Janosik - ta nasza legenda
2009-08-26
aktualizacja: 2009-08-25 17:19
Dzień przed oficjalną premierą w Nowym Sączu, odbył się warszawski pokaz filmu "Janosik. Prawdziwa historia" Agnieszki Holland i Kasi Adamik. 2. września reżyserki będą gośćmi spotkania z cyklu "Film, muzyka, teatr w Gazeta Café" w siedzibie "Gazety Wyborczej"
ZOBACZ TAKŻE
- Janosik i partyzanci (27-08-09, 14:00)
SERWISY
Juraja Janosika, jednego z najsławniejszych zbójników karpackich, otacza legenda zarówno w Polsce, jak i na Słowacji. Film Agnieszki Holland i Kasi Adamik to już kolejne przeniesienie opowieści o Janosiku na ekran. Pierwszego podjęli się ponad 80 lat temu bracia Siakelowie, potem były następne, wśród nich oprócz najlepiej u nas znanego serialu i filmu Jerzego Passendorfera także m.in. wersja animowana. Realizacja filmu "Janosik. Prawdziwa historia" też obrosła legendą. Rozpoczęła się w roku 2002 r., a poprzedziły ją niemal roczne prace nad scenariuszem. Ekipa wybrała się w góry jesienią, zdjęcia potrwały do stycznia 2003 r. Powstało niespełna 40 proc. filmu. - Praca na planie o tej porze roku to był niezły szok - śmieje się dziś Kasia Adamik. Jej mama Agnieszka Holland dodaje: - Z dnia na dzień zaczęliśmy się orientować, że coś jest nie tak. Zdjęcia przerwano, a cała produkcja zawisła na haku, jak Janosik.
Powód był banalny, ale bardzo dotkliwy - wycofał się jeden z partnerów finansowych i nie było pieniędzy na dalszy ciąg. Przerwa potrwała aż sześć lat. Zdjęcia ruszyły ponownie po zgromadzeniu funduszy przez polskiego producenta, firmę Apple Film Production. - Wracając na plan, zastanawiałyśmy się, jak to będzie, czy aktorzy zmieszczą się w kostiumy, czy się nie postarzeli. Okazało się, że kostiumy, które przechował pieczołowicie słowacki producent Rudolf Biermann, pasowały bez żadnych poprawek, a aktorzy grali jeszcze lepiej. A gdy Ivan Martinek [gra zbójnika Uhorczyka] sięgnął do kieszeni po fajkę, a fajka była na miejscu - zdradziła Agnieszka Holland.
Dziś na ekranie trudno dociec, która z części filmu powstała wcześniej, a która później. Główną rolę zagrał Václav Jiráeek (rocznik 1978). Gdy zdjęcia się zaczynały, był studentem pierwszego roku aktorstwa teatru lalkowego w praskiej Akademii Teatralnej. Dziś jest już popularnym aktorem filmowym. Na ekranie zobaczymy także m.in.: Ivana Martinkę, Michała Żebrowskiego, Maję Ostaszewską, Katarzynę Herman, Sarah Zoe Canner, Danutę Szaflarską, Małgorzatę Zajączkowską, Mariana Dziędziela, Eryka Lubosa, Rafała Maćkowiaka, Marka Litewkę, Krzysztofa Stroińskiego.
Zdjęcia są dziełem Martina Štrby, muzykę skomponował Antoni Łazarkiewicz, scenografię zaprojektowali Frantisek Liptak i Marek Zawierucha, kostiumy - Anita Hrossova i Magdalena Tesławska.
Janosika poznajemy w chwili, gdy jako żołnierz powstańczej armii Rakoczego podczas jednej z potyczek dostaje się do niewoli i zostaje wcielony do cesarskiej armii. W czasie służby w twierdzy w Bytczy pomaga w ucieczce słynnemu zbójnikowi Tomaszowi Uhorczykowi. Ten w podzięce daje ojcu Janosika pieniądze na wykup syna z cesarskiego wojska. Gdy chłopak wraca do domu, okazuje się, że ukochana wybiera innego. Wypalony wojną, zawiedziony w miłości, nie może sobie znaleźć miejsca. Odnajduje go Tomasz, który namawia Janosika do przystąpienia do zbójników. Przed Janosikiem dwa lata zbójowania...
- Bardzo jestem ciekawa przyjęcia filmu. Zaczęłam pisać scenariusz jeszcze na studiach. My na Słowacji znamy mnóstwo legend o Janosiku, że był sierotą, że pomagały mu rusałki. Chociaż towarzyszy też temu przekonane, że to zwykły rozbójnik, który łupił i mordował. Mnie najbardziej zainteresowała prawda - przyznaje Eva Borusovicova, autorka scenariusza. Jak przyjmą tę prawdę widzowie? Dziś oficjalna premiera filmu w Nowym Sączu. Od 4 września "Janosik" w kinach w Polsce, na Słowacji i w Czechach.
