Warszawa: po co te przydrożne krzyże?
12.11.2009
aktualizacja: 2010-08-09 14:57
Rodziny osób, które zginęły w wypadkach na poboczach dróg stawiają krzyże, zapalają znicze. Dla służb miejskich to "niepożądane elementy w pasie drogowym". Niedawno krzyż pojawił się na świeżo wyremontowanym fragmencie Al. Ujazdowskich.
SONDAŻ
Aleje Ujazdowskie na odcinku od ul. Bagatela do Pl. Na Rozdrożu sąsiadujące z Łazienkami Królewskimi i Ogrodem Botanicznym są jednym z najchętniej i najliczniej uczęszczanym przez spacerowiczów szlaków w stolicy - pisze internauta GMP.- Niestety, na wysokości ul. Agrykola tuż po remoncie nieśmiało zaczęły pojawiać się znicze, a przed Świętem Zmarłych pojawił się i krzyż, który stał tam przed remontem.
Rozumiem ból po stracie bliskich, ale ulice to nie cmentarz. Tam nikt nie jest pochowany! Czy stawiamy krzyże pod szpitalami, w których także umierają ludzie? - pyta retorycznie Alertowicz. - Te przydrożne krzyże szpecą i tak nie najpiękniejsze miasto. Czy chcemy żyć na cmentarzysku wyrastających ulicznych mogił? - pisze. Co o tym myślisz? Dyskutuj na Na naszym alertowym forum
Problem nie jest nowy. Krzyże przy drogach to nie tylko symbol pamięci bliskich. Uważane są za element, który działa na wyobraźnię i może spowodować, że kierowca zdejmie nogę z gazu. Stosuje się je też jako elementy kampanii społecznych.
Element niepożądany
Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie tłumaczy, że "niepożądane elementy pasa drogowego" muszą być usuwane. Przyczyna prozaiczna - Mogą być przyczyną zagrożenia w ruchu drogowym - dodaje. - Szanujemy miejsce pamięci, ale nie ma na nie zgody.
Przydrożne krzyże, bez względu na wielkość, są nielegalnym zajęciem pasa drogowego, który w wielu przypadkach (np. w Alejach Ujazdowskich) liczony jest od budynku do budynku po drugiej stronie ulicy. I na postawienie go trzeba mieć zgodę.
Do ZDM trafiają prośby o wydanie zgody na takie specyficzne zajęcie pasa, ale są odrzucane. - Obowiązuje ustawa o cmentarzach, to jest miejsce upamiętnienia - tłumaczy.
Krzyże znikają
Krzyże są systematycznie usuwane. Zajmuje się tym Zakład Oczyszczania Miasta. Traktuje to jako "porządkowanie terenów miejskich". - Trzeba je inwentaryzować. Czasami, jeśli uda się zidentyfikować osoby odpowiedzialne, wzywamy do usunięcia tych "miejsc pamięci". Potem do akcji wchodzą nasze służby - tłumaczy Sobieraj.
Rozumiem ból po stracie bliskich, ale ulice to nie cmentarz. Tam nikt nie jest pochowany! Czy stawiamy krzyże pod szpitalami, w których także umierają ludzie? - pyta retorycznie Alertowicz. - Te przydrożne krzyże szpecą i tak nie najpiękniejsze miasto. Czy chcemy żyć na cmentarzysku wyrastających ulicznych mogił? - pisze. Co o tym myślisz? Dyskutuj na Na naszym alertowym forum
Problem nie jest nowy. Krzyże przy drogach to nie tylko symbol pamięci bliskich. Uważane są za element, który działa na wyobraźnię i może spowodować, że kierowca zdejmie nogę z gazu. Stosuje się je też jako elementy kampanii społecznych.
Element niepożądany
Adam Sobieraj z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie tłumaczy, że "niepożądane elementy pasa drogowego" muszą być usuwane. Przyczyna prozaiczna - Mogą być przyczyną zagrożenia w ruchu drogowym - dodaje. - Szanujemy miejsce pamięci, ale nie ma na nie zgody.
Przydrożne krzyże, bez względu na wielkość, są nielegalnym zajęciem pasa drogowego, który w wielu przypadkach (np. w Alejach Ujazdowskich) liczony jest od budynku do budynku po drugiej stronie ulicy. I na postawienie go trzeba mieć zgodę.
Do ZDM trafiają prośby o wydanie zgody na takie specyficzne zajęcie pasa, ale są odrzucane. - Obowiązuje ustawa o cmentarzach, to jest miejsce upamiętnienia - tłumaczy.
Krzyże znikają
Krzyże są systematycznie usuwane. Zajmuje się tym Zakład Oczyszczania Miasta. Traktuje to jako "porządkowanie terenów miejskich". - Trzeba je inwentaryzować. Czasami, jeśli uda się zidentyfikować osoby odpowiedzialne, wzywamy do usunięcia tych "miejsc pamięci". Potem do akcji wchodzą nasze służby - tłumaczy Sobieraj.
-
Warszawa: po co te przydrożne krzyże?
gambiting
12.11.09, 19:57
Krzyż może sobie być,ale żeby tam znicze przynosić,pisać kto umarł,to jużgruba przesada! Tam ta osoba nie jest pochowana! To tylko miejsce śmierci,atakowe się oznacza tylko w szczególnych »
-
Warszawa: po co te przydrożne krzyże?
sselrats
12.11.09, 20:09
O krzyzach powinni decydowac wlasciciele gruntow a nie pospolstwo. Komuna sie skonczyla i prawo wlasnosci trzeba uszanowac.»
-
Warszawa: po co te przydrożne krzyże?
nessuno
12.11.09, 21:32
Na Wisłostradzie na wysokości Cytadeli w stronę centrum oszołomstwo jakieśpostawiło nie krzyż,ale kamienną tablicę.I stoi toto monidło już od dłuższegoczasu.Może służby miejskie i tam by »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




