Łabędzi śpiew piramidy CIECh-u

Agnieszka Kowalska
12.03.2010 aktualizacja: 2010-03-12 21:20
A A A Drukuj
Przed biurowcem Ciech w Warszawie Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Będziemy mogli zajrzeć do niezwykłego budynku CIECh-u przy Powązkowskiej, dosłownie tuż przed jego wyburzeniem. Artysta Nicolas Grospierre przygotowuje tam specjalną instalację.
ZOBACZ TAKŻE
- Już burzą to szkaradziejstwo?! - pyta z niedowierzaniem taksówkarz, który wiezie nas na Powązkowską 46/50. Dziwi go, że CIECh (w PRL-u jedna z central handlu zagranicznego) ten budynek dłużej budował, niż z niego korzystał. Wielka odwrócona piramida, która góruje nad okolicą, powstawała od lat 70. do 90. Jak na tamte czasy - z rozmachem, na bogato: z marmurowymi ścianami, oczkami wodnymi, oranżeriami, dużą salą konferencyjną, lustrami, efektownymi lampami, automatycznymi drzwiami. Na wzór identycznego budynku, który zbudowano wcześniej w Czechosłowacji. Wygląda jak niespełniony sen budowniczych Dworca Centralnego. Niestety, zbyt duża bryła z niepraktycznymi, małymi biurami szybko okazała się zbyt droga w utrzymaniu. Dlatego na początku kwietnia CIECh wystawia teren na sprzedaż, a nowy inwestor ma zająć się rozbiórką budynku.

Nicolas Grospierre - fotograf, twórca instalacji site specific, m.in. "Mauzoleum" w pomieszczeniach trybuny honorowej na pl. Defilad czy "Biblioteka" w wolskim antykwariacie - fascynuje się tego typu modernistyczną powojenną architekturą. Dotychczas tak spektakularne przykłady znajdował jedynie w byłych republikach radzieckich. - Krążyłem wokół tego budynku na Powązkowskiej od dawna, mieszkam w pobliżu. Ale nie wiedziałem, że stoi pusty. Wszedłem tu pod koniec grudnia ubiegłego roku. Okazuje się, że niemal w ostatniej chwili - wspomina. Wspólnie z galerią Raster zawalczył o wystawę. CIECh się zgodził, miasto wsparło finansowo.

W jednym z pomieszczeń znalazł wielkie szklane akwarium - podświetlone, z resztkami zwiędłych roślin w środku. Postanowił odtworzyć ten miniogród zimowy, dodając wnętrzu dodatkowej głębi przez system specjalnych luster. Instalację zatytułował "Szklana pułapka". - Najpierw chciałem tu wykonać po prostu serię zdjęć, ale pomyślałem, że ciekawiej byłoby zrobić pracę, która będzie tu do końca, jak łabędzi śpiew tego budynku. I rzeczywiście - to będzie dzieło sztuki, które zniknie, definitywnie - mówi Nicolas Grospierre.

Za tydzień, w niedzielę 21 marca, wejdą tam pierwsi widzowie. Na ten wieczór trzeba będzie odebrać specjalne zaproszenia w galerii Raster. Na wernisażu wystąpi zespół 19 Wiosen, który zagra materiał z płyty o pasującym do okoliczności tytule "Pożegnanie ze światem". Przez dziesięć kolejnych dni na wystawę będzie mógł swobodnie wejść każdy. No, a potem wjadą już buldożery.

Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie



Podziel się