Plany warszawskich teatrów
20.08.2010
aktualizacja: 2010-08-23 12:49
Fot. Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
Grzegorz Jarzyna sięga po dramaty antyczne, Krzysztof Warlikowski po Koltesa i Kafkę, a Agnieszka Glińska po swojego ulubionego Czechowa. Co nas czeka w nadchodzącym sezonie na warszawskich scenach?
ZOBACZ TAKŻE
- Krwawa historia rodzinna (24-09-10, 17:54)
- Beethoven spod werniksu (20-08-10, 21:26)
- Chopin na boisku (18-08-10, 23:00)
- Warszawa Singera (18-08-10, 18:53)
- Kto się boi komedii? (17-08-10, 21:00)
Już we wrześniu będziemy mogli wybrać się na kilka nowych przedstawień. Do TR Warszawa na "Metafizykę dwugłowego cielęcia" Witkacego w reżyserii Michała Borczucha, do Studio na "Księżną d'Amalfi" Webstera, którą wyreżyseruje Jacek Głomb, i "Przed odejściem w stan spoczynku" Thomasa Bernharda (reż. Michał Kotański). Teatr Współczesny zapowiada premierę sztuki "Skarpetki, opus 124" Daniela Colasa z udziałem Piotra Fronczewskiego i Wojciecha Pszoniaka w reżyserii Macieja Englerta. A Roma - nowy przebój - "Les Misérables" - musical Claude'a-Michela Schönberga - inspirowany "Nędznikami" Wiktora Hugo.
Obietnice
Trudno jest pisać o planach repertuarowych warszawskich teatrów, nie wspominając o niewesołej sytuacji finansowej poszczególnych scen. I pełnej błędów i niejasności polityce teatralnej zarówno władz miasta, jak i województwa. "Jak mamy planować, jak wciąż obcina się nam dotację" - słyszę od jednego z dyrektorów. "Jak mam planować, jeśli nie wiem, czy będę tu jeszcze dyrektorem" - przyznaje się inny szef warszawskiej sceny.
O tym, że trzeba uważać na obietnice swoich zwierzchników, przekonał się już Andrzej Seweryn. Zaufał władzom województwa, przygotował plany Teatru Polskiego, ogłosił je publicznie, zaprosił do współpracy reżyserów. A potem dowiedział się, że nie ma pieniędzy na teatr. Wysłał w tej sprawie list do marszałka. Liczył na konkretną odpowiedź. Ale jego pytania najwyraźniej zostały zlekceważone. Co dalej z Teatrem Polskim? Czy Andrzej Seweryn obejmie dyrekcję od stycznia przyszłego roku? Co będziemy oglądać na tej scenie?
Niewiadome
Niewiadomych jest jeszcze więcej. Wciąż nie dostaliśmy od władz, tym razem miasta, odpowiedzi, czy Tadeusz Słobodzianek, który został mianowany nowym dyrektorem Teatru na Woli, przeniesie na Kasprzaka swoje Laboratorium Dramatu, czy będzie prowadził dwie sceny - miejską na Woli i niezależną na Mokotowie. Nie wiadomo, gdzie odbędzie się premiera jego sztuki "Nasza klasa"?
Dyrektor miejskiego biura kultury Marek Kraszewski od wielu miesięcy obiecuje nam, że wkrótce dowiemy się, kto będzie dyrektorem Teatru Ochoty. Zapewnia, że ta scena wreszcie zaistnieje na mapie kulturalnej Warszawy. Oby.
Najbliższy sezon będzie sprawdzianem dla nowego dyrektora Teatru Studio Grzegorza Brala. Na razie wykonał pierwszy dobry ruch - powołał na stanowisko koordynatora programu studyjnego krytyka teatralnego Janusza Majcherka.
Po wakacjach będziemy mieli szansę wybrać się po długiej przerwie do Teatru Powszechnego. Czy wyremontowana siedziba wystarczy, aby publiczność tu wróciła? W planach na ten sezon m.in. "Zły" Tyrmanda w reżyserii dyrektora Jana Buchwalda.
