Mam pomysł! - wyspa na Wiśle

Rozmawiała Agnieszka Kowalska
2009-07-04 aktualizacja: 2009-07-03 16:54
A A A Drukuj
Architekt Jakub Szczęsny proponuje pożyteczną rekreację. Pedałujemy na rowerkach, obserwujemy, jak dzięki sile naszych mięśni filtruje się brudna woda i czysta wytryska z fontanny. A wszystko to na wyspie pośrodku Wisły.
Rozpoczynamy nasz cykl wakacyjnych rozmów pod hasłem "Mam pomysł!", bo lato w mieście to czas kreatywnego fermentu, nowych idei, które owocują w kolejnym kulturalnym sezonie. Spotykamy się w kawiarnianych ogródkach, na dzikich plażach nad Wisłą, na rowerowych wycieczkach i gadamy z przyjaciółmi, konsultujemy pomysły, snujemy plany. Część z nich niecierpliwi zrealizują jeszcze tego lata, część w kolejnych miesiącach. Zdradzimy wam kilka takich dobrych pomysłów.

Agnieszka Kowalska: Kuba, słyszałam, że masz pomysł na wyspę na Wiśle.

Jakub Szczęsny: Tak, mam nadzieję, że już w przyszłym roku na sztucznej wyspie, kilka metrów od brzegu, będziemy sobie ćwiczyć w otoczeniu wody, wiatru, dzikich ptaków

Czyli co? Siłownia na wyspie?

- Nie tylko. Z tego ćwiczenia będzie konkretny pożytek. Pedałujesz na rowerku, biegasz na bieżni i tym samym pompujesz wodę z Wisły. Twój wysiłek natychmiast przekłada się na efektywność maszyny. Ćwicząc, możesz obserwować, jak woda przez rurki wpływa do przezroczystych cystern z filtrami i wypływa czysta w fontannie. I od razu możesz z niej skorzystać - umyć się, napić.

Jak ta wyspa będzie wyglądała?

- Jeszcze nad tym pracujemy, ale chcemy, żeby była efektowna, żeby przyciągała i warszawiaków, i turystów. To będzie konstrukcja na beczkach, jak w tratwach, tylko wyżej podniesiona. Ulokujemy ją w jakimś najmniej zanieczyszczonym miejscu, może w okolicach Grubej Kaśki. Chcemy, żeby zaistniała na dłużej niż na jeden sezon. Na zimę będziemy ją przykrywać.

To nie jest utopia? Uda się taką wyspę zbudować?

- Zainteresowanie miasta jest duże, więc mam nadzieję, że tak się stanie. Już teraz z fundacją Bęc Zmiana dostaliśmy na ten projekt dotację w ramach letniego festiwalu Przemiany, który rozgrywa się nad Wisłą. Przeznaczyliśmy ją na badania, których efekt przedstawimy w sierpniu w wydanej przez nas książce.

Co badacie?

- Zastanawiamy się nad znaczeniem Wisły dla Warszawy, szukamy analogicznych projektów na świecie. Dopracowujemy stronę technologiczną i konstrukcyjną. Badamy zmiany poziomu Wisły, stopień jej zanieczyszczenia i jego związek z ilością opadów. Przemek Pasek z fundacji Ja Wisła zadał mi konkretne pytanie: co zrobimy, gdy rzeką będzie spływało 40-metrowe drzewo? Na to wszystko musimy być przygotowani. Bo ta nasza Wisła - nieuregulowana, chimeryczna, przepływająca przez środek miasta - to unikalny twór na skalę europejską.

Są plany zagospodarowania brzegów Wisły. Jak je oceniasz?

- Powstał ładny obrazek, ale czy do zrealizowania? Na to potrzebne są ogromne pieniądze i odwaga rządzących, żeby przeprowadzić np. operację wpuszczenia w tunele kolejnych odcinków Wisłostrady. Miną lata.

To co proponujesz?

- Na tym etapie, zanim inwestycja ruszy, robiłbym zsynchronizowane działania punktowe. Postawiłbym na edukację i kulturę, bo to miasto emanuje kulturą, zwłaszcza tą niezależną. Poza tym staramy się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i Wisła może być naszym atutem.

Zbudowałbym na lewym brzegu sieć niewielkich pawilonów i wprowadziłbym do nich rozmaite instytucje. Żeby można tam było po południu pójść z dzieckiem po przedszkolu na warsztaty, żeby były tam galerie, np. galeria architektury i urbanistyki, której u nas brakuje. Takie pawilony automatycznie zaczęłyby generować ruch, z miasta nad Wisłę i wzdłuż niej. Nie tylko latem. Nasza wyspa to też będzie takie działanie punktowe, na teraz.

Po co taka wyspa warszawiakom?

- Mam nadzieję, że dzięki niej pomyślą: "O! Nasze miasto nie jest tak kiepskie, nasza rzeka nie jest tak toksyczna, nie śmierdzi aż tak bardzo. Możemy nad nią przychodzić, możemy jej używać".

Duże miasta, które nie pracują nad tym, żeby zbliżyć się do mieszkańców, wytwarzają w nich poczucie anonimowości i bezsilności. Mnie interesuje stwarzanie takich narzędzi, dzięki którym będą mogli poczuć, że mają wpływ na rzeczywistość. I ta wyspa będzie takim narzędziem.

A może wy macie jakiś pomysł? Napiszcie do nas!





Podziel się