Spotkanie z Agnieszką Holland i Kasią Adamik, reżyserkami filmu "Janosik. Prawdziwa historia", odbędzie się w cyklu "Film, muzyka, teatr w Gazeta Café" 2 września o godz. 19 w siedzibie "Gazety Wyborczej"(Czerska 8/10). Rozmowę poprowadzi Remigiusz Grzela. Po rozmowie zaplanowano pokaz filmu. Wstęp wolny
Powód był banalny, ale bardzo dotkliwy - wycofał się jeden z partnerów finansowych i nie było pieniędzy na dalszy ciąg. Przerwa potrwała aż sześć lat. Zdjęcia ruszyły ponownie po zgromadzeniu funduszy przez polskiego producenta, firmę Apple Film Production. - Wracając na plan, zastanawiałyśmy się, jak to będzie, czy aktorzy zmieszczą się w kostiumy, czy się nie postarzeli. Okazało się, że kostiumy, które przechował pieczołowicie słowacki producent Rudolf Biermann, pasowały bez żadnych poprawek, a aktorzy grali jeszcze lepiej. A gdy Ivan Martinek [gra zbójnika Uhorczyka] sięgnął do kieszeni po fajkę, a fajka była na miejscu - zdradziła Agnieszka Holland.
Dziś na ekranie trudno dociec, która z części filmu powstała wcześniej, a która później. Główną rolę zagrał Václav Jiráeek (rocznik 1978). Gdy zdjęcia się zaczynały, był studentem pierwszego roku aktorstwa teatru lalkowego w praskiej Akademii Teatralnej. Dziś jest już popularnym aktorem filmowym. Na ekranie zobaczymy także m.in.: Ivana Martinkę, Michała Żebrowskiego, Maję Ostaszewską, Katarzynę Herman, Sarah Zoe Canner, Danutę Szaflarską, Małgorzatę Zajączkowską, Mariana Dziędziela, Eryka Lubosa, Rafała Maćkowiaka, Marka Litewkę, Krzysztofa Stroińskiego.
Zdjęcia są dziełem Martina Štrby, muzykę skomponował Antoni Łazarkiewicz, scenografię zaprojektowali Frantisek Liptak i Marek Zawierucha, kostiumy - Anita Hrossova i Magdalena Tesławska.
Janosika poznajemy w chwili, gdy jako żołnierz powstańczej armii Rakoczego podczas jednej z potyczek dostaje się do niewoli i zostaje wcielony do cesarskiej armii. W czasie służby w twierdzy w Bytczy pomaga w ucieczce słynnemu zbójnikowi Tomaszowi Uhorczykowi. Ten w podzięce daje ojcu Janosika pieniądze na wykup syna z cesarskiego wojska. Gdy chłopak wraca do domu, okazuje się, że ukochana wybiera innego. Wypalony wojną, zawiedziony w miłości, nie może sobie znaleźć miejsca. Odnajduje go Tomasz, który namawia Janosika do przystąpienia do zbójników. Przed Janosikiem dwa lata zbójowania...
- Bardzo jestem ciekawa przyjęcia filmu. Zaczęłam pisać scenariusz jeszcze na studiach. My na Słowacji znamy mnóstwo legend o Janosiku, że był sierotą, że pomagały mu rusałki. Chociaż towarzyszy też temu przekonane, że to zwykły rozbójnik, który łupił i mordował. Mnie najbardziej zainteresowała prawda - przyznaje Eva Borusovicova, autorka scenariusza. Jak przyjmą tę prawdę widzowie? Dziś oficjalna premiera filmu w Nowym Sączu. Od 4 września "Janosik" w kinach w Polsce, na Słowacji i w Czechach.
Spotkanie z Agnieszką Holland i Kasią Adamik, reżyserkami filmu "Janosik. Prawdziwa historia", odbędzie się w cyklu "Film, muzyka, teatr w Gazeta Café" 2 września o godz. 19 w siedzibie "Gazety Wyborczej"(Czerska 8/10). Rozmowę poprowadzi Remigiusz Grzela. Po rozmowie zaplanowano pokaz filmu. Wstęp wolny
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poniedziałek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- A2 pod Warszawą ciut dłuższa. Odcinek D otwarty!
- Utknęły nowe linie tramwajowe: na Bemowo i Białołękę
- Zamknęli kolejny kawałek Marszałkowskiej. Na 5 tygodni
- Stara fabryka lśni po przebudowie. Poznaj Soho
- Wyrwa w jezdni przy budowie metra. Towarowa zamknięta
- Satyrycy śmieją się z Euro. Zobacz najlepsze rysunki
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]







