Cielecka, Adamczyk, Szyc w seansie hipnozy
08.07.2009
aktualizacja: 2009-07-08 17:23
Widzowie, którzy kupią bilety na spektakl "Krzysztof M. Hipnoza" w Teatrze Polonia, do ostatniej chwili nie będą wiedzieli, którego aktora zobaczą na scenie. A aktor do ostatniej chwili nie będzie znał swojej roli.
W piątek w Teatrze Polonia odbędzie się premiera spektaklu "Krzysztof M. Hipnoza". To żart sceniczny, eksperyment przygotowany specjalnie na wakacje, a zainspirowany hitem teatralnym Tima Croucha "An Oak Tree". Crouch - australijski aktor, dramatopisarz i reżyser - co wieczór zapraszał na scenę innego popularnego aktora. Spotykali się godzinę przed spektaklem, aby się poznać, a dopiero przed widownią gość dowiadywał się, jaka będzie jego rola. Przedstawienie Crouch pokazywał m.in. w USA, Anglii, Kanadzie.
Krzysztof Materna, korzystając z tego pomysłu, napisał osadzony w polskich realiach tekst, na prowadzącego - Hipnotyzera i aktora.
Do udziału w spektaklu zaprosił m.in.: Magdalenę Cielecką, Jolantę Fraszyńską, Piotra Adamczyka, Borysa Szyca, Rafała Rutkowskiego, Cezarego Żaka czy Piotra Machalicę. Na afiszu spektaklu jest wypisane tyle nazwisk, ile przedstawień. Publiczność nie będzie wiedziała jednak, na kogo trafi. - Na początku przedstawienia wyjaśnię widzom i aktorowi, na czym polega eksperyment - mówi Krzysztof Materna.
Aktor założy słuchawki, przez które otrzyma wskazówki, co ma grać. - W teatrze wiele czasu traci się na analizę tekstu, a potem na jego naukę. W naszym spektaklu próba będzie trwała 10 minut i dotyczyła wyłącznie spraw technicznych - to bardziej ekonomiczne - śmieje się Krzysztof Materna.
Udział w tym spektaklu to dla aktora ogromne wyzwanie. Nie każdy by się na taką formę odważył. - Wymaga to nie tylko pokazania umiejętności aktorskich, ale także szybkiej reakcji na rzeczy, które wydarzają się niespodziewanie - dodaje Krzysztof Materna.
- Nazywam tę rolę "aktor zdalnie sterowany" - mówi Magdalena Cielecka. - Chcę poddać się temu eksperymentowi, żeby przekonać się, jak reaguję w takich sytuacjach. To też sprawdzian dla mnie samej. Nie zamierzam podpytywać kolegów, którzy wystąpią wcześniej, co trzeba wykonać. Jestem też ciekawa, jaka jest puenta tego spektaklu. Jaka myśl na temat aktorstwa i twórczości wyłoni się z przedstawienia.
Zarówno Magdalena Cielecka, jak i Rafał Rutkowski, aktor Teatru Montownia, przyznają, że duże znaczenie miało dla nich to, że spektakl przygotowuje właśnie Krzysztof Materna. - Bardzo cenię Krzysztofa. Współpracowaliśmy przy programie MdM, lubię jego poczucie humoru. Poza tym projekt daje aktorską adrenalinę, którą bardzo lubię. A po trzecie: nie lubię uczyć się tekstu - zdradza Rafał Rutkowski. - Ja takiej roli bym się nie podjął, bo po pierwsze, mimo długoletnich studiów nie skończyłem szkoły teatralnej, a po drugie, jeśli coś grałem, to przez postać zawsze przebijał Krzysztof Materna - przyznaje Krzysztof Materna. Dodaje: - Teraz uczę się hipnotyzować. Korzystam z najlepszych wzorów krajowych i zagranicznych. Mam nadzieję, że moja hipnoza będzie skuteczna, a mój przenikliwy wzrok i zaklęcia pomogą aktorom w zmierzeniu się z wszystkimi trudnościami. Nasz spektakl - powiedzmy sobie szczerze - niezupełnie serio nawiązuje do granic współczesnych eksperymentów teatralnych, w których aktor dla reżysera staje się gliną. To będzie seans hipnotyczny na granicy jawy i snu. Wszystko może się tu wydarzyć.
