Niech żyją Spotkania!!!
08.02.2011
aktualizacja: 2011-02-25 20:32
fot. PIOTR MANASTERSKI
"Trylogia" Klaty z Krakowa, musicalowa "Lalka" z Gdyni oraz głośne spektakle z Wałbrzycha - "Niech żyje wojna!!!" i "Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej" Strzępki i Demirskiego - przyjadą na Warszawskie Spotkania Teatralne.
ZOBACZ TAKŻE
- Weekend na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych (08-04-11, 18:15)
- Kolejka po bilety na "Spotkania Teatralne" (08-03-11, 12:00)
- DAP, czyli pudrowanie stuletniego staruszka (11-02-11, 19:55)
- "Skazani na Shawshank" teraz jako spektakl w teatrze Syrena (08-02-11, 22:00)
- "Metoda" Piotra Łazarkiewicza żyje (07-02-11, 23:00)
- Nagraj bicie swojego serca (07-02-11, 23:00)
- Z "Wdechą 2010" do Moskwy (06-02-11, 23:00)
W programie tegorocznych WST (1-15 kwietnia) znajdzie się kilka spektakli, które miały być pokazane już w zeszłym roku podczas edycji, która została odwołana w ostatniej chwili z powodu żałoby po katastrofie smoleńskiej. To m.in. "Trylogia" według Sienkiewicza w reżyserii Jana Klaty ze Starego Teatru w Krakowie czy "Kaspar" Barbary Wysockiej wystawiony we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. W tym roku odbędzie się też planowany wcześniej Wałbrzych Fest, czyli przegląd spektakli z wałbrzyskiego Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego, w tym m.in. dwa głośne spektakle Pawła Demirskiego i Moniki Strzępki - laureatów "Paszportu Polityki" - "Niech żyje wojna!!!" i "Był sobie Andrzej, Andrzej, Andrzej i Andrzej".
Z nowych propozycji zainteresowaniem cieszyć się na pewno będą: musical według "Lalki" Prusa w reżyserii Wojciecha Kościelniaka - spektakl Teatru im. Baduszkowej z Gdyni oraz wiedeński "Mesjasz" Michała Zadary.
Nie zabraknie też, mimo obawy organizatorów z Instytutu Teatralnego, którzy do ostatniej chwili musieli walczyć o pieniądze na festiwal - Małych Spotkań Teatralnych - czyli przeglądu przedstawień dla dzieci.
Dokładny program WST pojawi się na stronie www.warszawskie.org pod koniec lutego, wtedy też rozpocznie się sprzedaż biletów.
Rozmowa z Maciejem Nowakiem, dyrektorem Instytutu Teatralnego
Dorota Wyżyńska: To będzie edycja 30. czy 31.? Jak rozwiązujecie ten problem? Kilka tytułów z ubiegłorocznego programu udało się zmieścić w repertuarze nowej edycji.
Maciej Nowak: Rozwiązanie podpowiedziała nam Magdalena Raszewska, która kończy książkę o 30 edycjach Warszawskich Spotkań Teatralnych. Zeszłoroczne WST realnie się nie odbyły z powodu żałoby po katastrofie smoleńskiej, ale faktycznie mało kiedy ten festiwal był aż tak dyskutowany. Żeby uwiecznić jego fantomową egzystencję, tegoroczna edycja sygnowana będzie jako [30.]/31. WST.
Postanowiliście wrócić do przeglądu - Wałbrzych FEST. Teraz, kiedy Monika Strzępka i Paweł Demirski dostali Paszport Polityki oraz nagrody na "Raporcie" w Gdyni i na "Boskiej Komedii" w Krakowie, to jeszcze bardziej gorący temat niż w zeszłym roku! Za co ty cenisz teatr w Wałbrzychu?
- Wałbrzyski teatr w sposób bezpruderyjny i konsekwentny zdziera maski i ujawnia pozory dzisiejszego systemu. Prawdopodobnie w Warszawie, gdzie powstają ideologiczne uzasadnienia dla bezwzględnej władzy pieniądza, taki teatr nie mógłby istnieć. Gdzieś tam na marginesie, w mieście, o którym kolorowe media nie chcą pamiętać, pracują młodzi artyści psujący dobre samopoczucie autorów sitcomów i reklamówek. Prezentację spektakli z Wałbrzycha odebrać należy jak bolesną szczepionkę. Ja kocham oczywiście spektakle Strzępki i Demirskiego, ale i pozostałe pozycje z Wałbrzycha nie dadzą spokoju stołecznej publiczności.
