Sprawca podwójnego pobicia zatrzymany
2009-07-18
aktualizacja: 2009-07-18 17:27
fot. policja
Policjanci zatrzymali 20-letniego Mikołaja T., któremu udowodniono dwa brutalne pobicia dokonane na różnych osobach w odstępie dwóch dni. Pobici mężczyźni trafili do szpitala. Mimo, że obaj pokrzywdzeni byli zaatakowani nocą, rozpoznali napastnika. Sprawca przyznał się i poddał dobrowolnie karze.
ZOBACZ TAKŻE
- Tłum osiłków chciał "odbić" aresztowanego (20-07-09, 15:01)
- Powalone drzewo zablokowało ul. Wolską (20-07-09, 13:13)
- Praca w policji? To kosztuje tylko 17 tys. zł (20-07-09, 13:00)
- Mazowiecki komendant PSP został zawieszony (20-07-09, 11:41)
- Ukradli zabawki: pistolet, kajdanki i motocykl (20-07-09, 11:34)
- Rowerzysta wjechał pod tramwaj (20-07-09, 08:49)
- Aresztowali matkę znęcającą się nad dzieckiem (16-07-09, 22:00)
Pretekstem do pierwszego pobicia było to, że pokrzywdzony po prostu przeszedł pomiędzy stojącymi Mikołajem T. oraz jego kolegą i koleżanką. Pijany i agresywny 20-latek dogonił go i uderzył pięścią w twarz. Potem zaczął szarpać i kilkukrotnie zaciągnął mu bluzę na głowę, a następnie bił go pięściami po niej i próbował kopnąć. Pokrzywdzony usiłował się bronić, ale zaciągnięta na głowę bluza uniemożliwiała mu to. Wtedy do napastnika podszedł jego kolega, odciągnął go i zaczął uspokajać. Pokrzywdzony chciał już odejść, kiedy Mikołaj T. niespodziewanie uderzył go pięścią w nos. Spowodowało to złamanie kości nosowej z przemieszczeniem. Pobity chłopak trafił do szpitala. Gdy tylko został zwolniony złożył zawiadomienie na policji.
Do drugiego pobicia doszło dwa dni później. Pokrzywdzonym był pracownik ochrony, którego Mikołaj T. uderzył w twarz bez konkretnego powodu. Wcześniej ochroniarz uniemożliwił trójce młodych osób sforsowanie ogrodzenia, pilnowanego przez niego obiektu. Osoby te nie były znane Mikołajowi T. i bez żadnego racjonalnego powodu zaczął on mieć do pracownika ochrony pretensje. W pewnym momencie agresor uderzył go w szczękę. Kiedy chciał zadać drugi cios, ochroniarz użył gazu pieprzowego i to powstrzymało napastnika. Pokrzywdzony natychmiast udał się do szpitala. Tam okazało się, że oprócz dwóch wybitych zębów ma złamaną szczękę. Po kilkudniowej hospitalizacji mężczyzna zgłosił pobicie policji.
W tym czasie policjanci z bielańskiego wydziału kryminalnego pracowali nad ustaleniem sprawcy. W sobotę kryminalni zatrzymali Mikołaja T. Obaj pokrzywdzeni rozpoznali go jako sprawcę naruszenia ich nietykalności cielesnej. Mężczyzna przyznał się i poddał dobrowolnie karze.
Do drugiego pobicia doszło dwa dni później. Pokrzywdzonym był pracownik ochrony, którego Mikołaj T. uderzył w twarz bez konkretnego powodu. Wcześniej ochroniarz uniemożliwił trójce młodych osób sforsowanie ogrodzenia, pilnowanego przez niego obiektu. Osoby te nie były znane Mikołajowi T. i bez żadnego racjonalnego powodu zaczął on mieć do pracownika ochrony pretensje. W pewnym momencie agresor uderzył go w szczękę. Kiedy chciał zadać drugi cios, ochroniarz użył gazu pieprzowego i to powstrzymało napastnika. Pokrzywdzony natychmiast udał się do szpitala. Tam okazało się, że oprócz dwóch wybitych zębów ma złamaną szczękę. Po kilkudniowej hospitalizacji mężczyzna zgłosił pobicie policji.
W tym czasie policjanci z bielańskiego wydziału kryminalnego pracowali nad ustaleniem sprawcy. W sobotę kryminalni zatrzymali Mikołaja T. Obaj pokrzywdzeni rozpoznali go jako sprawcę naruszenia ich nietykalności cielesnej. Mężczyzna przyznał się i poddał dobrowolnie karze.
Przeczytaj także: Wypadek zablokował wyjazdówkę ze stolicy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


