Borys Lankosz i "Rewers" dziś w Gazeta Cafe

Beata Kęczkowska
16.11.2009 aktualizacja: 2010-08-10 16:42
A A A Drukuj
  • Borys Lankosz
Gośćmi dzisiejszego spotkania z cyklu "Film, muzyka, teatr w Gazeta Café" będą Borys Lankosz, reżyser "Rewersu", i Andrzej Bart, pisarz i autor scenariusza do tego filmu.
"Rewers" Borysa Lankosza rozgrywa się w Warszawie. Przede wszystkim w tej sprzed ponad pół wieku, ale i współczesnej. To kolejny film, w którym swoją rolę zagrał Pałac Kultury, aktor często obsadzany w dziejących się stolicy filmach



Jak co roku w Zaduszki Sabina Jankowska, główna bohaterka "Rewersu" (w tej roli Agata Buzek), stawia zapaloną świeczkę u stóp jednego z pałacowych pomników. Obserwujemy ją, słysząc głos Niny Simone śpiewającej: "O Lord, please don't let me be misunderstood". Kilkadziesiąt lat wcześniej na placu budowy Pałacu Sabina pochowała szczątki ukochanego i znienawidzonego Bronisława.

Zdarzało się, że filmowcy Pałac burzyli (Ryszard Ochódzki, bohater "Rozmów kontrolowanych", po bankiecie z komunistycznymi aparatczykami, pociągając za spłuczkę w pałacowej toalecie, obrócił go wniwecz. Wygrzebując się spod gruzów, zapowiedział: "To się odbuduje..."). Chciano Pałac wysadzać (w "Ekstradycji III" Wojciecha Wójcika planowano zdetonowanie 120 ton plastiku; faks w tej sprawie dotarł nawet do redakcji "Gazety"). W ostatnich czasach Pałac Kultury często konkuruje z nowymi warszawskimi mostami, robiąc za przyjemne dla oka tło w licznych komediach romantycznych. W "Rewersie" stał się miejscem pochówku, ale i pamięci. I niech tak zostanie. A Nina Simone niech śpiewa...

To, jak wygląda Warszawa w "Rewersie", to niewątpliwa zasługa fantastycznych zdjęć Marcina Koszałki i scenografów - Magdaleny Dipont i Roberta Czesaka. Atmosferę całości dopełniają kostiumy, które dla bohaterów filmu zaprojektowała Magdalena Biedrzycka. Warszawa z "Rewersu" to miasto pochodów, na które pracownikom jednego z najważniejszych wydawnictw kazano się przebierać w kostiumy sportowców. To miasto ruin, ale też miasto, gdzie w kinie Atlantic oglądano "Młodość Chopina". I obrotowych drzwi, popularnych w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Te drzwi - prowadzące do wydawnictwa, gdzie w dziale poezji pracuje Sabina - wielokrotnie powracają na kartach scenariusza Andrzeja Barta. Aż po ostatnią wzmiankę: "Najpierw samotnie przechodzi przez nie pierwszy agent, potem dwaj kolejni, spleceni ciasno z aresztowanym, i na końcu ten, który pilnuje tyłów". To scena z zatrzymania dyrektora wydawnictwa, którą obserwowała Sabina, domyślając się, że "istnieje tajna instrukcja korzystania z obrotowych drzwi podczas aresztowania".

Od jednego ze znajomych usłyszałam: - Po obejrzeniu "Rewersu" uwierzyłem, że możliwe jest sfilmowanie "Złego" Tyrmanda. "Rewers" udowodnił mi, że da się odtworzyć tamto miasto, jego atmosferę i tajemniczą mgłę!

Miał na myśli niezwykle stylowy moment filmu, kiedy to Bronisław grany przez Marcina Dorocińskiego, przypominającego bardzo Humphreya Bogarta, ratuje z rąk podpitych złodziejaszków młodziutką pannę Sabinę. Jest tu i czarny kryminał, i komiks najwyższego gatunku, i całkiem swojski dowcip. Kto wie, może kiedyś będziemy oglądać Warszawę i w "Złym".

Gośćmi spotkania z cyklu "Film, muzyka, teatr w Gazeta Café" będą Borys Lankosz, reżyser "Rewersu", i Andrzej Bart, pisarz i autor scenariusza do tego filmu. Rozmowę poprowadzi Remigiusz Grzela. Po spotkaniu - pokaz filmu. 16 listopada, Gazeta Café, ul. Czerska 8/10. Wstęp wolny. Godz. 19

Podziel się