Bez komfortu
Przykre jest to, że władze miasta nie potrafią docenić nawet swoich najlepszych teatrów. Dla takiej sceny jak TR Warszawa, artystycznej, poszukującej, która wciąż jest zapraszana na zagraniczne festiwale, która błyszczy na tle innych teatrów, miasto powinno znaleźć specjalne środki. Zadbać, by tak uznany reżyser jak Grzegorz Jarzyna mógł pracować w komforcie. Tymczasem TR Warszawa ma w tym roku budżet zmniejszony o ok. 2 mln zł. Planuje kilka ważnych tytułów, ale realizacja ich zależy od budżetu na przyszły rok, o którym teatr dowie się dopiero w styczniu.
Te plany to m.in. dwa projekty Grzegorza Jarzyny. Pierwszy na podstawie dramatów antycznych Sofoklesa, Eurypidesa i Ajschylosa (premiera ma odbyć się na wiosnę), drugi (planowany na następny sezon) to „Nosferatu" inspirowany „Drakulą" Brama Stokera. TR Warszawa chce też ponownie zaprosić do współpracy niemieckiego reżysera Rene Pollescha, którego „Ragazzo dell'Europa" był bardzo dobrze przyjęty w Warszawie. Teraz trwają próby „Metafizyki dwugłowego cielęcia" Witkacego. Reżyseruje młody twórca ostatnio nagrodzony na festiwalu szekspirowskim w Trójmieście - Michał Borczuch. Czy jego interpretacja wywoła tyle emocji co kilkanaście lat temu na tej samej scenie „Bzik tropikalny" Grzegorza Jarzyny? Odpowiedź już 17 września.
Ryzykownie w Dramatycznym, imponująco w Narodowym
Nowy Teatr, który wciąż czeka na swoją siedzibę i jeszcze trochę, niestety, poczeka, najbliższą wrześniową premierę pokaże w Farat Film Studio przy ul. Noteckiej. Będzie to nowy spektakl Krzysztofa Warlikowskiego „Koniec" na podstawie m.in. scenariusza filmowego „Nickel Stuff" Bernarda-Marie Koltesa, „Procesu" Franza Kafki oraz „Elisabeth Costello" Johna Maxwella Coetzee. W obsadzie m.in.: Stanisława Celińska, Magdalena Cielecka, Ewa Dałkowska, Marek Kalita, Maja Ostaszewska, Jacek Poniedziałek i Maciej Stuhr.
Teatr Dramatyczny przygotowuje drugą edycję festiwalu "Warszawa Centralna".Tym razem tematem są "Migracje", a wśród wydarzeń interesujący, ale też ryzykowny projekt - premiera greckiego reżysera Michaela Marmarinosa, który przenosi na scenę "Małą Apokalipsę" Tadeusza Konwickiego.
Ciekawe plany ma Teatr Narodowy. Imponujące i konkretne. Już w październiku premiera "Kazimierza i Karoliny" Ödöna von Horvatha w reżyserii Gabora Zsámbékiego z Teatru Katona w Budapeszcie. Zaraz po tym wydarzeniu próby rozpocznie - już po raz trzeci w Narodowym - Jacques Lassalle. A na koniec sezonu Maja Kleczewska przygotuje premierę "Orestei". To na dużej scenie. Zaś przy Wierzbowej w listopadzie premiera "Mewy" Czechowa w reżyserii Agnieszki Glińskiej z Joanną Szczepkowską jako Arkadiną i Dominiką Kluźniak w roli Niny.
Sceny niezależne
Mamy coraz więcej teatrów prywatnych. Liderem na tym rynku pozostaje Krystyna Janda i dwie sceny prowadzone przez jej Fundację na rzecz Kultury. W Teatrze Polonia zobaczymy w tym sezonie m.in. nowy spektakl Przemysława Wojcieszka "Jeszcze będzie przepięknie", a w Och-teatrze - łamiącą obyczajowe tabu, pytającą o granice naszej moralności - sztukę Edwarda Albeego "Kim jest Sylwia?" w reżyserii Kasi Adamik i Olgi Chajdas z Marią Seweryn i Piotrem Machalicą w rolach głównych.
Na scenach Krystyny Jandy debiutują m.in. Jacek Poniedziałek (w sztuce Robina Hawdona "Weekend z R" ), Agata Kulesza (w "Kantacie na cztery skrzydła" Robert Bruttera) i Gabriela Muskała ("Sceny z życia małżeńskiego" Bergmana).
