Pan Guma, czyli prawdziwy pomnik warszawski
2009-12-13
aktualizacja: 2009-12-15 00:43
Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Na rogu Stalowej i Czynszowej w środę odsłonięty zostanie szczególny pomnik. Przedstawia Pana Gumę - lokalnego praskiego menela.
ZOBACZ TAKŻE
- Skandal! Menel symbolem Pragi! (15-12-09, 19:39)
- "Niech ludzie nie wstydzą się Pragi" (26-12-09, 11:00)
- PiS chce wysadzić w powietrze pomnik "czterech śpiących" (27-02-10, 09:00)
- Paweł Althamer (13-01-10, 20:45)
- Aniołki-potworki opanują Pragę (19-03-10, 09:00)
- Polskie dzieci już bawią się z Romami. Czas na młodzież (29-12-09, 11:00)
- Guma znów stoi na Stalowej. Promocja menela czy sztuka? (16-12-09, 21:15)
- Ogłoszono wyniki festiwalu filmowego Watch Docs (13-12-09, 19:00)
- Pierwszy AntySlam w Warszawie: grafomania rządzi (27-11-09, 07:00)
- Praga walczy o plac Wileński przyjazny pieszym (21-11-09, 17:00)
- Neonowy blask Wschodniego (16-11-09, 21:02)
- Na Pradze powstało muzeum PRL (31-10-09, 11:00)
- Jak zmieniać Pragę? Dzielnica w prestiżowym konkursie (29-01-10, 09:00)
SERWISY
Pan Guma na Stalowej jest dobrze znany. Miejscowy pijaczek, który wystawał pod sklepem, charakterystyczny, bo garbaty. Czasem opluwany przez dzieci, ale generalnie szanowany, bo gdy miał, to pożyczał parę złotych na fajki. Dlatego to jego właśnie chłopcy z Pragi, z którymi współpracował Paweł Althamer, postanowili upamiętnić. Propozycja artysty była taka: stwórzmy wspólnie rzeźbę, która stanie na ulicy, pomnik dla lokalnej społeczności. Wybrali Pana Gumę. - Odezwała się w nich lokalna solidarność. To pokazało, że są świadomi, w jakiej rzeczywistości funkcjonują, że widzą problem, nie przechodzą obok niego obojętnie - mówi Andrzej Orłowski, który od kilku lat jest praskim pedagogiem ulicy i zaprosił do współpracy Pawła Althamera.
Andrzej dociera do tych najtrudniejszych dzieciaków, na ogół w wieku od 7 do 13 lat, bardzo już doświadczonych przez życie i zdemoralizowanych (w projekcie Althamera wzięło udział czterech trochę starszych chłopaków, 15-letnich). Od małego mają w domach kontakt z biedą, przemocą, alkoholem. Nie chodzą do szkoły, nie zaglądają do praskich świetlic dla dzieci. Nie interesują się nimi nauczyciele, ksiądz, artyści, którzy osiedlają się na Pradze. Tkwią na podwórkach, są agresywni, często sięgają po narkotyki. Orłowski i inni street workerzy ze stowarzyszenia Grupa Pedagogiki i Animacji Społecznej Praga-Północ przychodzą do nich, wyławiają z tych bram Brzeskiej, Stalowej, Szmulek i proponują alternatywę. Jadą na druga stronę Wisły, idą na basen, obserwują, jak powstaje lokalna gazeta.
Pawła Althamera zapraszali do współpracy kilkakrotnie, bo ma bardzo dobry kontakt z trudną młodzieżą. Udało mu się stworzyć tu m.in. edukacyjny program "Klasa Einsteina", w ramach którego praskie dzieciaki uczyły się podstaw fizyki. W trakcie pracy nad rzeźbą Pana Gumy pojechali nawet razem do pracowni tworzyw sztucznych do Berlina. - Gumy nigdy nie widziałem, decyzję zostawiłem chłopakom. Zobaczyłem go na zdjęciu i spodobał mi się z rzeźbiarskiego punktu widzenia, taka postać fizycznie złamana - mówi Althamer. - Sporym szokiem była dla nas wiadomość, że Guma w trakcie naszej pracy zmarł. Był młodym człowiekiem, miał trzydzieści kilka lat - dodaje Andrzej Orłowski.
Pomnik Pana Gumy zrobiony jest z gumowego tworzywa i umocowany na sprężynie, tak by kiwał się, jak to miał w zwyczaju, stojąc pod sklepem na Stalowej. Rzeźbę w prezencie od artysty otrzymało Muzeum Sztuki Nowoczesnej, pokazywana tam była rok temu na wystawie prac z kolekcji. Paweł Althamer zastrzegł jednak, że zgadza się na to pod warunkiem, że muzeum wykona jeszcze jeden egzemplarz, który stanie na Stalowej. - To była dla tych dzieci dobra lekcja. Bo po co stawiać pomnik Kopernikowi czy papieżowi, jak można Gumie - dzielnicowemu bohaterowi. I to w takiej lżejszej formie, bliskiej ludziom. Że można go rozkołysać, pobazgrać coś na nim, przystanąć obok. Pomniki są potrzebne - jako coś, co będzie za nas pamiętać. Ale pytanie - co pamiętać? - mówi Joanna Mytkowska, dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Nietypowy pomnik zostanie odsłonięty na Stalowej w środę o godz. 18. Zobaczymy film dokumentalny o powstawaniu rzeźby, zagra też zespół Czessband (nowy projekt muzyków, m.in. kapeli Łąki Łan). Czy przyjdzie siostra Gumy? Pewnie nie, bo nie jest zachwycona pomysłem pomnika. Czy będą chłopcy, którzy pracowali z Pawłem Althamerem? Z czwórki tylko jeden wyszedł na prostą, dwójka trafiła do ośrodków opiekuńczych, jeden ma jeszcze poważne problemy ze sobą. Nie wiadomo, czy będą mogli i chcieli pokazać się publicznie. Jak pomnik przyjmą mieszkańcy? - To nie jest łatwy w odbiorze projekt, w nim jest prawda o Pradze, dlatego stawiając taki pomnik przed sklepem na Stalowej, trzeba się liczyć z różnymi reakcjami. To jest działanie na żywym organizmie trudnej ulicy - mówi Paweł Althamer.

-
Pan Guma, czyli prawdziwy pomnik warszawski
cygan37
15.12.09, 08:34
Bardzo dobry pomysł - gratuluję.Pan Guma to jeden z nas bo się jest raz na a raz pod wozem a to że pił wcalenie znaczy był mniej wartościowy od papieża.»
-
Kopa w dupe Gumie a nie pomnik, chyba
odchudzacz
16.12.09, 00:24
kogos pokrecilo...»
-
Pan Guma, czyli prawdziwy pomnik warszawski
sselrats
16.12.09, 03:17
Popieram. Dolozyc Gumie jeszcze pomnik kvrwy dziwki i bedzie Praga na calego.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


