Dwa tygodnie bez Jadła
2009-11-06
aktualizacja: 2009-11-06 17:44
Muzyka Mojego Miasta
ZOBACZ TAKŻE
- Roman Gutek: Filmy, dzięki którym poznałem świat (06-11-09, 17:47)
Jadłodajnia Filozoficzna spłonęła. Zanim strażacy zdążyli ugasić ostatnie płomienie, wiadomość o pożarze rozniosła się błyskawicą po internecie. Jaka jest przyczyna pożaru, na razie nie wiadomo. Wiadomo, natomiast, że po klubie została poważna muzyczna pustka - liczba zespołów i didżejów, którzy tu debiutowali, jest imponująca. Out Of Tune, Hatifnats, Rotofobia, Setting The Woods On Fire, The Black Tapes. V/A Collective, Hungry Hungry Models, Tisztelet Soundsystem. To nazwy kojarzone już w całej muzycznej Polsce.
Dla warszawskiej kultury strata Jadłodajni jest o wiele bardziej dotkliwa niż strata większości innych klubów. I oczywiście nie chodzi mi o straty materialne, bo o Jadle można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że to było miejsce nowoczesne, designowo wysmakowane, z doskonałym nagłośnieniem. Jednak te braki techniczno-wystrojowe nadrabiało oryginalnym klimatem i doskonałym repertuarem. Wokół Jadłodajni, jak wokół chyba żadnego innego klubu w stolicy wytworzyła się całkiem spora społeczność, młode środowisko muzyków, dziennikarzy, artystów. Z ich dyskusji, sporów, pomysłów i młodzieńczego ADHD powstał jeden z najciekawszych magazynów muzycznych ostatnich lat, czyli miesięcznik "Pulp". We wstępniaku do pierwszego numeru wydawca, a też kaowiec Jadłodajni Marcin Majewski pisał o gazecie "Gdybyśmy nie powstali, to z pewnością należałoby nas wkrótce wymyślić". Z perspektywy czasu i pożaru widać, jak bardzo te słowa pasują nie tylko do samego magazynu, ale też i do Jadłodajni Filozoficznej. Muzyczna mapa Warszawy bez Jadłodajni jest niekompletna.
Jest jednak światło w tunelu. To, że klub był niewielki i niespecjalnie nowoczesny, tym razem - w przypadku pożaru - zadziałało paradoksalnie na jego korzyść. Podniesienie go na nogi nie będzie bowiem wymagało tylu pieniędzy i pracy, ile wymagałoby odbudowanie jakiegoś lansiarskiego lokalu. Co więcej, na szczęście spłonęło tylko pół lokalu, a konstrukcja budynku nie została przez ogień naruszona. Majewski już zapowiedział, że na remont potrzebuje tylko dwóch tygodni.
Trzymam kciuki.
Dla warszawskiej kultury strata Jadłodajni jest o wiele bardziej dotkliwa niż strata większości innych klubów. I oczywiście nie chodzi mi o straty materialne, bo o Jadle można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że to było miejsce nowoczesne, designowo wysmakowane, z doskonałym nagłośnieniem. Jednak te braki techniczno-wystrojowe nadrabiało oryginalnym klimatem i doskonałym repertuarem. Wokół Jadłodajni, jak wokół chyba żadnego innego klubu w stolicy wytworzyła się całkiem spora społeczność, młode środowisko muzyków, dziennikarzy, artystów. Z ich dyskusji, sporów, pomysłów i młodzieńczego ADHD powstał jeden z najciekawszych magazynów muzycznych ostatnich lat, czyli miesięcznik "Pulp". We wstępniaku do pierwszego numeru wydawca, a też kaowiec Jadłodajni Marcin Majewski pisał o gazecie "Gdybyśmy nie powstali, to z pewnością należałoby nas wkrótce wymyślić". Z perspektywy czasu i pożaru widać, jak bardzo te słowa pasują nie tylko do samego magazynu, ale też i do Jadłodajni Filozoficznej. Muzyczna mapa Warszawy bez Jadłodajni jest niekompletna.
Jest jednak światło w tunelu. To, że klub był niewielki i niespecjalnie nowoczesny, tym razem - w przypadku pożaru - zadziałało paradoksalnie na jego korzyść. Podniesienie go na nogi nie będzie bowiem wymagało tylu pieniędzy i pracy, ile wymagałoby odbudowanie jakiegoś lansiarskiego lokalu. Co więcej, na szczęście spłonęło tylko pół lokalu, a konstrukcja budynku nie została przez ogień naruszona. Majewski już zapowiedział, że na remont potrzebuje tylko dwóch tygodni.
Trzymam kciuki.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poniedziałek na ulicach Warszawy [NA ŻYWO]
- A2 pod Warszawą ciut dłuższa. Odcinek D otwarty!
- Utknęły nowe linie tramwajowe: na Bemowo i Białołękę
- Zamknęli kolejny kawałek Marszałkowskiej. Na 5 tygodni
- Stara fabryka lśni po przebudowie. Poznaj Soho
- Wyrwa w jezdni przy budowie metra. Towarowa zamknięta
- Satyrycy śmieją się z Euro. Zobacz najlepsze rysunki
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]