Będziemy mieć też gościa z zagranicy - spektakl z Michała Zadary z Wiednia. To już tradycja ostatnich edycji, że staracie się pokazywać to, co ważnego nasi twórcy robią na świecie. Jak można zarekomendować to wydarzenie?
- Tym przedstawieniem Michał Zadara przypomina, że jego wyzwaniem są wszelkie zbiorowe mity, nie tylko te, które poruszają Polaków. Opowieść o poszukiwaniach nienapisanej książki Brunona Schulza jest równie przejmująca dla Polaków, Żydów, jak i Austriaków, w których szafach kryje się niejeden trup z czasów hitlerowskich. Przy okazji jest to przedstawienie równie poetyckie, co i dowcipne. Zadara w najlepszej formie.
Będzie też na WST - musical - " Lalka" z Teatru Muzycznego w Gdyni. Zwykle organizatorzy WST nie brali pod uwagę spektakli muzycznych. Skąd ten wyjątek?
- Teatr gatunkowy zazwyczaj nie wykracza poza swoje schematy. W przypadku "Lalki" jest inaczej: to przedstawienie oryginalne, niestandardowe, zrodzone w atmosferze artystycznego ryzyka. Poza tym, czy na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych może zabraknąć "Lalki"?!
Kiedy w jednym z wywiadów powiedziałeś, że z powodu kłopotów finansowych trzeba będzie zrezygnować z Małych WST, nasi czytelnicy od razu protestowali. Okazuje się, że to bardzo potrzebna część programu, choć wprowadzona całkiem niedawno. Macie tego świadomość?
- Polski teatr artystyczny całkiem niedawno uświadomił sobie, jak ważne są propozycje dla najmłodszych widzów. Myślę, że wynika to z faktu, że pokolenie artystów, które przyniosło do teatru przed dziesięciu laty nową, awangardową energię, właśnie teraz przypomniało sobie o obowiązkach rodzinnych. Za czasów mojej dyrekcji w samym tylko Teatrze Wybrzeże urodziło się 26 dzieci. Nie ma miesiąca czy tygodnia, aby nie dochodziły wieści o kolejnych potomkach najciekawszych twórców młodego teatru. Siłą rzeczy ich wyobraźnia zaczęła doceniać problemy wieku pieluchowego.
W których teatrach w tym roku zobaczymy festiwalowe przedstawienia?
- Spektakle grać będziemy w Teatrze Dramatycznym, Studio, Powszechnym, Na Woli, Polskim, Imce i Baju. Mam poczucie, że tym razem WST zaczynają być wspólną sprawą całego środowiska teatralnego, za co serdecznie dziękuję dyrektorom warszawskich scen. Jak zwykle program WST wzbogacony będzie o specjalne pokazy dla promotorów i krytyków z zagranicy, atrakcje w klubie festiwalowym. Nawiązaliśmy też kontakt z Szalonym Wózkowiczem, aby dzięki niemu przetrzeć teatralne szlaki dla widzów niepełnosprawnych ruchowo.
Z nowych propozycji zainteresowaniem cieszyć się na pewno będą: musical według "Lalki" Prusa w reżyserii Wojciecha Kościelniaka - spektakl Teatru im. Baduszkowej z Gdyni oraz wiedeński "Mesjasz" Michała Zadary.
Nie zabraknie też, mimo obawy organizatorów z Instytutu Teatralnego, którzy do ostatniej chwili musieli walczyć o pieniądze na festiwal - Małych Spotkań Teatralnych - czyli przeglądu przedstawień dla dzieci.
Dokładny program WST pojawi się na stronie www.warszawskie.org pod koniec lutego, wtedy też rozpocznie się sprzedaż biletów.
Rozmowa z Maciejem Nowakiem, dyrektorem Instytutu Teatralnego
Dorota Wyżyńska: To będzie edycja 30. czy 31.? Jak rozwiązujecie ten problem? Kilka tytułów z ubiegłorocznego programu udało się zmieścić w repertuarze nowej edycji.
Maciej Nowak: Rozwiązanie podpowiedziała nam Magdalena Raszewska, która kończy książkę o 30 edycjach Warszawskich Spotkań Teatralnych. Zeszłoroczne WST realnie się nie odbyły z powodu żałoby po katastrofie smoleńskiej, ale faktycznie mało kiedy ten festiwal był aż tak dyskutowany. Żeby uwiecznić jego fantomową egzystencję, tegoroczna edycja sygnowana będzie jako [30.]/31. WST.