Teatr Polonia: „Krzysztof M. Hipnoza”. Scenariusz i reżyseria: Krzysztof Materna wg pomysłu Tima Croucha, współpraca reżyserska: Adam Krawczuk, światło: Piotr Pawlik, opracowanie muzyczne: Dj Romero. Występują: Krzysztof Materna jako Hipnotyzer i zaproszeni goście. Premiera w piątek (10 lipca) o godz. 21.15.
Krzysztof Materna, korzystając z tego pomysłu, napisał osadzony w polskich realiach tekst, na prowadzącego - Hipnotyzera i aktora.
Do udziału w spektaklu zaprosił m.in.: Magdalenę Cielecką, Jolantę Fraszyńską, Piotra Adamczyka, Borysa Szyca, Rafała Rutkowskiego, Cezarego Żaka czy Piotra Machalicę. Na afiszu spektaklu jest wypisane tyle nazwisk, ile przedstawień. Publiczność nie będzie wiedziała jednak, na kogo trafi. - Na początku przedstawienia wyjaśnię widzom i aktorowi, na czym polega eksperyment - mówi Krzysztof Materna.
Aktor założy słuchawki, przez które otrzyma wskazówki, co ma grać. - W teatrze wiele czasu traci się na analizę tekstu, a potem na jego naukę. W naszym spektaklu próba będzie trwała 10 minut i dotyczyła wyłącznie spraw technicznych - to bardziej ekonomiczne - śmieje się Krzysztof Materna.
Udział w tym spektaklu to dla aktora ogromne wyzwanie. Nie każdy by się na taką formę odważył. - Wymaga to nie tylko pokazania umiejętności aktorskich, ale także szybkiej reakcji na rzeczy, które wydarzają się niespodziewanie - dodaje Krzysztof Materna.
- Nazywam tę rolę "aktor zdalnie sterowany" - mówi Magdalena Cielecka. - Chcę poddać się temu eksperymentowi, żeby przekonać się, jak reaguję w takich sytuacjach. To też sprawdzian dla mnie samej. Nie zamierzam podpytywać kolegów, którzy wystąpią wcześniej, co trzeba wykonać. Jestem też ciekawa, jaka jest puenta tego spektaklu. Jaka myśl na temat aktorstwa i twórczości wyłoni się z przedstawienia.
Zarówno Magdalena Cielecka, jak i Rafał Rutkowski, aktor Teatru Montownia, przyznają, że duże znaczenie miało dla nich to, że spektakl przygotowuje właśnie Krzysztof Materna. - Bardzo cenię Krzysztofa. Współpracowaliśmy przy programie MdM, lubię jego poczucie humoru. Poza tym projekt daje aktorską adrenalinę, którą bardzo lubię. A po trzecie: nie lubię uczyć się tekstu - zdradza Rafał Rutkowski. - Ja takiej roli bym się nie podjął, bo po pierwsze, mimo długoletnich studiów nie skończyłem szkoły teatralnej, a po drugie, jeśli coś grałem, to przez postać zawsze przebijał Krzysztof Materna - przyznaje Krzysztof Materna. Dodaje: - Teraz uczę się hipnotyzować. Korzystam z najlepszych wzorów krajowych i zagranicznych. Mam nadzieję, że moja hipnoza będzie skuteczna, a mój przenikliwy wzrok i zaklęcia pomogą aktorom w zmierzeniu się z wszystkimi trudnościami. Nasz spektakl - powiedzmy sobie szczerze - niezupełnie serio nawiązuje do granic współczesnych eksperymentów teatralnych, w których aktor dla reżysera staje się gliną. To będzie seans hipnotyczny na granicy jawy i snu. Wszystko może się tu wydarzyć.
Teatr Polonia: „Krzysztof M. Hipnoza”. Scenariusz i reżyseria: Krzysztof Materna wg pomysłu Tima Croucha, współpraca reżyserska: Adam Krawczuk, światło: Piotr Pawlik, opracowanie muzyczne: Dj Romero. Występują: Krzysztof Materna jako Hipnotyzer i zaproszeni goście. Premiera w piątek (10 lipca) o godz. 21.15.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