Ambitny prywatny teatr chce mieć też Tomasz Karolak. W Teatrze IMKA w listopadzie ma odbyć się premiera "Dzienników" Gombrowicza w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z udziałem m.in. Jana Peszka, Piotra Adamczyka i Magdaleny Cieleckiej. Do repertuaru tej sceny włączono spektakl dyplomowy studentów Akademii Teatralnej "Opowieści lasku wiedeńskiego" w reżyserii Agnieszki Glińskiej.
O młodych aktorów zadbał też Michał Żebrowski, proponując wybranej przez siebie trzynastce absolwentów i studentów z Warszawy oraz Łodzi udział w najbliższej premierze. Zobaczymy ich już w październiku w "Maszynie do liczenia" Elmera Rice'a w reżyserii Eugeniusza Korina w Teatrze 6. piętro.
Obietnice
Trudno jest pisać o planach repertuarowych warszawskich teatrów, nie wspominając o niewesołej sytuacji finansowej poszczególnych scen. I pełnej błędów i niejasności polityce teatralnej zarówno władz miasta, jak i województwa. "Jak mamy planować, jak wciąż obcina się nam dotację" - słyszę od jednego z dyrektorów. "Jak mam planować, jeśli nie wiem, czy będę tu jeszcze dyrektorem" - przyznaje się inny szef warszawskiej sceny.
O tym, że trzeba uważać na obietnice swoich zwierzchników, przekonał się już Andrzej Seweryn. Zaufał władzom województwa, przygotował plany Teatru Polskiego, ogłosił je publicznie, zaprosił do współpracy reżyserów. A potem dowiedział się, że nie ma pieniędzy na teatr. Wysłał w tej sprawie list do marszałka. Liczył na konkretną odpowiedź. Ale jego pytania najwyraźniej zostały zlekceważone. Co dalej z Teatrem Polskim? Czy Andrzej Seweryn obejmie dyrekcję od stycznia przyszłego roku? Co będziemy oglądać na tej scenie?
Niewiadome
Niewiadomych jest jeszcze więcej. Wciąż nie dostaliśmy od władz, tym razem miasta, odpowiedzi, czy Tadeusz Słobodzianek, który został mianowany nowym dyrektorem Teatru na Woli, przeniesie na Kasprzaka swoje Laboratorium Dramatu, czy będzie prowadził dwie sceny - miejską na Woli i niezależną na Mokotowie. Nie wiadomo, gdzie odbędzie się premiera jego sztuki "Nasza klasa"?
Dyrektor miejskiego biura kultury Marek Kraszewski od wielu miesięcy obiecuje nam, że wkrótce dowiemy się, kto będzie dyrektorem Teatru Ochoty. Zapewnia, że ta scena wreszcie zaistnieje na mapie kulturalnej Warszawy. Oby.
Najbliższy sezon będzie sprawdzianem dla nowego dyrektora Teatru Studio Grzegorza Brala. Na razie wykonał pierwszy dobry ruch - powołał na stanowisko koordynatora programu studyjnego krytyka teatralnego Janusza Majcherka.
Po wakacjach będziemy mieli szansę wybrać się po długiej przerwie do Teatru Powszechnego. Czy wyremontowana siedziba wystarczy, aby publiczność tu wróciła? W planach na ten sezon m.in. "Zły" Tyrmanda w reżyserii dyrektora Jana Buchwalda.
Bez komfortu
Przykre jest to, że władze miasta nie potrafią docenić nawet swoich najlepszych teatrów. Dla takiej sceny jak TR Warszawa, artystycznej, poszukującej, która wciąż jest zapraszana na zagraniczne festiwale, która błyszczy na tle innych teatrów, miasto powinno znaleźć specjalne środki. Zadbać, by tak uznany reżyser jak Grzegorz Jarzyna mógł pracować w komforcie. Tymczasem TR Warszawa ma w tym roku budżet zmniejszony o ok. 2 mln zł. Planuje kilka ważnych tytułów, ale realizacja ich zależy od budżetu na przyszły rok, o którym teatr dowie się dopiero w styczniu.
