Wpadła szajka złodziei... ubranek dla dzieci
2009-11-15
aktualizacja: 2009-11-15 11:43
fot. KSP
Policja zatrzymała grupę złodziei, która okradała sklepy z ubraniami dziecięcymi. Dwóch z nich wpadło na gorącym uczynku. Mężczyznę i kobietę zamieszanych w kradzież policja ujęła kilka godzin później.
ZOBACZ TAKŻE
- Zaczęli walkę z wykorzystywaniem seksualnym dzieci (22-11-09, 11:00)
- Po jeździe próbnej ukradł jeepa wartego 150 tys. zł (16-11-09, 11:47)
- Pobili chłopaka w metrze za... fryzurę (15-11-09, 20:58)
- Kolejni antyfaszyści z zarzutami (14-11-09, 00:00)
- BMW ścięło sygnalizator, utrudnienia w ruchu (13-11-09, 20:06)
W jednym z markowych sklepów z ubraniami dla dzieci ochroniarze zatrzymali dwóch złodziei. Przybyła na miejsce policja ustaliła, że sprawcami kradzieży ubranek dziecięcych o wartości ponad 1000 złotych są bracia Marcin i Artur Ł. Mężczyźni trafili do aresztu.
Ochrona sklepu poinformowała policjantów, że bracia Ł. kradli już w przeszłości w tym sklepie, ale nikt tego wcześniej nie zgłaszał policji. Funkcjonariusze ustalili także, że złodzieje prawdopodobnie działali wspólnie z innymi osobami. Przeszukano mieszkania zatrzymanych i rozpoczęto obserwację samochodów braci Ł. W jednym z nich leżały rozrzucone dziecięce ubrania z metkami.
W pewnym momencie podeszła do niego kobieta i mężczyzna. Ona obserwowała otoczenie i sprawdzała, czy nikt nie nadchodzi, on otworzył opla i zaczął przeglądać ubranka. Wtedy policja zatrzymała obydwie osoby. 20-letni Krzysztof G. okazał się być wspólnikiem zatrzymanych wcześniej braci. Zwykle w sklepach kradli we trójkę. Policjanci ustalają, jaka rolę pełniła kobieta, którą wpadła razem z Krzysztofem G.
Trzech zatrzymanych mężczyzn usłyszało zarzuty kradzieży towarów. Grozi im za to do 5 lat więzienia.
Ochrona sklepu poinformowała policjantów, że bracia Ł. kradli już w przeszłości w tym sklepie, ale nikt tego wcześniej nie zgłaszał policji. Funkcjonariusze ustalili także, że złodzieje prawdopodobnie działali wspólnie z innymi osobami. Przeszukano mieszkania zatrzymanych i rozpoczęto obserwację samochodów braci Ł. W jednym z nich leżały rozrzucone dziecięce ubrania z metkami.
W pewnym momencie podeszła do niego kobieta i mężczyzna. Ona obserwowała otoczenie i sprawdzała, czy nikt nie nadchodzi, on otworzył opla i zaczął przeglądać ubranka. Wtedy policja zatrzymała obydwie osoby. 20-letni Krzysztof G. okazał się być wspólnikiem zatrzymanych wcześniej braci. Zwykle w sklepach kradli we trójkę. Policjanci ustalają, jaka rolę pełniła kobieta, którą wpadła razem z Krzysztofem G.
Trzech zatrzymanych mężczyzn usłyszało zarzuty kradzieży towarów. Grozi im za to do 5 lat więzienia.
Przeczytaj także: Dwa wypadki z tego samego powodu: chorzy kierowcy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


