O centralnym lotnisku dla Polski kolejne rządy mówią tak samo: powinno powstać. Niewiele jednak z tego wynika. Wciąż nie wiadomo, gdzie, kiedy i za ile może zostać zbudowany nowy port przesiadkowy. Władze województwa łódzkiego, samej Łodzi, a także samorząd Mazowsza zniecierpliwione bezczynnością rządu chcą, by wreszcie zapadły decyzje w tej sprawie. Wczoraj podpisały porozumienie "w sprawie konieczności budowy Centralnego Portu Lotniczego dla Polski". Chcą, by powstał on między Łodzią i Warszawą - najlepiej przy planowanej autostradzie A2, projektowanej linii szybkiej kolei z Warszawy, przez Łódź do Poznania i Wrocławia, a także w pobliżu istniejącej Centralnej Magistrali Kolejowej. Urzędnicy nie chcą wskazywać konkretnej lokalizacji. Te kryteria może jednak spełniać Baranów koło Grodziska Maz. - lokalizacja proponowana od dawna przez pasjonata lotnictwa Bogusława Jankowskiego. - Decyzję co do budowy portu centralnego trzeba podjąć jak najszybciej. Okęcie już nie będzie się rozwijać i nie zostanie nigdy portem transkontynentalnym - stwierdził wczoraj prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki.
Na razie Ministerstwo Infrastruktury zamawia kolejne analizy w sprawie centralnego lotniska. Radosław Stępień, dyrektor gabinetu politycznego ministra, zapowiedział, że wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie opracowania, które powie, co będzie dalej z wielkim lotniskiem przesiadkowym. Określi ono m.in. kierunki, które ma obsługiwać ten port, możliwości finansowania budowy i wpływ lotniska na inne porty, m.in. na Okęcie. Analiza ma być gotowa pod koniec roku. Dyrektor Stępień powiedział też to, co powtarzają zwykle kolejne rządy: wstępne szacunki zakładają, że budowa portu centralnego będzie potrzebna. Nie mógł on jednak wykluczyć, że specjaliści uznają te plany za nierealne.
Marszałek Mazowsza Adam Struzik stwierdził, że centralne lotnisko nie będzie konkurencją dla lotniska w Modlinie, które ma być niedużym portem dla tanich linii. A co Okęciem? Na razie rząd chce, by jak najszybciej zakończyła się budowa nowego terminalu. Chodzi m.in. o tzw. pirs południowy i centralny, przy których powstaną kolejne rękawy. W tym roku szef Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze Michał Marzec ma też odpowiedzieć na pytanie, czy na Okęciu da się zbudować nowy pas startowy, który zwiększy przepustowość lotniska.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna