Koncerty Iana Browna i Chrisa Rea
15.02.2010
aktualizacja: 2010-02-15 18:09
Fot. ROMAN VONDROUS AP
16 lutego w Warszawie koncerty dwóch gwiazd brytyjskiej muzyki rozrywkowej. Na Torwarze wystąpi Chris Rea, w Palladium - Ian Brown.
ZOBACZ TAKŻE
- Nasze muzeum w Berlinie (16-02-10, 22:00)
Choć dzieli ich tylko 12 lat różnicy, to przepaść pokoleniowa, muzyczna i artystyczna między oboma muzykami jest potężna. Podczas gdy Brown konsekwentnie poszerza granice ambitnego popu, Rea coraz częściej wraca do muzyki, która miała na niego największy wpływ, czyli do bluesa.
Urodzony w 1951 r. Rea najpierw zaczął występować w lokalnym zespole Magdalene, a z kolejnym - The Beautiful Losers, wygrał nawet konkurs na najlepszy zespół w kraju. Na swoją debiutancką płytę musiał czekać jednak aż do 1978 r. Wtedy ukazała się "Whatever Happened To Benny Santini" z pierwszym z wielu przebojów "Fool (If You Think It's Over)". Sławę przyniosły mu takie hity, jak "Road to Hell", "Josephine" czy wałkowany co roku (choć nie tak bezlitośnie jak "Last Christmas" Wham) bożonarodzeniowy "Driving Home for Christmas". Na dzisiejszy koncert na Torwarze przyjeżdża w ramach trasy promującej jego ostatni album, składankę największych hitów. Na żywo powinny zabrzmieć one jednak w delikatnie zmienionych wersjach, surowszych, niekiedy bliższych bluesowi niż popowi.
Gdy Chris Rea zaczynał swoją karierę muzyczną w 1973 r., Ian Brown miał dziesięć lat i zdecydowanie bardziej od muzyki interesowała go piłka nożna i spędzanie czasu pod butikiem wielkiego George'a Besta. Miłość do piłki została mu zresztą do dziś, jest fanatycznym kibicem Manchesteru United. W jednym z wywiadów zażartował nawet, że jeśli jego dzieci będą kibicowały przeciwnej drużynie - Manchesterowi City, to je najzwyczajniej w świecie wydziedziczy. Tę zadziorność, pyskatość można usłyszeć też w muzyce Browna, zarówno na płytach doskonałego zespołu The Stone Roses, z którym nagrał dwie płyty, jak i na jego solowych albumach. Brown w idealny sposób połączył dwa światy - rockowy i taneczny. Na jego piosenkach wychowują się kolejne pokolenia - równie wiele zawdzięczają mu Oasis co The Arctic Monkeys, dziennikarze i krytycy prześcigają się w karkołomnych pochwałach, mówiąc o jego "boskim talencie".
Jednak Ian Brown to zdecydowanie więcej niż doskonały muzyk, to również ikona mody. Regularnie współpracuje z Adidasem czy popularną japońską marką Bathing Ape, od której, jak przyznał w wywiadzie dla londyńskiej gazety "Metro", regularnie raz na osiem tygodni dostaje wielkie pudło z ubraniami. Brown w końcu, i to też różni go znacząco od Chrisa Rea, jest mocno związany ze swoim miastem. Podczas gdy w Chrisie Rea rodzinne Middlesbrough nie wywołuje większych emocji ("To do czego mógłbym odczuwać sentyment, już dawno nie istnieje" - mówił "Gazecie"), Brown jest jednym z bohaterów swojego miasta, którego cytaty z piosenek można często zobaczyć na kibicowskich flagach podczas meczów Man Utd. Do Warszawy Brown przyjeżdża po raz drugi, tym razem w ramach trasy promującej swoją najnowszą płytę "My Way".
Chris Rea wystąpi na Torwarze, ul. Łazienkowska 6a. Początek koncertu o godz. 20. Bilety od 76 zł do 264 zł. Ian Brown wystąpi w Palladium, ul. Złota 7/9. Początek koncertu o godz. 20. Bilety 80 zł.
Urodzony w 1951 r. Rea najpierw zaczął występować w lokalnym zespole Magdalene, a z kolejnym - The Beautiful Losers, wygrał nawet konkurs na najlepszy zespół w kraju. Na swoją debiutancką płytę musiał czekać jednak aż do 1978 r. Wtedy ukazała się "Whatever Happened To Benny Santini" z pierwszym z wielu przebojów "Fool (If You Think It's Over)". Sławę przyniosły mu takie hity, jak "Road to Hell", "Josephine" czy wałkowany co roku (choć nie tak bezlitośnie jak "Last Christmas" Wham) bożonarodzeniowy "Driving Home for Christmas". Na dzisiejszy koncert na Torwarze przyjeżdża w ramach trasy promującej jego ostatni album, składankę największych hitów. Na żywo powinny zabrzmieć one jednak w delikatnie zmienionych wersjach, surowszych, niekiedy bliższych bluesowi niż popowi.
Gdy Chris Rea zaczynał swoją karierę muzyczną w 1973 r., Ian Brown miał dziesięć lat i zdecydowanie bardziej od muzyki interesowała go piłka nożna i spędzanie czasu pod butikiem wielkiego George'a Besta. Miłość do piłki została mu zresztą do dziś, jest fanatycznym kibicem Manchesteru United. W jednym z wywiadów zażartował nawet, że jeśli jego dzieci będą kibicowały przeciwnej drużynie - Manchesterowi City, to je najzwyczajniej w świecie wydziedziczy. Tę zadziorność, pyskatość można usłyszeć też w muzyce Browna, zarówno na płytach doskonałego zespołu The Stone Roses, z którym nagrał dwie płyty, jak i na jego solowych albumach. Brown w idealny sposób połączył dwa światy - rockowy i taneczny. Na jego piosenkach wychowują się kolejne pokolenia - równie wiele zawdzięczają mu Oasis co The Arctic Monkeys, dziennikarze i krytycy prześcigają się w karkołomnych pochwałach, mówiąc o jego "boskim talencie".
Jednak Ian Brown to zdecydowanie więcej niż doskonały muzyk, to również ikona mody. Regularnie współpracuje z Adidasem czy popularną japońską marką Bathing Ape, od której, jak przyznał w wywiadzie dla londyńskiej gazety "Metro", regularnie raz na osiem tygodni dostaje wielkie pudło z ubraniami. Brown w końcu, i to też różni go znacząco od Chrisa Rea, jest mocno związany ze swoim miastem. Podczas gdy w Chrisie Rea rodzinne Middlesbrough nie wywołuje większych emocji ("To do czego mógłbym odczuwać sentyment, już dawno nie istnieje" - mówił "Gazecie"), Brown jest jednym z bohaterów swojego miasta, którego cytaty z piosenek można często zobaczyć na kibicowskich flagach podczas meczów Man Utd. Do Warszawy Brown przyjeżdża po raz drugi, tym razem w ramach trasy promującej swoją najnowszą płytę "My Way".
Chris Rea wystąpi na Torwarze, ul. Łazienkowska 6a. Początek koncertu o godz. 20. Bilety od 76 zł do 264 zł. Ian Brown wystąpi w Palladium, ul. Złota 7/9. Początek koncertu o godz. 20. Bilety 80 zł.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