Te plany to m.in. dwa projekty Grzegorza Jarzyny. Pierwszy na podstawie dramatów antycznych Sofoklesa, Eurypidesa i Ajschylosa (premiera ma odbyć się na wiosnę), drugi (planowany na następny sezon) to „Nosferatu" inspirowany „Drakulą" Brama Stokera. TR Warszawa chce też ponownie zaprosić do współpracy niemieckiego reżysera Rene Pollescha, którego „Ragazzo dell'Europa" był bardzo dobrze przyjęty w Warszawie. Teraz trwają próby „Metafizyki dwugłowego cielęcia" Witkacego. Reżyseruje młody twórca ostatnio nagrodzony na festiwalu szekspirowskim w Trójmieście - Michał Borczuch. Czy jego interpretacja wywoła tyle emocji co kilkanaście lat temu na tej samej scenie „Bzik tropikalny" Grzegorza Jarzyny? Odpowiedź już 17 września.
Ryzykownie w Dramatycznym, imponująco w Narodowym
Nowy Teatr, który wciąż czeka na swoją siedzibę i jeszcze trochę, niestety, poczeka, najbliższą wrześniową premierę pokaże w Farat Film Studio przy ul. Noteckiej. Będzie to nowy spektakl Krzysztofa Warlikowskiego „Koniec" na podstawie m.in. scenariusza filmowego „Nickel Stuff" Bernarda-Marie Koltesa, „Procesu" Franza Kafki oraz „Elisabeth Costello" Johna Maxwella Coetzee. W obsadzie m.in.: Stanisława Celińska, Magdalena Cielecka, Ewa Dałkowska, Marek Kalita, Maja Ostaszewska, Jacek Poniedziałek i Maciej Stuhr.
Teatr Dramatyczny przygotowuje drugą edycję festiwalu "Warszawa Centralna".Tym razem tematem są "Migracje", a wśród wydarzeń interesujący, ale też ryzykowny projekt - premiera greckiego reżysera Michaela Marmarinosa, który przenosi na scenę "Małą Apokalipsę" Tadeusza Konwickiego.
Ciekawe plany ma Teatr Narodowy. Imponujące i konkretne. Już w październiku premiera "Kazimierza i Karoliny" Ödöna von Horvatha w reżyserii Gabora Zsámbékiego z Teatru Katona w Budapeszcie. Zaraz po tym wydarzeniu próby rozpocznie - już po raz trzeci w Narodowym - Jacques Lassalle. A na koniec sezonu Maja Kleczewska przygotuje premierę "Orestei". To na dużej scenie. Zaś przy Wierzbowej w listopadzie premiera "Mewy" Czechowa w reżyserii Agnieszki Glińskiej z Joanną Szczepkowską jako Arkadiną i Dominiką Kluźniak w roli Niny.
Sceny niezależne
Mamy coraz więcej teatrów prywatnych. Liderem na tym rynku pozostaje Krystyna Janda i dwie sceny prowadzone przez jej Fundację na rzecz Kultury. W Teatrze Polonia zobaczymy w tym sezonie m.in. nowy spektakl Przemysława Wojcieszka "Jeszcze będzie przepięknie", a w Och-teatrze - łamiącą obyczajowe tabu, pytającą o granice naszej moralności - sztukę Edwarda Albeego "Kim jest Sylwia?" w reżyserii Kasi Adamik i Olgi Chajdas z Marią Seweryn i Piotrem Machalicą w rolach głównych.
Na scenach Krystyny Jandy debiutują m.in. Jacek Poniedziałek (w sztuce Robina Hawdona "Weekend z R" ), Agata Kulesza (w "Kantacie na cztery skrzydła" Robert Bruttera) i Gabriela Muskała ("Sceny z życia małżeńskiego" Bergmana).
Ambitny prywatny teatr chce mieć też Tomasz Karolak. W Teatrze IMKA w listopadzie ma odbyć się premiera "Dzienników" Gombrowicza w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z udziałem m.in. Jana Peszka, Piotra Adamczyka i Magdaleny Cieleckiej. Do repertuaru tej sceny włączono spektakl dyplomowy studentów Akademii Teatralnej "Opowieści lasku wiedeńskiego" w reżyserii Agnieszki Glińskiej.
O młodych aktorów zadbał też Michał Żebrowski, proponując wybranej przez siebie trzynastce absolwentów i studentów z Warszawy oraz Łodzi udział w najbliższej premierze. Zobaczymy ich już w październiku w "Maszynie do liczenia" Elmera Rice'a w reżyserii Eugeniusza Korina w Teatrze 6. piętro.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


