Stołeczni strażacy pomagają walczyć ze śniegiem

Grzegorz Lisicki
21.02.2009 aktualizacja: 2009-02-20 21:28
A A A Drukuj
Tak strażacy ściągają sople Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Niecodzienny widok na warszawskich ulicach - strażacy z łopatami do śniegu zamiast węży gaśniczych. Pomagają usuwać zalegający na dachach śnieg i śnieżne nawisy zagrażające przechodniom
Ochockie lodowisko na ul. Rokosowskiej będzie zamknięte do końca sezonu. Powód - spowodowane zalegającym śniegiem wygięcie jednego z legarów podtrzymujących lekką konstrukcję dachu. - Inspektorzy nadzoru nakazali nam wykonanie ekspertyzy, czy dachu nie trzeba będzie rozebrać - mówi Mariusz Kaim, menedżer sportu z ochockiego OSiR-u.

Takich sytuacji może być więcej - roztapiający się na dachach śnieg nabiera ciężaru, który może grozić katastrofą. Dlatego od dwóch dni wojewoda apeluje do administratorów budynków, by zatroszczyli się o usunięcie zalegającego na dachach śniegu i śnieżnych okapów, które spadając, mogą spowodować wypadek.

- Przez ostatni tydzień stołeczna straż pożarna interweniowała na dachach 28 razy - informuje as. sztabowy Piotr Żurawski z komendy miejskiej straży pożarnej. Taką interwencję strażacy podjęli np. wczoraj na dachu Głównego Urzędu Miar na ul. Elektoralnej 2. A wcześniej usunęli śnieg z dachu lodowiska przy ul. Namysłowskiej. Strażacy zaznaczają jednak, że na ich pomoc mogą liczyć tylko administratorzy budynków użyteczności publicznej (urzędów, szkół, ośrodków sportu). Inni muszą radzić sobie sami, np. wynająć wyspecjalizowaną firmę. Opornych czekają mandaty nakładane przez inspektorów nadzoru budowlanego, którzy będą kontrolować stan dachów.

Przeczytaj także: Mężczyzna wpadł do Wisły, nie znaleziono ciała





Podziel się