Postanowiliście wrócić do przeglądu - Wałbrzych FEST. Teraz, kiedy Monika Strzępka i Paweł Demirski dostali Paszport Polityki oraz nagrody na "Raporcie" w Gdyni i na "Boskiej Komedii" w Krakowie, to jeszcze bardziej gorący temat niż w zeszłym roku! Za co ty cenisz teatr w Wałbrzychu?
- Wałbrzyski teatr w sposób bezpruderyjny i konsekwentny zdziera maski i ujawnia pozory dzisiejszego systemu. Prawdopodobnie w Warszawie, gdzie powstają ideologiczne uzasadnienia dla bezwzględnej władzy pieniądza, taki teatr nie mógłby istnieć. Gdzieś tam na marginesie, w mieście, o którym kolorowe media nie chcą pamiętać, pracują młodzi artyści psujący dobre samopoczucie autorów sitcomów i reklamówek. Prezentację spektakli z Wałbrzycha odebrać należy jak bolesną szczepionkę. Ja kocham oczywiście spektakle Strzępki i Demirskiego, ale i pozostałe pozycje z Wałbrzycha nie dadzą spokoju stołecznej publiczności.
Będziemy mieć też gościa z zagranicy - spektakl z Michała Zadary z Wiednia. To już tradycja ostatnich edycji, że staracie się pokazywać to, co ważnego nasi twórcy robią na świecie. Jak można zarekomendować to wydarzenie?
- Tym przedstawieniem Michał Zadara przypomina, że jego wyzwaniem są wszelkie zbiorowe mity, nie tylko te, które poruszają Polaków. Opowieść o poszukiwaniach nienapisanej książki Brunona Schulza jest równie przejmująca dla Polaków, Żydów, jak i Austriaków, w których szafach kryje się niejeden trup z czasów hitlerowskich. Przy okazji jest to przedstawienie równie poetyckie, co i dowcipne. Zadara w najlepszej formie.
Będzie też na WST - musical - " Lalka" z Teatru Muzycznego w Gdyni. Zwykle organizatorzy WST nie brali pod uwagę spektakli muzycznych. Skąd ten wyjątek?
- Teatr gatunkowy zazwyczaj nie wykracza poza swoje schematy. W przypadku "Lalki" jest inaczej: to przedstawienie oryginalne, niestandardowe, zrodzone w atmosferze artystycznego ryzyka. Poza tym, czy na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych może zabraknąć "Lalki"?!
Kiedy w jednym z wywiadów powiedziałeś, że z powodu kłopotów finansowych trzeba będzie zrezygnować z Małych WST, nasi czytelnicy od razu protestowali. Okazuje się, że to bardzo potrzebna część programu, choć wprowadzona całkiem niedawno. Macie tego świadomość?
- Polski teatr artystyczny całkiem niedawno uświadomił sobie, jak ważne są propozycje dla najmłodszych widzów. Myślę, że wynika to z faktu, że pokolenie artystów, które przyniosło do teatru przed dziesięciu laty nową, awangardową energię, właśnie teraz przypomniało sobie o obowiązkach rodzinnych. Za czasów mojej dyrekcji w samym tylko Teatrze Wybrzeże urodziło się 26 dzieci. Nie ma miesiąca czy tygodnia, aby nie dochodziły wieści o kolejnych potomkach najciekawszych twórców młodego teatru. Siłą rzeczy ich wyobraźnia zaczęła doceniać problemy wieku pieluchowego.
W których teatrach w tym roku zobaczymy festiwalowe przedstawienia?
- Spektakle grać będziemy w Teatrze Dramatycznym, Studio, Powszechnym, Na Woli, Polskim, Imce i Baju. Mam poczucie, że tym razem WST zaczynają być wspólną sprawą całego środowiska teatralnego, za co serdecznie dziękuję dyrektorom warszawskich scen. Jak zwykle program WST wzbogacony będzie o specjalne pokazy dla promotorów i krytyków z zagranicy, atrakcje w klubie festiwalowym. Nawiązaliśmy też kontakt z Szalonym Wózkowiczem, aby dzięki niemu przetrzeć teatralne szlaki dla widzów niepełnosprawnych ruchowo.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


