytę i wystąpić na koncercie
ZOBACZ TAKŻE
Krutogolow to postać tyleż niezwykła, co tajemnicza. W jednej z nielicznych notek biograficznych jest informacja, że muzyk nie uznaje podziału na gatunki czy style. To również cecha, którą można przypisać zespołowi Mitch and Mitch. Wystarczy posłuchać ich ostatniej jak dotąd płyty "12 Catchy Tunes (We Wish We Had Composed)", na której w uroczy i porywający sposób mieszają się ze sobą jazz, pop, awangardę.

Z Igorem Krutogolowem "Micze" spotkali się już w zeszłym roku, gdy w Tel Awiwie i Jerozolimie, a potem w Warszawie i Gdyni grali koncerty obok grupy Kruzenshtern & Parohod dowodzonej przez izraelskiego muzyka. Krutogolow ze sceną niezależną związany jest od ponad dziesięciu lat. Stoi na czele kilku niesamowitych projektów muzycznych, przede wszystkim Kruzenshtern & Parohod oraz Igor Krutogolov Karate Band, czyli mini big-bandu grającego grind core, black metal, rock'n'roll i tango na instrumentach zabawkach. Skomponował ścieżkę dźwiękową do japońskiej animacji "Wardrobe", a także muzykę do spektaklu teatralnego zrealizowanego przez popularnego izraelskiego reżysera Igora Berezina.

Ich wspólny koncert odbył się w zeszłym tygodniu w klubie Levontin 7 w Tel Awiwie. Rozpoczął się małym wstępem złożonym z kompozycji Mitch and Mitch. W tym czasie Krutogolow stał wśród publiczności. Był spokojny, cichy, prawie nieśmiały. Gdy tylko jednak wszedł na scenę, zamienił się w szaleńca z duszą potępioną. W szamana, który nie śpiewa, ale odprawia czary, zaklina rzeczywistość. Jego teatralna mimika była tyle przerażająca, co hipnotyzująca - trudno było oderwać od niego oczy. Równie porywająca była grana przez "Miczów" muzyka, pełna kaskaderskich łamańców, zaskakujących zmian tempa, niespodziewanych przerywników. Nie sposób jej w żaden możliwy sposób sklasyfikować. I o to pewnie Krutogolowi i Polakom chodziło.

Po koncercie jednak czekało ich większe wyzwanie, przenieść ten klimat i energię na płytę, tak by nie stracić nic z jej intensywności i nieprzewidywalności. Mitch and Mitch właśnie nad tym pracują w Tel Awiwie. Album ma trafić do polskich i izraelskich sklepów prawdopodobnie jesienią. Koncert i nagranie płyty zrealizowane zostały w ramach roku polskiego w Izraelu realizowanego przez Instytut Adama Mickiewicza.





Podziel się